Nieumieszczenie schorzenia w wykazie chorób przewlekłych utrudnia pacjentom dostęp do właściwego leczenia. To generuje dodatkowe koszty.
Tak jest w przypadku reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS). Mimo że jest to choroba przewlekła i nieuleczalna nie została do tej pory umieszczona w wykazie chorób przewlekłych.
– To natomiast powoduje, że pacjenci z tym schorzeniem muszą zostać zakwalifikowani do leczenia w programie terapeutycznym. Kryteria zakwalifikowania się do niego są bardzo rygorystyczne – mówi prof. Witold Tłustochowicz, konsultant krajowy ds. reumatologii.
Między innymi z tego powodu tylko około 1 proc. chorych w Polsce ma możliwość leczenia biologicznego (leki nowszej generacji).
Ponieważ schorzenie najczęściej atakuje ludzi w wieku 30 – 50 lat, więc w okresie największej aktywności zawodowej ich możliwości utrzymania się na rynku pracy zostają poważnie ograniczone. Ocenia się, że w Polsce co trzeci chory na RZS nie jest zdolny do aktywności zawodowej już po 2 latach od rozpoznania choroby. To efekt również tego, że chory jest źle leczony, bo lekarze za późno kierują pacjenta do reumatologa. Wielu z nich w związku z coraz częstszą nieobecnością w pracy przechodzi więc na renty.
Z analizy przeprowadzonej na podstawie danych Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wynika, że łączne koszty społeczne (leczenie plus tzw. koszty pośrednie wynikające m.in. z nieobecności w pracy, pobieranie rent) to 503 mln zł rocznie. Szacuje się, że koszty związane z inwalidztwem i utratą pracy są trzykrotnie większe od bezpośrednich związanych z samym leczeniem chorego na RZS. Potwierdzają to również analizy wykonane w Niemczech. Tam średni roczny koszt pośredni takiego chorego wynosi 15,5 tys. euro, zaś koszt leczenie, kilkakrotnie mniej, bo 4,7 tys. euro.
1: Rencistka III gr z IP: 79.191.238.* (2010-12-11 09:09)
a co z niedoczynnoscia tarczycy. teraz dopiero stwierdzono u mnie ten stan chorobowy. Wg opinii , niedoczynnosc tarczycy wplywa rowniez na choroby serca i ukladu krazenia m.in na nadcisnienie.. Lezalam kilkanascie razy w szpitalu, z tego rowniez powodu ale nigdy nie zalecono mi prostego badania THS..Mam rowniez wszczepionego stenta i musze brak drogi dla mnie lek, Plavix...wiec jak to jest? czy musze sie nadal faszerowac wszystkimi lekami zwiazanym z choroba krazenia czy wystarczy tabletka na niedoczynnosc tarczycy.Mam 59 lat i jestem juz ta sytuacja bardzo zmeczona, bo nie stac mnie na drogie leki, jestem na III gr (dawnej ) inwlidzkiej i mam 630 zl renty brutto a m-cznie na leki wydaje 250 zl...wiec jak zyc...Wiec jak to jest: byl i jest w blad w leczeniu i kto za to odpowiada. Do lekarzy specjalistow czeka sie ponad pol roku...predzej doczekamy sie na grabarza niz na wyleczenie...smutne ale prawdziwe...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.