Z roku na rok freelancerów, czyli wolnych strzelców jest coraz więcej. Są to osoby, które nie pracują na etat, tylko realizują projekty na zlecenie.

– W moim otoczeniu coraz więcej ludzi rezygnuje z pracy na etat i wybiera freelancing – mówi Paweł Kasprzyk, projektant stron internetowych.

Z badań firmy Infant wynika, że polski freelancer ma średnio 34 lata i najczęściej posiada wyższe wykształcenie. Przeważnie prowadzi własną firmę. Lista branż, w których pracują wolni strzelcy, cały czas się wydłuża. Przoduje handel i sprzedaż (16 proc.), informatyka i programowanie (14 proc.) oraz doradztwo i konsulting (11 proc.). Wielu z nich wybiera również budownictwo (8 proc.) oraz grafikę i projektowanie (8 proc.). Polscy freelancerzy najczęściej realizują projekty dla małych i średnich przedsiębiorstw

Do założenia własnej firmy polskich freelancerów najbardziej motywuje potrzeba niezależności oraz możliwość osiągania wyższych zarobków. Inne plusy tej pracy to niezależność, możliwość podejmowania samodzielnych decyzji i brak szefa, któremu trzeba się podporządkować. Natomiast największą przeszkodą są wysokie składki ZUS, ale także niepewność finansowa.

– Do prowadzenia własnej działalności potrzebne są samodyscyplina i umiejętność oddzielania czasu przeznaczonego na pracę od tego poświęconego życiu osobistemu – mówi Krzysztof Gawron, programista.

Inne cechy, takie jak cierpliwość i odporność na stres, są wręcz niezbędne. Prowadząc własną działalność gospodarczą, freelancerzy muszą sobie radzić także z wszelkimi formalnościami, w tym prowadzić księgowość firmy. Większość z nich korzysta w tym celu z usług biura rachunkowego lub zewnętrznego księgowego.

Średnio polski freelancer zarabia ponad 8 tys. zł miesięcznie, ale są i tacy, którzy w skali miesiąca osiągają przychód powyżej 100 tys. zł. Dla prawie 70 proc. wolnych strzelców zarobki na deklarowanym poziomie nie są satysfakcjonujące. 

Zdaniem ekspertów freelancing jako styl życia i sposób zarobkowania będzie zyskiwał coraz więcej zwolenników.