Ministrowie, jeśli zostaną zmuszeni do 10-proc. redukcji zatrudnienia w urzędach, będą zwalniać emerytów i starszych pracowników.
Publikacja: 13 września 2010, 03:00 Aktualizacja: 13 września 2010, 10:16
Przygotowany przez Michała Boniego, ministra w kancelarii premiera, nowy projekt ustawy o 10-proc. redukcji zatrudnienia w administracji państwowej spotkał się z ostrą krytyką ze strony ministrów.
Według Julii Pitery, minister w kancelarii premiera, zwalnianie urzędników jest mechaniczną redukcją, a nie racjonalizacją zatrudnienia. Uważa, że aktualne propozycje powielają błędy projektu sprzed roku. Swoje uwagi podsumowała tym, że projekt nie zawiera mechanizmów zwiększenia efektywności wykonywania zadań, a służy efektowi medialnemu.
Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej, proponuje m.in., aby urzędnicy, którzy nie zwolnili się z pracy i nabyli prawo do emerytury, mogli ją otrzymywać, dopiero gdy rozwiążą stosunek pracy. Teoretycznie urzędnik mógłby wrócić do pracy, ale w praktyce nie byłoby to proste.
– Pracownik, który odejdzie z urzędu, może do niego wrócić po przystąpieniu do naboru i wyłonieniu w nim. Mało prawdopodobne, aby urząd go ogłosił – mówi dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Podkreśla, że taki przepis pozwała na pozbycie się z urzędu emerytów. A to wbrew najnowszemu orzecznictwu Sądu Najwyższego. Emerytowanych urzędników chętnie zwolniłaby też prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego. W zgłoszonych do projektu uwagach zaproponowała nawet, aby można było też zwalniać urzędników, którym do osiągnięcia wieku emerytalnego brakuje mniej niż cztery lata. W tym celu trzeba by było w ustawie wyłączyć ochronę przewidzianą w art. 39 kodeksu pracy. Zdaniem prawników jest to możliwe.
Ministrowie wytykają projektowi, że zakłada, iż zatrudnienie będzie można redukować przez nieprzedłużanie umowy zawartej na czas określony. Takie rozwiązanie jest jednak, ich zdaniem, sprzeczne z art. 38 ust. 3 ustawy o służbie cywilnej. Zgodnie z nim, pracownik, który zaliczy egzamin ze służby przygotowawczej i otrzyma pozytywną pierwszą ocenę jest zatrudniany przez dyrektora urzędu na czas nieokreślony.
Projekt nie rozstrzyga też czy zwalniani urzędnicy uprawnieni do odprawy emerytalnej na podstawie art. 94 ustawy o służbie cywilnej zachowają też prawo do specjalnej odprawy przewidzianej w projekcie.
– Urzędnik powinien mieć prawo wyboru korzystniejszej odprawy, – mówi Maciej Skotnicki, adwokat z Krakowa.
Tłumaczy, że nie może on skorzystać z dwóch odpraw dlatego projekt powinien przewidywać wybór. Projekt przewiduje, że odprawa wyniesie do trzech pensji. W ustawie o służbie cywilnej odprawa emerytalna jest dwukrotnie wyższa.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: digi z IP: 129.93.210.* (2010-09-13 04:48)
Taką reformę trzeba rozłożyć na kilka lat. W pierwszej kolejności pozbyć się osób, które naturalnie odchodzą na emerytury. Nie zostają na lodzie i nie powoduje to luki pokoleniowej w urzędach.
Zwalniać powinno się natomiast po wyjściu z kryzysu, po uprzednim dokonaniu analiz polegających na pozbyciu się nadmiarów, tam gdzie one nie są potrzebne. Zwalnianie w kryzysie, to nowe pomnożenie kosztów i wyprodukowanie emigrantów albo trwale bezrobotnych. Obie opcje dla kraju są niekorzystne. Nie można pozbywać się obywateli, jeżeli mamy ich niedobór i nie można robić z nich marginesu jeżeli nie chcemy na nich łożyć pieniędzy.
Pomysł dziesiątkowania mógł powstać wyłącznie w głowie kogoś, kto nie ma pojęcia o podstawach rządzenia państwem.
2: SU z IP: 87.207.8.* (2010-09-13 07:38)
To minister Boni w swoim nowym projekcie już nie planuje wyrzucania z administracji na bruk kobiet w ciąży, w czasie urlopu macierzyńskiego, wychowawczego i ojców korzystających z podobnych uprawnień? Gazeta Prawna jakiś czas temu ujawniła, ze w poprzednim projekcie ustawy były takie przepisy.
3: beba z IP: 79.189.59.* (2010-09-13 07:44)
No i mamy naszych narodowych bohaterów, czyli nasz rząd. Pozwalniać i już, a zatrudnic tych wykształciuchów, których wyprodukowały płatne prywatne uczelnie. Jestem kadrową i z rozmów wstępnych ze stażystami i praktykantami wiem jaki poziom reprezentują.
4: agata z IP: 88.156.34.* (2010-09-13 08:11)
do beba z IP: 79.189.59.* (2010-09-13 07:44)
No i mamy naszych narodowych bohaterów, czyli nasz rząd. Pozwalniać i już, a zatrudnic tych wykształciuchów, których wyprodukowały płatne prywatne uczelnie. Jestem kadrową i z rozmów wstępnych ze stażystami i praktykantami wiem jaki poziom reprezentują.
I w tym masz bardzo duzo racji, młodzi zainteresowania są kasą a nie pracą. Poziom wykształcenia przez płatne uczelnie- porażka!!!
5: tak myślę z IP: 77.253.65.* (2010-09-13 08:46)
Należy wszystkim przypomnieć, że to za czasów pana Boniego już na początku lat 90-tych pozbywano się dobrych pracowników,nagminnie zwolniając.
Ta reforma pana Boniego i doradców doprowadziły do stanu w jakim obecnie znajduje się słuzba zdrowia i wszystkie dziedziny naszej
gospodarki narodowej, dla przykładu (na emerytury powysyłano w srednim
wieku 55 letnie dobre lekarki ).
Zaoowocowało to tym, że ambitne bardzo dobre lekarki z powołania odeszły z poczuciem krzywdy, że im za tak trudną prace podziękowano, dobre zamiast dalej leczyć odeszły w poczuciu krzywdy.
Tak i w innych zawodach osoby znające się na swoim fachu , nie szukały dla siebie nowego miejsca pracy ( uważając , że dobrego pracownika powinno się doceniać , i stwarzać mu warunki dobrej pracy) , a nie zwalniać.
Natomiast inne osoby mniej ambitne , to system Boniego spadł im jak z nieba ,dał przyzwolenie na zajmowanie etatów przez emerytów i rencistów oraz otrzymywanie wynagrodzenia ,i cicho siedzą na 4 -literach, bo im dobrze, popierając głupie pomysły, żeby nie stracić stanowiska . Mają emerytury, renty i pracują.
A młodzi wykształceni zmuszeni zostali na emigrację , najczęściej na zmywak. A pozostali w kraju młodzi wykorzystywani są jako tania siła robocza , na staże oraz zasilają bezrobotnych.
Ta reforma Boniego miała na celu poprawę sytuacji w zakładach , poprzez zmniejszenie zatrudnienia , i zacisaknia pasa. Ile można zaciskać pasa.
Zamiast olbrzymią energię powinie pan Boni skierować , i uruchomić dla pozysakania nowych inwestycji , to najllepiej pozwalniać , dać odprawy znów swoim, by przy najbliższej okazji zatrudnić , i dać odprawy ponownie.
I na stołkach dalej siedzieć.
Tak dłużej byc nie może, przez całe 80lata -do dziś dnia obowiązuje wciskano nam temat zaciskanie pasa.
A nie prościej by było pomóc w zatrudnieniu młodych osób,a emerytów , rencistów zmusić do oświadczenia , czy chce byc na emeryturze, czy dalej pracować oraz pobieraniu jednego świadczenia. Nie mówię , żeby emerytów nie zatrudniać. Jak najbardziej emeryci powinni być wykorzystani , gdyż są potrzebni , mają olbrzymią wiedzę i praktykę , a młodzi nie mają wiedzy praktycznej , powinni byc zatrudniani jako doradcy i służyć pomocą młodym niedoświadczonym pracownikom.
A nie wdrażąc złe pomysły z lat 90-tych .
Za te wszystkie błędne decyzje podejmowane w latach 90-ty , i obecnie obowiązujące powinien ponieść odpowiedzialność , a nie wysilać się i wyszukiwać w archiwach pomysły i po raz drugi, może trzeci brać pieniądze, za te projekty.
6: ~bzzzz z IP: 145.237.113.* (2010-09-13 08:54)
A może zwolnimy Boniego, jemu do emerytury tez nie wiele zostało, jak się nie mylę to 4 lata. Co za debilny facet, jego projekty ustaw są chore, prawo tworzą ludzie którzy w ogóle nie mają pojęcia co dzieje sie w urzędach
7: taka jest prawda z IP: 83.10.84.* (2010-09-13 08:57)
chcieliście PO, to macie PO.. ponoście konsekwencje swoich glupawych wyborów
8: MB z IP: 79.162.172.* (2010-09-13 09:50)
Przesiać miernoty rządowe i zaraz będą efekty. Sam Boni ze swym rozumowaniem nadaje się na bezrobotnego. Najwięcej i najbardziej bezpciuciowcy mają coś do powiedzenia na temat dalszego rozwoju gospodarczego kraju. Nie mogą w łóżku myślą, że mogą za to w polityce.
9: mng z IP: 77.253.148.* (2010-09-13 09:56)
PO-matołki rujnują państwo i...lokaje klaszczą. Jest PO-super!
10: by żyło się lepiej ... kolegom z IP: 83.238.174.* (2010-09-13 10:01)
Większe oszczędności w budżecie będą z likawidacji składu Sejmu o co najmniej połowę ilości p.osłów, likwidacji Senatu (dla bezpiczeństwa w jego miejsce jakaś rada mędrców lub coś takiego podobnego żeby izba niższa za bardzo się nie rozkręciła ...) do tego ilość urzędasów w kancelarii Prezydenta, to samo, też o połowę.
Ileż to milionów się pojawi nagle i znikąd ...
a z takich emerytów to co im to da? procesiki sądowe po parę lat i potem odszkodowania za bezprawne zwalnianie ...
oni robią wszystko tylko i wyłącznie pod publiczkę, byle w TV mówili że coś się robi, a tak naprawdę to nic się od 4 lat nie dzieje i dziać nie będzie, bo w budżecie jest taki syf, że jak zaczną w końcu robić reformy (a zacząć je kiedyś muszą bo ten system w końcu musi się zawalić) i będą musieli pozabierać górnikom, kolejarzom, nauczycielom i innym - to mają strajki generalne zagwarantowane na kilka miesiecy i jeszcze trochę ... ale po co się narażać takim co mogą zadymy robić, lepiej zabrać bezrobotnym, emerytom,dzieciom albo zasiłki pogrzebowe poobniżać ...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.