Do naszej redakcji docierają sygnały od czytelników, którzy nie wiedzą, czy powinni zapłacić składki sprzed wielu lat, na przykład za 2002 rok. Często tego nie robią, uważając, że takie stare długi już się przedawniły. Nie jest to, niestety, prawdą. ZUS nadal może domagać się od nich zaległych składek wraz z odsetkami i ma na to dużo czasu.

Zgodnie z art. 24 ust. 4 ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 z późn. zm.) należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie dziesięciu lat, licząc od dnia, w którym stały się wymagalne. Przepis ten wszedł w życie 1 stycznia 2003 roku.

– Ma on zastosowanie nie tylko do składek należnych od 1 stycznia 2003 roku, ale także do wszystkich tych, które nie przedawniły się do dnia jego wejścia w życie, tj. w stosunku do, których do 31 grudnia 2002 roku włącznie nie upłynął pięcioletni okres przedawnienia – mówi Anna Staszyńska, wicedyrektor departamentu realizacji dochodów w centrali ZUS.

Na przykład, jeśli firma nie zapłaciła składek za czerwiec, lipiec i sierpień 2002 roku, to okres przedawnienia dla tych należności będzie mijał sukcesywnie w 2012 roku.

Skąd problemy z określeniem terminu przedawnienia należnych składek? To efekt tego, że do 31 grudnia 2002 roku obowiązywał przepis o pięcioletnim terminie przedawnienia. Do tego czasu przedawniły się na przykład składki za listopad 1997 roku (dla nich nastąpiło to w grudniu 2002 roku).

– Pod warunkiem że ZUS nie podjął działań przerywających bieg terminu przedawnienia – mówi Anna Staszyńska.

Skutkiem takich działań, zgodnie z ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych, jest to, że przedawnienie jest dłuższe niż określone w ustawie, czyli będzie ono trwało dłużej niż (obecnie) dziesięć lat.