W ciągu ostatniego roku przybyło 16 tys. urzędników w administracji państwowej – to wzrost o prawie 20 proc. Jeśli biurokracja będzie puchła w tym tempie, pożre 1,5 mld zł zaoszczędzonych dzięki zamrożeniu płac w sferze budżetowej.
Publikacja: 25 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 25 sierpnia 2010, 19:38
– Wejściem do Unii można uzasadnić niewielki wzrost zatrudnienia, ale nie stworzenie 39 tys. nowych miejsc pracy w administracji samorządowej oraz 18,5 tys. w państwowej, jakie powstały tylko w ciągu ostatnich trzech lat – przyznaje mu rację Starczewska-Krzysztoszek.
Tym bardziej że do obsługi unijnych funduszy urzędnicy byli już zatrudniani w latach 2004 – 2006. Natomiast w ostatnich latach państwu i samorządom nie przybyło aż tylu zadań, które uzasadniałyby tak dużą rekrutację. Zdaniem ekonomistów na wzrost liczby urzędników wpływa nie większa ilość zadań, z jakimi muszą się zmierzyć, ale ich bardzo niska efektywność. – Administracją rządzi chory system. Łatwiej jest zatrudnić nowego urzędnika, niż dać premię albo podnieść pensję już zatrudnionym, którzy otrzymują nowe obowiązki – mówi Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha.
Kolejnym powodem, zdaniem Krzysztofa Rybińskiego, coraz szybszego rozrastania się biurokratycznego nowotworu jest tzw. biegunka legislacyjna: – Polska należy do krajów o największym poziomie regulacji i armia urzędnicza jest potrzebna, by stosowania tych wszystkich – często niepotrzebnych przepisów – pilnować.
Zdaniem ekspertów państwo po prostu jest źle zarządzane. – Dramatyczny wzrost zatrudnienia w administracji publicznej oznacza brak szacunku dla pieniędzy obywateli – dodaje Krzysztof Rybiński. Przeciętne wynagrodzenie urzędników było w 2009 roku o ponad 25 proc. wyższe od średniej płacy w gospodarce wynoszącej 3103 zł. Fundusz płac w administracji państwowej i samorządowej łącznie pochłonął 20 mld zł i wzrósł nominalnie w stosunku do roku poprzedniego o ponad 2,5 mld zł (o 14,4 proc.) – a to równowartość prawie 2/3 wydatków państwa na badania i rozwój. Na same płace w administracji państwowej wydano w ubiegłym roku blisko 10 mld zł. W stosunku do roku poprzedniego fundusz płac wzrósł nominalnie o prawie 1 mld zł. Jeśli to tempo byłoby utrzymane, to każdego roku nowo przyjmowani urzędnicy będą przejadali dwie trzecie pieniędzy zaoszczędzonych przez rząd na zamrożeniu płac w sferze budżetowej.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: NIE ADMINISTRACYJNY RAK z IP: 204.93.193.* (2010-08-25 04:46)
TYLKO LEGISLACYJNA SRACZKA.
Trzeba było zwalniać, kiedy była dobra koniunktura na rynku. Obyło by się to wtedy bez problemu. Tak samo trzeba było zadecydować o nieprzyjmowaniu w miarę możliwości w miejsce emerytów. I przede wszystkim nie przyjmowaniu nowych osób.
Inną sprawą jest to, że za zarobki oferowane przez administrację to raczej chętnych do tej roboty nie będzie. Co roku w urzędach się mniej zarabia przez nierzetelne wskaźniki inflacyjne i rewaloryzacje nie wyrównującą wzrostu cen. Zabawne jest, że ktoś myśli, że za minimalną krajową znajdzie wybitnego znawcę ze świetnym wykształceniem, który z pełnym poświęceniem będzie biegał od świtu do nocy obsługując petentów.
Pogadamy kiedy podatki będzie ściągać pani Zofija po podstawówce, a projekty będzie opiniował pan Zenon z niepełnym zawodowym. :)
2: ~xyz z IP: 145.237.64.* (2010-08-25 06:53)
Wszystko to jest chore, dlaczego w tym artykule nie zawarto informacji ilu przybyło nam dyrektorów w ministerstwach? Tam rząd powinien szukac oszczędności! W ogóle kto zarabia 3 103 zł? Bo chyba mało który podrzędny pracownik budźetówki!!!
3: xxx z IP: 145.237.64.* (2010-08-25 07:08)
Ciekawe, kto tyle zarbia w urzędach??!! Może ktoś w końcu napisze, jaka jest róznica pomiędzy zarobkami kadry kierowniczej a pracownikami niższego szczebla. Na dodatek tego nauczyciel, który pracuje kilka godzin dziennie będzie zarabiał więcej niż ozoby, które muszą przepracować 8 a czasami 10 h dziennie. A jak do tego doliczymy podwyżki cen towarów, to może urzędnicy będą dostawać dodatek socjalny, żeby mogli wyżyć z pensji, jaką otrzymują.
4: tak i siak z IP: 83.11.231.* (2010-08-25 07:19)
Bicie piany i co dalej? - Zakalec, urzędniczy.
5: Jak To -Donald Rządzi już tyle lat z IP: 84.234.1.* (2010-08-25 07:21)
a co obiecywał WAM?
A Abonament RTV - płacicie.a bilety dla studentów,a brak obowiązku meldunkowego (pewnie liczy ,że zapomnicie do 2014r),a odprawy PREZESÓW aby nie mieli wyższych od płacy Jego mamusi,a aaaa POdatek Liniowy wprowadzony dla najbogatszych w miejsce obecnie podnoszonego VATu , a drugą Irlandię - jeszcze wam nie dość - no to juz niedługo zobaczycie jak przyjdzie wam płacić za Jego zamiłowanie do pilki noznej i spłacać te pożyczki na stadiony.
6: Vesemir z IP: 80.53.75.* (2010-08-25 07:29)
Rząd wskazał wroga - urzędnika, za którego zresztą sam Rząd odpowiada, a Naród się cieszy. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że ilość urzędników jest wprost proporcjonalna to ilości produkowanego przez parlamentarzystów prawa, a cięcia kadrowe spowodują jedynie wydłużenie czasu załatwienia sprawy, co będzie wiązało się z zapowiedzianą przez Komisję Przyjazne Państwo odpowiedzialnością materialną organu, za co w efekcie zapłaci...Rząd, czyli podatnicy.
Zamrożenie pensji jest bez sensu, bo jedynym skutkiem będzie odpływ tych niedobitków, które jako tako znają się na rzeczy. Zgadzam się z wypowiedzią nr 1, że zostaną osoby majace bardzo mgliste pojęcie o prawie. Może wtedy Rząd się obudzi. Oszczędności jakoś nie widać w bizantyjskich wydatkach np. na samochody, pseudoszkolenia, czy też fikcyjne wymiany sprzętu i remonty. Tu akurat Rząd oszczędności nie szuka.
7: hi z IP: 212.33.81.* (2010-08-25 07:54)
jak po każdych wyborach parlamentarnych i samorządowych - wygrywający chcą dać zatrudnienie swoim krewnym i znajomym to albo trzeba kogoś zwolnić albo "wyczarować" nowy etat. kto dostawał posady rachmiustrzów???
8: Panie VESEMIR - Oni nie produkują prawa z IP: 84.234.1.* (2010-08-25 07:59)
-Oni produkują buble prawne.
Co taki Donald może mądrego wymyślić jak On w życiu poza-parlamentem i poza związkami pracował tyle co dzieci maja wakacji?
Co On robił na strajku w Stoczni która teraz zamknął jeżeli nie był jej pracownikiem?
9: prac. z IP: 145.237.64.* (2010-08-25 08:01)
może gazeta prawna przedstawi strukturę i liczbę pracowników np. Ministerstwa Finansów , departamenty , izby po urzędy skarbowe i średnie zarobki na poszczególnych szczeblach , w moim urzędzie od 10 lat nie wzrosła liczba urzędników , skąd więc ta armia?
10: urzędniczyna z IP: 83.238.174.* (2010-08-25 08:03)
Pnie Tusk - mamy jeszcze 13tki - też możecie zabrać. Wysługa lat też wymysł iście socjalistyczny - zabierzcie - będzie jak znalazł na wasze diety i odprawy.
Bo przecież żeby komuś dać, najpierw trzeba komuś coś zabrać ...
Spróbujcie coś tknąć kolejarzom i górnikom - wtedy zobaczymy czy władza ma j.a.j.a - bo urzędnicze miernoty wam nie zagrażają w żaden sposób, a górnik jak przyjedzie i demolkę Warszawki zrobi to już gorzej ...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.