Ośrodki pomocy społecznej, które zatrudniają za mało pracowników socjalnych, w przyszłym roku będą mogły nadal korzystać z unijnych pieniędzy na aktywizowanie osób zagrożonych wykluczeniem społecznym.
Publikacja: 19 sierpnia 2010, 03:00
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (MRR) chce złagodzić zasady realizacji projektów unijnych, z których korzystają ośrodki pomocy społecznej w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL). Zgodnie z obecnie obowiązującymi zasadami gminy, do których należą takie ośrodki, chcąc korzystać z unijnych pieniędzy w przyszłym roku, muszą do końca tego roku zwiększyć zatrudnienie pracowników socjalnych, tak aby co najmniej jeden przypadał na 2 tys. mieszkańców. Ten wskaźnik przewiduje art. 110 ust. 11 ustawy o pomocy społecznej. Gminy, które go nie osiągnęły, nie będą mogły kontynuować projektów ani rozpocząć nowych w 2011 roku. A to pozbawia je unijnych pieniędzy, które przeznaczają na aktywizowanie osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, ale także na zwiększenie zatrudnienia. Problem w tym, że wymogi dotyczące zatrudnienia w ośrodkach pomocy społecznej (OPS) spełniło dotychczas jedynie 60–70 proc. gmin, mimo że większość z nich pozyskała na ten cel unijne pieniądze.
– Wiele ośrodków wykorzystało unijne wsparcie na zatrudnienie innych specjalistów, np. pedagogów, prawników, psychologów, a tych nie uwzględnia się przy ustalaniu wskaźnika zatrudnienia w OPS – uważa Włodzimierz Kałek, dyrektor Miejskiego Ośrodku Pomocy Rodzinie w Poznaniu.
W tym mieście jeden pracownik socjalny przypada na 2,9 tys. mieszkańców. Podobna sytuacja jest w innych dużych i średnich miastach, które ze względów finansowych nie zatrudniają kolejnych osób.
Dlatego MRR chce zmienić zasady realizacji projektów skierowanych do OPS. Projekt w tej sprawie został przekazany już do konsultacji społecznych. Dzięki niemu gminy zyskają kolejny rok na zwiększenie zatrudnienia w OPS. Tym samym nie będą pozbawione pomocy z UE.
Wojewódzkie urzędy marszałkowskie lub wojewódzkie urzędy pracy (tzw. instytucje pośredniczące) będą mogły wydać zgodę na kontynuowanie projektu lub rozpoczęcie nowego przez OPS.
– Ponieważ instytucjom pośredniczącym zależy na upowszechnianiu tych projektów, to zapewne będą wyrażać na nie zgodę – mówi Rafał Sobiech, dyrektor Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego.
Aby ją uzyskać, OPS będzie musiał przedłożyć urzędowi marszałkowskiemu lub wojewódzkiemu urzędowi pracy informację o przyczynach niespełnienia wymogu zatrudnienia, sytuacji ekonomicznej gminy i sposobie osiągnięcia wymaganego wskaźnika.
17,3 tys. pracowników socjalnych jest zatrudnionych w ośrodkach pomocy społecznej
1: Roman z IP: 109.243.76.* (2010-08-19 13:20)
I tak polska prowizorka nie ma końca. Kosztem zwykłych ludzi obniża się jakość usług świadczonych przez OPS-y, zatrudnia się znajomków nie spełniających wymagań, bedni i tak się nie mają komu poskarżyć, aż do czasu jak znajdzie się kolejne dzieci w beczkach, wtedy OPS-y powiedzą że nie mają dostatecznej liczby pracowników by się wszystkimi podopiecznymi zająć. Jest wymóg w ustawie, jak dotyczy biednych to "mozna go nagiąć wkońcu trzeba wykończyć tych najbiedniejszych będących obciążeniem dla społeczeństwa" zdają się myśleć panowie i władcy.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.