zaloguj się do e-DGP
statystyki

Nowa ustawa antydyskryminacyjna niezgodna z konstytucją?

skomentuj

Koalicja na Rzecz Równych Szans skrytykowała w środę przyjęty we wtorek przez rząd projekt tzw. ustawy antydyskryminacyjnej; w jej ocenie może on być niekonstytucyjny. Z zarzutami nie zgadza się pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska.

Publikacja: 1 września 2010, 17:10 Aktualizacja: 1 września 2010, 19:44

Zdaniem organizacji, projekt nowej ustawy to mało ambitna próba zbyt dosłownego traktowania antydyskryminacyjnych dyrektyw UE.

Prezes Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego (PTPA) Karolina Kędziora podkreśliła na konferencji prasowej w Warszawie, że wbrew zapisowi art. 32 Konstytucji, który mówi, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny, w projekcie ustawy został zawarty zamknięty katalog cech, ze względu na które nie można dyskryminować. Wskazano w nim płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną.

"Praktyka większości państw UE jest taka, że ten katalog, który został zawarty we wspólnotowych dyrektywach, zostaje znacznie rozszerzony i stosuje się praktykę katalogu otwartego" - powiedziała Kędziora.

"Głos organizacji społecznych, które mają najwięcej do powiedzenia odnośnie przeciwdziałania dyskryminacji, nie został wzięty pod uwagę"

Jak dodała, jeśli ustawa w zaproponowanym kształcie wejdzie w życie, ochroną prawną nie zostaną objęte m.in. osoby dyskryminowane ze względu na status społeczny, wygląd czy stan zdrowia. Zwróciła ponadto uwagę, że otwarty katalog cech znany jest w polskim ustawodawstwie, gdyż zawarty jest w Kodeksie pracy.

Kędziora podkreśliła, że zapisy projektu ustawy nie dają wszystkim grupom społecznym narażonym na dyskryminację jednakowej ochrony prawnej. "Nasz ustawodawca, kurczowo trzymając się zapisów dyrektyw unijnych, np. ochronę przed dyskryminacją w edukacji odnosi jedynie do rasy i pochodzenia etnicznego" - powiedziała.

Wiceprezes PTPA Krzysztof Śmiszek skrytykował także sposób procedowania nad projektem ustawy. "Głos organizacji społecznych, które mają najwięcej do powiedzenia odnośnie przeciwdziałania dyskryminacji, nie został wzięty pod uwagę. Współpraca z rządem i minister Radziszewską oceniana jest bardzo źle" - powiedział.

Większość przypadków dyskryminacji dotyczy sfery prywatnej

Dyrektor Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Wanda Nowicka zwróciła uwagę, że wcześniejsze projekty przewidywały powstanie nowej i całkowicie niezależnej od rządu instytucji zajmującej się przypadkami dyskryminacji. Obecny przewiduje zaś powierzenie wykonywania zadań dotyczących realizacji zasady równego traktowania Rzecznikowi Praw Obywatelskich, jednak bez przyznania na tę działalność dodatkowych środków finansowych.

W ocenie Koalicji, powierzenie tych zadań Rzecznikowi może być problematyczne, bowiem zgodnie z Konstytucją i ustawą o RPO, stoi on na straży wolności i praw człowieka i obywatela w relacji państwo-obywatel. Tymczasem większość przypadków dyskryminacji dotyczy sfery prywatnej, np. relacji między pracodawcą i pracownikiem, czy przedsiębiorcą a klientem.

Wiceprzewodnicząca Polskiego Forum Osób Niepełnosprawnych Krystyna Mrugalska podkreśliła z kolei, że projekt ustawy przewiduje ochronę osób niepełnosprawnych jedynie w zatrudnieniu, tymczasem zostało to już wcześniej zapewnione w Kodeksie pracy. Przypomniała także, że Polska wciąż nie ratyfikowała konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, którą w imieniu polskiego rządu podpisała w marcu 2007 r. ówczesna minister pracy i polityki społecznej Anna Kalata.

Robert Biedroń z Kampanii Przeciw Homofobii zapowiedział, że organizacje zrzeszone w Koalicji na Rzecz Równych Szans będą zwracać się do parlamentarzystów o nieprzyjmowanie ustawy w zaproponowanym kształcie. "Będziemy domagać się wysłuchania obywatelskiego, będziemy chcieli pracować w komisjach, które będą zajmować się tym projektem. Nadal będziemy interweniować w instytucjach unijnych, będziemy starali się zwrócić uwagę na to, że w Polsce może dojść do poważnego naruszenia zasady równego traktowania" - powiedział.

Komentarze: 6

  • 1: ed z IP: 83.15.129.* (2010-09-01 20:28)

    w Polsce to mężczyźni sa dyskryminowani w stosunku do kobiet
    nie potrzeba dalszego rozważania i to na tyle

  • 2: Ziutek z IP: 149.156.153.* (2010-09-01 20:39)

    Gdzie spojrzeć dyskryminowani są mężczyźni.

  • 3: bnm z IP: 213.25.175.* (2010-09-01 20:49)

    To musi w takim razie byc ta ustawa poprawiona i wejsc w zycie a trybunal konstytucyjny musi okreslic jej konstytucyjnosc - gdyby tak szla kazda taka ustawa to zadna ustawa by nie weszla w zycie jesli by sie okazala niekonstytucyjna.

  • 4: taka jest prawda z IP: 89.74.175.* (2010-09-01 20:51)

    znowu głupie kmioty z PO stworzyły bubla prawnego

  • 5: guzik z IP: 83.31.104.* (2010-09-01 21:58)

    Czy w tej ustawie jest mowa o ludziach z nadwagą ? Niezależnie oczywiście od rasy, wyznania, płci, narodowości,...etc...etc

  • 6: Józef Wojtas z IP: 78.155.115.* (2011-02-27 21:15)

    Ustawa jest niezgodna z art. 32 ust 2 Konstytucji RP. Nie kodyfikuje dyskryminacji z przyczyn politycznych, co sprawia, że polityka jest zarezerwowana dla wybrańców. Ponadto, ustawa nie przewiduje kar dla osób dopuszczających się dyskryminacji. Wypłacanie zadośćuczynienia za dyskryminację z funduszy publicznych karze tylko społeczeństwo a nie sprawcę.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter