zaloguj się do e-DGP
statystyki

Pat z płacą minimalną

skomentuj

Wciąż nie wiadomo, o ile wzrośnie płaca minimalna w 2011 roku. Rząd nie poparł wczoraj propozycji partnerów społecznych, aby wyniosła ona 1408 zł.

Publikacja: 15 września 2010, 03:00 Aktualizacja: 15 września 2010, 10:19

Premier Donald Tusk sceptycznie odniósł się do propozycji podwyższenia płacy minimalnej o 91 zł, czyli o 6,9 proc. Propozycję taką przedstawiły związki zawodowe i organizacje pracodawców, które wczoraj ostatecznie porozumiały się w tej sprawie. Wszystko wskazuje, że rząd poprosi partnerów społecznych o kolejne przedłużenie terminu, w którym mają się zakończyć negocjacje w tej sprawie. Rozmowy nie będą łatwe.

– Kwota 1408 zł, którą wynegocjowaliśmy, to absolutne minimum. Tyle musi wynosić płaca minimalna w przyszłym roku, aby nie zmieniła się jej relacja do średniego wynagrodzenia – mówi Janusz Śniadek, przewodniczący NSSZ „Solidarność”.

Nie wyklucza on jednak rozmów w sprawie oderwania innych świadczeń i zobowiązań od wysokości płacy minimalnej. Są to m.in. dodatek za pracę w nocy, maksymalna wysokość odpraw dla pracowników objętych zwolnieniem grupowym i minimalna wartość odszkodowań za mobbing i dyskryminację. Płaca minimalna wpływa też na wysokość składek na ubezpieczenia społeczne osób przebywających na urlopie wychowawczym (płaci je budżet państwa) oraz rozpoczynających działalność gospodarczą (i korzystających z preferencyjnej podstawy ich naliczania).

– Nie może być tak, że obawy o zbytnie wydatki związane z tymi świadczeniami, blokują podwyżkę płac dla osób zarabiających najniższe stawki – dodaje Janusz Śniadek.

Z kolei pracodawcy zgodzili się na podwyżkę płacy minimalnej do 1408 zł, ale pod warunkiem podjęcia prac nad nowelizacją ustawy – Prawo zamówień publicznych.

– Powinna ona umożliwić firmom renegocjacje długoletnich kontraktów zawieranych na jej podstawie – mówi Adam Ambrozik, ekspert Pracodawców RP.

Ma to zabezpieczyć firmy przed niekorzystnymi skutkami wzrostu płac, co wpłynie także na koszty realizacji zamówienia publicznego.

W trakcie negocjacji wysokości płacy minimalnej w 2011 r. nie dotrzymano prawie żadnych terminów wskazanych w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Na wniosek rządu negocjacje w komisji trójstronnej (KT) przedłużono aż do połowy września, choć porozumienie w sprawi płacy minimalnej powinno być zawarte do 15 lipca. Z kolei do 15 września rząd (lub premier, jeśli doszło do kompromisu w KT) powinien ogłosić wysokość minimalnego wynagrodzenia. Na wniosek przedstawiciela rządu komisja trójstronna może jednak wydłużać wspomniane terminy. Na razie pewne jest więc jedynie, że najniższe wynagrodzenie w 2011 r. nie będzie mniejsze niż 1386 zł (wzrost o 69 zł). Taką wysokość płacy minimalnej rząd zaproponował bowiem partnerom społecznym przed rozpoczęciem negocjacji.

Premier zapowiedział, że rząd przedstawi propozycję wysokości płacy minimalnej w ciągu dwóch tygodni.

42 proc. średniej pensji wynosi w tym roku płaca minimalna

Komentarze: 35

  • 1: autor z IP: 86.155.238.* (2010-09-15 03:49)

    wyzsza placa minimalna = wiecej osob na czarno

    niema innej mozliwosci i wszyscy o tym wiemy!!!

  • 2: akjsgf z IP: 86.155.238.* (2010-09-15 03:54)

    zlikwidowac place minimalna calkowicie!!!

    ktos bardzo slabo wykwalifikowany moze byc konkurencyjny na rynku pracy jesli obnizy swoje rzadania fnansowe - to sie wszystkim oplaca a tak musi pracowac na czarno i wszyscy na tym traca

  • 3: anks z IP: 78.8.100.* (2010-09-15 05:57)

    W Polsce nie będzie już lepiej, biedni będą coraz biedniejsi, a bogaci będą się bogacić. Nie wspominając o posłach, senatorach i wszystkich ministrach którzy myślą tylko i wyłącznie o swojej pensji...

  • 4: jasnie pan S. z IP: 163.244.62.* (2010-09-15 07:00)

    to jest kpina !!! z ludzi ktorzy uczciwie pracuja a pensje dostaja glodowe , co to dzis tysiac zloty ?? na co to wystarczy ? wegetacja? kolejny tuskocud, zryjcie trawe , bo na wiecej was niestac, w takim razie w ogole po co pracowac skoro pensja za prace nie wystarczy na nic

  • 5: SPOSTRZEGAWCZY z IP: 93.122.64.* (2010-09-15 07:56)

    ZWIĘKSZYĆ KARY ZA ZATRUDNIANIE PRACOWŃIKÓW NA CZARNO,TAK JAK NA CYWILIZOWANE KRAJE PRZYSTAŁO,CO NAJMNIEJ OD 50TYŚ W GÓRE I NIE BĘDZIE IĘ NA CZARNO OPŁACAŁO ZATRUDŃIAĆ NO I PROBŁEM Z ŁOWY

  • 6: taka jest prawda z IP: 83.10.189.* (2010-09-15 08:15)

    lepiej pracowac na czarno niż liczyć na uczciwość PO i Tuska

  • 7: wiktor z IP: 87.204.199.* (2010-09-15 08:33)

    lepiej mieć premiera Tuska niż Kaczyńskiego za za sąsiada.

  • 8: do 7 z IP: 83.10.189.* (2010-09-15 09:00)

    piszesz to jako aferzysta z PO? to mas zracje twój tusk cie obroni jak chlebowskiego

  • 9: do 7 z IP: 83.10.189.* (2010-09-15 09:00)

    wszyscy złodzieje chcą miec Tuska za premiera

  • 10: gucio z IP: 77.253.65.* (2010-09-15 09:07)

    Wiele "uczciwych" pracodawców płaci tylko to co musi. Żyć dzisiaj za 1000 zł. netto to wyczyn nie byle jaki. Taki pracodawca powinien kupić pracownikowi odchodzącemu na emeryturę pistolet, by ulżyć państwu i opiece społecznej.
    Sam powinien otrzymać order za zasługi dla kraju.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter