Premier spotkał się w swojej kancelarii z szefami Otwartych Funduszy Emerytalnych. W spotkaniu uczestniczył też szef doradców premiera Michał Boni. Rozmawiano o działalności OFE. Powodem spotkania jest tocząca się od jakiegoś czasu dyskusja nad przygotowanymi przez resort pracy propozycjami wymierzonych w OFE, radykalnych zmian w systemie emerytalnym. Zmierzają one m.in. do tego, by ze składki emerytalnej mniej pieniędzy trafiało do OFE, a więcej do ZUS.

Premier o OFE - wasze działania nie przynoszą odpowiednich efektów

Tusk powiedział podczas spotkania (otwartego dla mediów - PAP), że kontrowersje dotyczą sposobu działania OFE. "Nie pojawiłyby się krytyczne oceny tego funkcjonowanie i nie pojawiłyby się alternatywne koncepcje - alternatywne dla dzisiejszego stanu rzeczy - a więc koncepcje budowy nowego systemu emerytalnego, gdyby działania instytucji takich jak OFE i PTE dawały pełną satysfakcję, czyli były oceniane, jako optymalne" - wyjaśnił.

Cała lista zarzutów

Premier sformułował całą listę zarzutów wobec funduszy. Uważa, że ich sytuacja jest nadzwyczaj komfortowa, jeśli wziąć pod uwagę stałość i pewność strumienia pieniędzy, które do nich przychodzą "w czasach, kiedy nikt nie może być pewny trwałości i wielkości" pieniędzy. Krytykował fundusze za to, że koncentrują zbyt wiele uwagi na tym, by osiągać dobre wyniki finansowe dla instytucji, a za mało jest w tym "realnej konkurencji". Ocenił, że wydatki OFE związane z akwizycją "nie są uzasadnione z punktu widzenia interesu społecznego".

"Wydaje się także rzeczą bezdyskusyjną, że warto porozmawiać o wysokości prowizji i dalej szukać sposobu obniżania prowizji, jaką pobierają OFE. Nie chodzi o to, by uniemożliwić działanie tym instytucjom, ale chodzi także o elementarne poczucie przyzwoitości" - zaznaczył szef rządu. Podkreślił, że bezpieczeństwo funkcjonowania OFE musi się przełożyć na poczucie bezpieczeństwa i satysfakcję finansową ich klientów - w większym stopniu niż do tej pory.

Premier ostrzega OFE - można sobie bez was poradzić

Ostrzegł, że jeśli fundusze same nie wezmą na siebie istotnej części odpowiedzialności za naprawę rzeczywistego sposobu działania, to "alternatywne scenariusze mogą się po prostu zrealizować".

Tusk przestrzegł szefów OFE, żeby traktowali tę dyskusję bardzo poważnie. "To nie jest tak, że jesteście dzisiaj pieszczochami polityków, parlamentarzystów, opinii publicznej" - powiedział. Zaznaczył, by jego słów nie traktować jak "strachy na Lachy". "Doświadczenia niektórych innych krajów pokazuje, że można sobie także wyobrazić funkcjonowanie innych systemów (emerytalnych - PAP)" - podkreślił. Dodał, że rzeczników alternatywnych rozwiązań w Polsce może przybywać, a nie ubywać.

Tusk poinformował, że w najbliższym czasie oczekuje od OFE propozycji, w jaki sposób mogą zwiększyć swoją efektywność. "Wasza praca będzie miała sens wtedy, gdy zadowoleni będą wasi klienci" - powiedział premier.

Rząd ma swoje propozycje dotyczące waloryzacji emerytur

Dodał, że rząd ma też własne propozycje, np. wprowadzenia waloryzacji kwotowej, a nie procentowej świadczeń emerytalnych, która pozwoliłaby przynajmniej lekko skorygować narastające różnice. Wyjaśnił, że chodzi głównie o tzw. starsze portfele emerytalne i osoby, które otrzymują najniższe świadczenia. "Zakładamy, że gdzieś za trzy lata przejście na (waloryzowanie - PAP) kwotowe z procentowego przyniesie jakiś efekt wyrównywania świadczeń emerytalnych" - powiedział Tusk.