Wyjaśnił, że podział ten będzie opierał się na agresywnych funduszach skierowanych do młodszego pokolenia i stabilnych - dla starszego.

Dodał, że pod koniec przyszłego tygodnia będą gotowe założenia do projektu ustawy mającej na celu poprawienie efektywności działania Otwartych Funduszy Emerytalnych. Założenia te będą efektem wspólnej pracy rządu i przedstawicieli OFE.

"Zgadzając się z tym, że to zabezpieczenie na starość powinno być trochę mocniejsze, być może powinniśmy zadać sobie pytanie, czy należy w perspektywie najbliższych 5 lat nie zacząć rozważać wzmocnienia III filaru emerytalnego" - powiedział Boni. Jego zdaniem, 10-15 proc. sumy oszczędności Polaków, wynoszących ok. 860 mld zł, dawałoby ok. 90-135 mld zł dodatkowych pieniędzy na rynku kapitałowym. "Wydaje się, że jest to ruch potrzebny" - zaznaczył.

XX Forum Ekonomiczne w Krynicy jest poświęcone szansom, jakie niesie dla Europy Traktat Lizboński

Pod koniec sierpnia premier Donald Tusk spotkał się z szefami Otwartych Funduszy Emerytalnych. W spotkaniu uczestniczył też szef doradców premiera Michał Boni. Rozmawiano o działalności OFE. Premier sformułował całą listę zarzutów wobec funduszy. Poinformował, że w najbliższym czasie oczekuje od OFE propozycji, w jaki sposób mogą zwiększyć swoją efektywność.

Podczas tego spotkania Boni mówił m.in., że kluczem do zwiększenia efektywności systemu jest wielofunduszowość i związane z tym różnicowanie portfeli inwestycyjnych na bardziej agresywne i bardziej bezpieczne. Przyszli emeryci mogliby sami decydować, do kiedy składka jest inwestowana bardziej agresywnie, a od kiedy podlegałaby stałym rygorom. Zdaniem ministra w grę wchodzi także ewentualna obniżka prowizji OFE.