zaloguj się do e-DGP
statystyki

Rynek pracy: Nadchodzą trochę lepsze czasy dla absolwentów

skomentuj

Młodych ludzi, którzy w tym roku wkraczają na rynek pracy, czeka miła niespodzianka. Ofert pracy jest o 41 proc. więcej niż w zeszłym roku. Wzrosła też o 75 proc. liczba płatnych praktyk i staży.

Publikacja: 1 września 2010, 03:00 Aktualizacja: 1 września 2010, 11:15

Sześciu na dziesięciu pracodawców zapowiedziało, że w tym roku będą zwiększać zatrudnienie. Na pracę i najwyższe zarobki mogą tradycyjnie liczyć absolwenci kierunków ścisłych. Studenci kierunków związanych z energetyką już od czwartego roku studiów są wyłapywani na uczelniach. Na dobrą pracę mogą liczyć także inżynierowie z innych kierunków, informatycy oraz matematycy, którym nie sprawia trudności opanowanie tajników programowania. Np. Aspire, związek firm branży IT, już zapowiedział, że zatrudni w tym roku 16 tys. nowych pracowników, w tym ponad 60 proc. absolwentów. – To było nie do pomyślenia jeszcze rok temu – mówi Andrew Samu z agencji zatrudnienia Simplika. Pojawiło się też sporo ofert w branży chemicznej. Z kolei absolwenci kierunków ekonomicznych mogą liczyć głównie na pracę jako przedstawiciele handlowi. O 30 proc. wzrosła liczba ofert pracy w bankowości i finansach, ale szczyt hossy w tych dziedzinach przewidywany jest za rok. Humaniści najwięcej ofert znajdą w administracji państwowej i szkolnictwie. – Obserwujemy również boom w branży budowlanej – mówi nam Elżbieta Flasińska z portalu Pracuj.pl. Od dna odbijają się także logistyka i transport – tu widać 12-proc. wzrost liczby ofert.

Na studentów i absolwentów czeka też więcej praktyk i staży. To konsekwencja większego o 324 mln zł zastrzyku finansowego z rządu do firm. – Przedsiębiorstwa nie płacą więc za zatrudnienie i szkolenie absolwenta ani złotówki – wyjaśnia Monika Zakrzewska z PKPP Lewiatan. Praktyki trwają od 6 miesięcy do roku, a 60 proc. praktykantów i stażystów znajduje pracę w macierzystej firmie.

Niestety na stażach i praktykach absolwenci nie zarobią kokosów. Płaci się za nie zaledwie 120 proc. zasiłku dla bezrobotnych, czyli blisko 900 zł. – To jednak najlepszy sposób, by zdobyć doświadczenie, nawet jeszcze na studiach – mówi Samu. Jego zdaniem to, że co czwarty absolwent jest bezrobotny, to nie wina złej sytuacji na rynku pracy, ale tego, że młodzi za późno zdobywają doświadczenie. W Wielkiej Brytanii, skąd pochodzi, absolwenci idą do pracy już po zdobyciu licencjatu. W Polsce – po magisterce. W efekcie, co podkreśla Ambroziewicz, ekspert od rynku pracy z Pracodawców RP, młodzi nie potrafią pracować w grupie, organizować się oraz nie są odporni na stres.

Komentarze: 3

  • 1: stażystka z IP: 212.182.103.* (2010-09-01 09:01)

    za staż dostaję max 765 zł a nie 900zł

  • 2: dystansownik z IP: 91.142.204.* (2010-09-01 09:33)

    Gdzie ten boom w branży budowlanej? Ofert pracy dla absolwentów praktycznie nie ma.

    Wyłapywanie energetyków już na 4 roku studiów jest dość ciekawe. Nie wiem na ile prawdziwe, ale szkoda, że na budownictwie o czymś takim można tylko pomarzyć.

  • 3: kris z IP: 94.254.206.* (2010-09-21 15:14)

    Nieprawdą jest, że młodzi zdobywają doświadczenie za późno. Mam ukończone magisterium, podyplomówkę i doktorat, to dla pracodawcy za mało...? Czego więcej potrzeba? Znajomości a nie wykształcenia. Wstyd, że przyszło młodzieży zyć w Polsce. podpiszmy się może pod petycją do Ministerstwa i pokażmy, że my mamy szanse, nie zaś 'wieprz" ze wsi, który ma znajomego na stanowisku.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter