zaloguj się do e-DGP

Z ostatniej chwiliNowak odwołał Edmunda Klicha ze stanowiska szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych

statystyki

Fikcja medycyny pracy w firmach

skomentuj

Z danych Ministerstwa Zdrowia (MZ) wynika, że 99,5 proc. podwładnych pozytywnie przechodzi badania lekarskie dopuszczające ich do pracy. W ubiegłym roku lekarze medycyny pracy przeprowadzili wizytację zaledwie w 2 proc. firm, choć mają oni m.in. oceniać zagrożenie występujące na danym stanowisku pracy.

– Niestety, medycyna pracy w obecnym kształcie to fikcja. Często sprowadza się do przystawienia pieczątki w zakładzie opieki zdrowotnej wykonującym zadania służby medycyny pracy – mówi prof. Danuta Koradecka, dyrektor Centralnego Instytutu Ochrony Pracy (CIOP).

Za jej utrzymanie płacimy wszyscy. W ciągu ostatnich pięciu lat ponad 470 tys. osób uległo wypadkom przy pracy. Tylko w ubiegłym roku świadczenia dla poszkodowanych (renty, odszkodowania, zasiłki chorobowe) kosztowały ZUS 4,95 mld zł. Według CIOP, jeżeli do tej kwoty doliczony zostanie koszt udzielonych poszkodowanym świadczeń zdrowotnych, rehabilitacji czy opieki przez innego członka rodziny, wzrasta ona do 35 – 48 mld zł.

Brak wizytacji

Obecne przepisy nie przewidują obowiązku wizytowania przez lekarzy miejsc pracy osób, które dopuszczają oni do pracy. Wizytacje są fakultatywne, ale bez ich przeprowadzenia służby medycyny pracy w praktyce nie wypełniają swoich zadań. Bo jak bez wizyty w miejscu pracy mogą np. ocenić możliwość pracy na danym stanowisku, wymieniać z pracodawcą informacje o występujących zagrożeniach lub współpracować z Państwową Inspekcją Pracy (PIP). Do tego zobowiązuje ich ustawa z 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 125, poz. 1317 z późn. zm.). Przepisy zalecają też, aby lekarz uzupełnił informacje uzyskane od pracodawcy dotyczące zagrożeń występujących w firmie o spostrzeżenia z przeprowadzonych wizytacji stanowisk pracy.

– Jeżeli lekarz medycyny pracy nie widzi miejsca pracy osoby, która ma podjąć tam zatrudnienie, to jaki jest sens jego działania? Może go zastąpić internista – mówi Maciej Sekunda, prezes firmy SEKA, zajmującej się bhp, członek Rady Ochrony Pracy (ROP).

Problem ten dostrzega też resort zdrowia. Michał Sobolewski, przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia, potwierdził na posiedzeniu ROP, że resort pracuje nad projektem zmian w przepisach, które wprowadziłyby obowiązek wizytacji miejsc pracy przez lekarzy medycyny pracy. Podkreślił jednak, że lekarze oczekiwaliby zapłaty za tę czynność. Musiałby ją sfinansować pracodawca.

– Przerzucanie dodatkowych kosztów takich wizyt na firmy to absurdalny pomysł. Pracodawca płaci przecież za przeprowadzenie wstępnych, okresowych i kontrolnych badań oraz wydanie orzeczenia stwierdzającego, czy dana osoba może pracować na wskazanym stanowisku pracy, czy też nie – mówi prof. Danuta Koradecka.

Mniej umów

Badania wstępne, okresowe i kontrolne pracowników są wykonywane na podstawie pisemnej umowy zawartej przez pracodawcę z wybranym zakładem opieki zdrowotnej, który wykonuje zadania z zakresu medycyny pracy. W umowie można określać zasady wizytowania stanowisk pracy przez lekarza.

– Sądzę, że obowiązek zawierania takich umów powinien jednak dotyczyć tylko dużych firm. Profilaktyczna opieka zdrowotna w małych firmach byłaby o wiele skuteczniejsza, gdyby mogły one zlecać ją zwykłym lekarzom, a nie służbom medycyny pracy – uważa Maciej Sekunda.

Dzięki temu w małych przedsiębiorstwach lekarz pojawiałby się znacznie częściej niż obecnie. Obie strony miałyby też większą swobodę w określeniu kosztów profilaktycznej opieki zdrowotnej. Umowy z jednostkami służb medycyny pracy nadal musiałyby natomiast zawierać duże firmy, w których zagrożenia dla zdrowia lub życia pracowników zazwyczaj jest większe.

Zakres badań

– Warto też zastanowić się nad zmianą zakresu badań przeprowadzanych przez lekarzy medycyny pracy, nawet jeśli przeciwni temu będą pracodawcy – mówi Jerzy Langer, wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność”.

Obecnie obejmują one zazwyczaj tylko podstawowe badania lekarskie (np. morfologię krwi, badania okulistyczne). Rzadziej przeprowadza się specjalistyczne badania (np. EKG serca zaleca się najczęściej tylko menedżerom ze względu na narażenie na stres). O tym decyduje zresztą nie pracodawca, ale lekarz świadczący usługi medycyny pracy na podstawie otrzymanego skierowania.

– Dodatkowo badania takie są przeprowadzane coraz rzadziej – mówi Maciej Sekunda.

Zakładom opieki zdrowotnej, które wykonują zadania służb medycyny pracy, nie opłaca się bowiem częste przeprowadzanie badań, jeśli firma płaci za profilaktyczną opiekę zdrowotną w formie ryczałtu.

Problem zbyt ograniczonego zakresu badań lekarskich zauważa resort zdrowia. Podkreśla, że służby medycyny pracy nie zajmują się np. chorobami o wieloczynnikowej etiologii (np. schorzeniami układu krążenia lub układu ruchu), choć czynniki występujące w miejscu pracy w znacznym stopniu przyczyniają się do ich wywołania.

Poza ich podstawową działalnością pozostaje też np. badanie zaburzeń psychicznych, które często są spowodowane relacjami z pracodawcą i współpracownikami. Resort zdrowia przyznaje, że choć służby medycyny pracy zatrudniają kilkanaście tysięcy osób i wydają rocznie 4,6 mln orzeczeń o dopuszczeniu do pracy, nie zajmują się prewencją większości chorób zmniejszających zdolność do pracy. Pracownikom pozostaje w takim przypadku skorzystanie ze zwykłej profilaktyki zdrowotnej.

– NFZ finansuje programy profilaktyczne, z których mogą nieodpłatnie korzystać wszystkie osoby ubezpieczone w NFZ, w tym pracownicy – mówi Andrzej Troszyński z biura prasowego MZ.

Komentarze: 9

  • 1: gość z IP: 83.142.152.* (2010-09-01 07:40)

    Niekiedy medycyna pracy w powiązaniu z nieuczciwymi służbami pracowniczymi w dużych przedsiębiorstwach manipuluje pracownikami chorym dając zdolność a zdrowym utrudnia potwierdzenie zdolności do pracy. A i czasem zdolności do pracy manipulują lekarze jednym na tym samym stnowisku dają zdolność na dwa lata innym na cztery lata

  • 2: A Ja się pytam Donalda TUSKA i całą elitę PO z IP: 84.234.1.* (2010-09-01 07:51)

    czy zamierzacie wysłać przez KOMIN w Oświęcimiu dotychczas zatrudnionych po 25-30 lat w dotychczasowych (s przed nowelizacji) szkodliwych i niebezpiecznych warunkach pracy !!!

    Wyrok Sądu Najwyższego: Przeciwwskazanie lekarskie do wykonywania choćby jednego obowiązku należącego do czynności na zajmowanym stanowisku pracy uzasadnia wypowiedzenie umowy o prace -z 16 grudnia 1999r. sygn .akt I PKN 469/99 "

    Pracownicy tacy mają często już kłopoty ze zdrowiem a co za tym idzie mają problem z dopuszczeniem przez lekarzy zakładowych do pracy na Ich stanowiska pracy a przypomnijmy pracodawcom już często tacy wyeksploatowani pracownicy nie są potrzebni więc co rząd Donalda Tuska zamierza z Nimi zrobić - ???

    Donaldzie czy PO to okradłeś Ich wstecznie z praw do wcześniejszej emerytury pomimo iż Osoby te w dekadach rządów komunistycznych i postkomun lat 80 ,90 ,2000 były zmuszane do pracy przy produkcji energii w soboty ,niedziele,święta i inne dni ,i jak już raz wspominałem znaczna ilość takich pracowników ma przepracowane za te lata nawet po 1000dni w ponad-ustawowym czasie pracy ( tj. faktycznie nadpracowane 5 lat pracy licząc roczne dniówki robocze) w warunkach szczególnie szkodliwych i niebezpiecznych przy remoncie i eksploatacji bloków energetycznych . Takie to były wówczas czasy !! ---aby wysłać je teraz przez KOMIN w OŚWIĘCIMIU !!!

    dla przykładu Pani Minister Fedak jako kobieta ( w wieku60 lat) odejdzie wcześniej na emeryturę (choć prace o prawdziwych warunkach szkodliwych i niebezpiecznych zna tylko z Internetu) ,--niż ludzie którzy od lat 80 są zatrudnieni na stanowiskach remontowych i eksploatacyjnych przy blokach energetycznyc
    - Cóż to za społeczna sprawiedliwość?--cóż to za jaskrawe POlityczne złodziejstwo ,cóż to za bezprawie!-brak Ci kasy w ZUSie -idź do Buzka niech Ci wytłumaczy skąd wziął na 5 letnie superurlopy dla górników?

  • 3: A Ja się pytam Donalda TUSKA i całą elitę PO z IP: 84.234.1.* (2010-09-01 08:09)

    czy zamierzacie wysłać przez KOMIN w Oświęcimiu pracowników dotychczas zatrudnionych po 25-30 lat w dotychczasowych szkodliwych i niebezpiecznych warunkach pracy !!!(z przed nowelizacji stosownej ustawy)

    Wyrok Sądu Najwyższego: Przeciwwskazanie lekarskie do wykonywania choćby jednego obowiązku należącego do czynności na zajmowanym stanowisku pracy uzasadnia wypowiedzenie umowy o prace -z 16 grudnia 1999r. sygn .akt I PKN 469/99 "

    Pracownicy energetyki mają często już kłopoty ze zdrowiem a co za tym idzie mają problem z dopuszczeniem przez lekarzy zakładowych do pracy na Ich stanowiska pracy a przypomnijmy pracodawcom już często tacy wyeksploatowani pracownicy nie są potrzebni więc co RZĄDZIE Donalda Tuska zamierzasz z Nimi zrobić - ???

    Donaldzie czy PO to okradłeś Ich POlitycznie -wstecznie z praw do wcześniejszej emerytury ( Osoby te w dekadach rządów komunistycznych i postkomun lat 80 ,90 ,2000 były zmuszane do pracy przy produkcji energii w soboty ,niedziele,święta i inne dni ,i -bez dni zamiennie wolnych-- znaczna ilość takich pracowników ma przepracowane za te lata nawet po 1000dni w ponad-ustawowym czasie pracy -w warunkach szczególnie szkodliwych i niebezpiecznych przy remoncie i eksploatacji bloków energetycznych . Takie to były wówczas czasy !! ---aby wysłać Ich teraz przez KOMIN w OŚWIĘCIMIU przy wykorzystaniu lekarzy lub nadal zatrudniać zamieniając lekarzy na POtworów typu MENGELE !!!

    Dla przykładu Pani Minister Fedak jako kobieta ( w wieku60 lat) odejdzie wcześniej na emeryturę (choć prace o prawdziwych warunkach szkodliwych i niebezpiecznych zna tylko z Internetu) ,--niż ludzie którzy od lat 80 są zatrudnieni na stanowiskach remontowych i eksploatacyjnych przy blokach energetycznych.

    - Cóż to za społeczna sprawiedliwość?--cóż to za jaskrawe POlityczne złodziejstwo ,cóż to za bezprawie!-brak Ci kasy w ZUSie -idź do Buzka niech Ci wytłumaczy skąd wziął na 5 letnie supe-urlopy ze wszystkimi przywilejami dla górników?

  • 4: emerytka 1000zł z IP: 79.163.97.* (2010-09-01 13:04)

    Czyli w myśl treści artykułu w dużej firmie9urzędzie) zatrudniajacej np 200 pracowników biurowych zagrożenia są wieksze niż w 3 osobowej firmie rodzinnej zakładającej dachy???

  • 5: SKIN z IP: 95.108.65.* (2010-09-01 16:49)

    Dla2 i3 Niejednokrotnie robotnikowi po "pracy"widać tylko OCZY i USTA ale on chciał nadgodzin (dobrze płatnych) więc pracował .Jeżeli chodzi o energetykę to tam warunki nie były najgorsze oj nie były pewnie 2 i 3 nie zna chemii huty czy kopalni czy też innych.Jeżeli chodzi o pracę w niedziele,święta itp to pracuje też lekarz ,sprzedawca, policjant kierowca ,tramwajarz hutnik i wielu wielu innych.Ja odwaliłem właśnie w ENERGETYCE 45 latek a więc na pewno w naprawdę szkodliwych warunkach i jeszcze żyję , dobrze się czuję. NIE BĄDŻ CZŁOWIEKU MAZGAJEM -MIĘCZAKIEM Jeżeli chodzi o Oświęcim to tam są też zakłady chemiczne" OAZA CISZY SPOKOJU ZDROWEGO POWIETRZA" PRACA TAM TO PRAWDZIWY RELAKS . ŻYCZĘ ZDROWIA I LEPSZEGO NASTROJU

  • 6: Pozdro z IP: 89.77.69.* (2010-09-03 08:17)

    Medycyna pracy to faktycznie fikcja, ale należy podejść do zagadnienia z innego, czysto biznesowego punktu. To pracodawca płaci za badania profilaktyczne pracowników. Jak płaci to wymaga. Jeżeli pracownik jest solą w oku pracodawcy, to wydaje"ciche" wytyczne dla Medycyny Pracy i pracownik np. nie przechodzi badań. Odwołania do organu nadrzędnego zazwyczaj niewiele dają. Z autopsji znam sprawę pracownika, któremu wydano ograniczone prawo do wykonywania zawodu na okres bodajże 2 lat. Następnie w przeciągu kilku tygodni dziwnym trafem pomimo nie wykonania żadnych innych badań, lekarz medycyny pracy zmienił orzeczenie odmawiające dopuszczenie pracownika do pracy. Pomyłka , czy działanie sił nadprzyrodzonych?!!! A może właśnie cicha interwencja pracodawcy który zagroził nie przedłożeniem umowy , co dla zakładu opieki zdrowotnej liczba kilkuset pracowników jest znacząca. Odwołanie ie przyniosło skutku, pracownik stracił pracę i chęć do dalszej walki o swoje prawa. A można było wystąpić do prokuratury z zarzutem np. fałszowania dokumentacji urzędowej jaką jest dokumentacja medyczna

  • 7: adam z IP: 93.105.125.* (2010-09-28 01:48)

    ja uwazam, ze ta bzdure jak badania okresowe trzeba zlikwidowac. jest to tylko dawanie wladzy i zarobku lekarzom. nie widze sensu istnienia tej instytucji. jesli ktos ma slaby kregoslup to sam o tym wie i nie zatrudni sie do kopania rowow gdyz po prostu nie podola. na co mi informatykowi zezwolenie lekarza abym mogl pracowac? programista moge byc bedac jednoczesnie gluchym, slepym na jedno oko, nie posiadajac nog itd. wiec pytam po co mi do tego lekarz?

  • 8: marklewy@belchatow z IP: 87.199.13.* (2011-01-20 16:28)

    Pracowalem 25lat w chemi(produkcja klejow wulkanizacyjnych) iwulkanizacja.Dzis jestem na recie chorobowej(calkowita niezdolnosc do pracy).Rozwiazalem umowe o prace z ar.30 par.1 pun.1.wtrakcie choroby Dzis stan mojego zdrowia pogarsza sie mimo ze niepracoje.Wszyscy zapomnieli otym ze bylem pracownikiem.Slorzby medyczne wypieraja sie i twierdzom wszystko bylo ok. co ja jeszcze chce warunki pracy i srodowisko pracy bylo ok.Przebywalem w szpitalu gdzie wypisie napisano dalsze leczenie w poradni chorob zawodowych.Wmoim miescie niema takiej przychodni musze jechac 70kilometrow.Mam orzeczenie niepelnosprawnosci isamodzielnego egstowania TAK DBAJOM OPIEKUNOWIE SLOZB MEDYCZNYCH NAD tylko owlasne kieszenie aby sie nienarazic chlebodawcy ktory przygotowoje dokomety a lekarz tylko firmoje i ok. kasa leci ...Pozdrawiam marklewy

  • 9: Polak z IP: 31.174.175.* (2011-11-01 19:12)

    Ludzie, skad u was tyle jadu i nienawiści do wszystkich lekarzy? Tak samo mozna oceniac, ze wszyscy hydraulicy i budowlancy sa naciagaczami, bo kasuja gruba forse za swoja pracę. Czego zazdrościcie lekarzom? Trzeba było sie uczyć, komuna zapewniala wszystkim bezplatne studia. Oczywiscie wsrod lekarzy, podobnie jak wsród hydraulików nie brak ludzi pazernych i nieuczciwych,ale uogólnianie takich opinii jesr nieuczciwe
    A od Tuska odwalcie sie frajeryi, jest to demokratycznie wybrany premier Twojego kraju, ty palancie, to nie jest twoj kolega spod budki z piwem i wyrazaj sie, dobrze?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Czy bierzesz udział w konkursach internetowych?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter