zaloguj się do e-DGP

Brak miejsc w szkołach dla trudnych uczniów

skomentuj

Prawie 1 tys. nieletnich czeka na umieszczenie w młodzieżowym ośrodku socjoterapii (MOS) lub młodzieżowym ośrodku wychowawczym (MOW). Mimo że od 2004 r. o połowę – z 3,5 do 7,4 tys. – zwiększyła się liczba dostępnych tam miejsc, liczba oczekujących na nie się nie zmniejsza.

Publikacja: 9 września 2010, 03:00 Aktualizacja: 9 września 2010, 10:27

Jak tłumaczy resort pracy, postanowienie sądu o umieszczeniu wychowanka domu dziecka w MOS lub MOW nie oznacza, że uchyla to automatycznie wcześniejsze postanowienie. Dom dziecka powinien zapewnić takiemu wychowankowi potrzeby, które dotychczas finansował, np. zakup odzieży. Tymczasem wielu dyrektorów MOS i MOW zwraca uwagę, że domy dziecka nie zawsze stosują się do tego stanowiska.

Uciekinier bez opieki

Eksperci zwracają też uwagę, że pilnego uregulowania wymaga kwestia zapewnienia opieki dziecku, które samowolnie opuściło MOS lub MOW. W przypadku gdy odnalazła go policja, dyrektor placówki powinien odebrać dziecko w ciągu 48 godz. Luka w przepisach powoduje, że nie wiadomo, gdzie dziecko w tym czasie powinno przebywać. Zwłaszcza gdy dyrektor MOS lub MOW nie odbiera dziecka w wyznaczonym czasie.

Takich dzieci nawet na krótki czas nie chcą często przyjmować domy dziecka, nie można ich też umieścić w policyjnej izbie dziecka. Uciekinierzy przebywają więc w tym czasie np. w pomieszczeniach służbowych policji.

Sądy źle kierują

Resort edukacji w ramach prac zespołu wielokrotnie domagał się wyłączenia MOS z przepisów ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich. Zdaniem Andrzeja Laskowskiego z ORE jest to zasadne, bo MOS nie są placówkami resocjalizacyjnymi, ale przeznaczonymi dla dzieci dopiero zagrożonych niedostosowaniem społecznym. Aby prowadzone w nich zajęcia socjoterapeutyczne przynosiły zamierzone efekty, niezbędna jest więc zgoda wychowanka na aktywny w nich udział.

– Zdarza się, że skierowania sądów nie są adekwatne do problemów, które ma dziecko, bo do MOW trafiają uczniowie, których jedynym przewinieniem jest ciągłe opuszczanie zajęć w szkole – mówi Iwona Grzegorzewska, dyrektor MOW w Antoniowie.

Takiej zmiany nie przewiduje jednak przygotowany przez resort sprawiedliwości projekt ustawy – Prawo nieletnich.

Resort proponuje natomiast stworzenie placówek resocjalizacyjnych o charakterze tymczasowym i wykorzystać do tego celu bazę ochotniczych hufców pracy. Na takie rozwiązanie nie zgadza się jednak resort pracy.

Komentarze: 1

  • 1: zxv z IP: 83.10.193.* (2010-09-09 07:09)

    to niech ich PO weźmie w swoje szeregi.. tam jest wielu trudnych (Nesiołowski).. to bedą wśród swoich

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter