Szefem zespołu jest główny doradca premiera Michał Boni. W pracach uczestniczą także prof. Marek Góra, autor reformy emerytalnej z 1999 r., przedstawiciele otwartych funduszy emerytalnych oraz eksperci z PKPP Lewiatan.

Do tej pory Joalnata Fedak forsowała swój własny projekt reformy. Proponowała m.in. możliwość wyboru między ubezpieczeniem w OFE a ZUS, wcześniejszego przeniesienia oszczędności do ZUS czy zawieszenie odprowadzania składki na OFE na dwa lata, co miałoby zmniejszyć wydatki państwa o 30 mld zł. Inną propozycją było zmniejszenie składki na OFE o 60 procent.

We wtorek minister pracy rozmawiała o współpracy z Michałem Bonim. Wczoraj poinformowała „DGP”, że na razie rezygnuje ze swojego projektu. – W tej chwili ustosunkowujemy się do uwag, jakie zostały zgłoszone do ustawy, gdy stanowisko będzie gotowe, prześlemy je do KPRM – mówi „DGP” minister pracy.

W ub. tygodniu podczas spotkania premiera z szefami OFE Michał Boni odczytał konkluzje, z których wynikało, że projekt minister pracy nie ma szans.

Z zapowiedzi Michała Boniego wynika, że nowy projekt ma być ewolucją w systemie OFE. Zakłada on m.in. że w każdym OFE powstaną dwa lub trzy subfundusze. Będą one inwestowały pieniadze w sposób agresywny (np. w akcje) lub bezpieczny (np. w obligacje). Pieniądze osób powyżej 55. roku życia trafiałyby wyłącznie na fundusze bezpieczne.