W ciągu najbliższych 10 lat z rynku pracy odejdzie pół miliona osób. Ludność zmniejszy się o 50 tys., a każde dwie osoby pracujące będą miały na utrzymaniu jednego emeryta. Skutki starzenia się społeczeństwa zniweluje tylko wydłużenie wieku emerytalnego
Publikacja: 17 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 18 sierpnia 2010, 11:29
Między rokiem 2010 a 2020 po raz pierwszy w najnowszej historii Polski bez wojny spadnie liczba ludności. A to dopiero początek niekorzystnych przemian demograficznych. To kolejny argument za podniesieniem wieku emerytalnego.
Jednak nawet ten radykalny – jak do niedawna sądzono – krok nie będzie żadnym przełomem, a jedynie doraźnym sposobem łatania demograficznej dziury. Do 2020 r. ubędzie z rynku pracy niemal pół miliona osób. A wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat pozwoli tylko chwilowo zniwelować niekorzystne skutki starzenia się społeczeństwa.
– I to pod warunkiem, że zaczniemy przeprowadzać te zmiany już teraz – mówi współautor raportu dr Piotr Lewandowski z Instytutu Badań Strukturalnych. I dodaje, że roczniki wchodzące w wiek emerytalny w tej dekadzie są jeszcze liczne i jeśli będą pracować dłużej, będzie to spora ulga dla finansów publicznych.
Tylko w ciągu najbliższych 10 lat, między rokiem 2010 a 2020, ludność Polski zmniejszy się o 50 tys. osób. To niby niedużo, ale równolegle zachodzi gwałtowny proces starzenia się społeczeństwa. Teraz na 100 osób w wieku produkcyjnym (15 – 64 lata) przypada 20 powyżej 65. roku życia. Za 10 lat będzie ich już o połowę więcej. A jeśli do tego doliczyć dzieci, każde dwie osoby pracujące będą miały na utrzymaniu jednego niepracującego. Trzeba będzie więc dłużej pracować. Ale aby nie było to szokiem, proces wydłużania wieku emerytalnego powinien odbywać się stopniowo. Przez dziesięć lat co roku granica wieku emerytalnego byłaby przesuwana o 9 miesięcy dla kobiet, a niepełne 3 miesiące dla mężczyzn. Dzięki temu pod koniec dekady ustawowy wiek emerytalny zostałby dla wszystkich wydłużony do 67 lat.
Lewandowski jest jednym z autorów raportu „Zatrudnienie w Polsce” pod redakcją Macieja Bukowskiego, jaki instytut przygotował dla Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich przy Ministerstwie Pracy. Wnioski, jakie płyną z niego dla rządzących, są nieprzyjemne: nie ma czasu na odkładanie zmian i czekanie do 2025 r., jak mówił w wywiadzie dla „DGP” minister Michał Boni, aby przekonać Polaków, że to ważne, i wydłużyć wiek emerytalny.
1: Nawet by się nie ośmieszali z IP: 89.248.169.* (2010-08-17 04:59)
Co to państwo robi, żeby nie było takich skutków??? Odpowiedź: NIC
Antyrodzicielskie i antysocjalne przepisy. Bycie rodzicem oznacza w tym kraju walkę o przetrwanie.
Młodzież wyrzuca się za granicę. Człowiek po studiach nie ma możliwości wykonywania zawodu bo to zakichane państwo dba tylko o dobrobyt koterii.
Popatrzcie na korporacje zawodowe. Jeden członek korporacji zarabia tyle pieniędzy, że w jego miejsce mogło by się utrzymać na przeciętnym poziomie od kilku do kilkunastu prawników. Ale państwo stawia na korporacje. Reszta ludzi, którzy nie mają powiązań jest przeznaczona na emigrację. W moim mieście notariusze zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych i jest ich tylko trzech. Ilu młodych mogło by znaleźć pracę, gdyby nie byli tępieni przez ich ojczyznę?
Potem się dziwią, że jest olbrzymia emigracja. A co ich tu ma trzymać? Perspektywa kariery zawodowej? :))))
Albo ceny mieszkań. Podbite do granic niemożliwości. Kupowane spekulacyjnie. Co zrobiło w tej sprawie nieudolne państwo - NIC.
A jak tu mieć dzieci, jak nie ma odpowiedniego lokum. Za granicą jak się dziecko urodzi to dadzą socjal byle tylko zostać i pracować na nich. W Polsce młodzi są niepotrzebni. RZĄD SIĘ SAM WYŻYWI - a potem się obudzi z ręką w nocniku.
2: Polska jest Państwem Emerytów z IP: 217.153.161.* (2010-08-17 07:31)
Polska jest Państwem Emerytów bo to dla nich zadłużamy kraj na imiliardy rocznie, aby to towarzystwo, które przez 50 lat pierdzialo w stołki mialo godne życie. Wszyscy mówia biedni emeryci. Ale tak naprawdę to biedne nasze dzieci i wnuki, które będą splacać przejedzone kredyty tych "kochanych dziadków".
3: Buzkową reformę górnictwa tak samo zrobiono z IP: 89.73.183.* (2010-08-17 07:35)
Genialnym sposobem na zmniejszenie zatrudnienia było przymusowe wysłanie na emeryturę po 25 latach pracy ale gdy ktoś zechciał to znacznie wcześniej na tzw przedemerytalny "urlop górniczy".
Ten za którego rządów dokonano tej "reformy" po tym jak pokazowo przegrał wybory dzisiaj jest Przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.
4: zosia z IP: 95.48.15.* (2010-08-17 07:46)
Policja wojsko KRUS oraz górnictwo tam są lata pracy
5: W Rosji becikowe to równowartość 36tys zł z IP: 80.240.172.* (2010-08-17 07:50)
U nas w celu zwiększenia dzietności zabiera się nawet tak małe becikowe.
A o tych ulgach i udogodnieniach jakie są na zachodzie nawet nie ma co marzyc jak toniemy w długach.
Moim zdaniem będzie gorzej niż we wschodnich niemczech. Modzi nie będą tu siedzieć po to tylko by utrzymywac starych i na starośc mieć perspektywę nędzy.
Przecież ekonomiści twierdzą wprost że ZUS padnie, a to co ma OFE to głównie dług państwa w obligacjach których państwo nie będzie w stanie wykupić. Ważne że OFE bieżąco kupują te obligacje i jest na teraz.
Co za 10 czy 20 lat już polityków żyjących dniem dzisiejszym nie interesuje
6: OOA z IP: 109.243.153.* (2010-08-17 07:56)
Wiecej Emerytow= Wiecej miejsc Pracy = Wieksze Zarobki
7: Piotr z IP: 62.233.169.* (2010-08-17 07:56)
Ja mam 46 lat pracy( stazu)wiek 60 lat , dłużej tzn. ile mam mieć lat pracy aby pójśc na emeryturę? Czy przypadkiem nie jest to ludobójstwo.
8: xyz z IP: 95.49.79.* (2010-08-17 07:58)
Emeryci już swoje wypracowali i wara od nich.
9: Halina 1955 z IP: 83.7.42.* (2010-08-17 07:58)
Mam 37 lat pracy!!! Ile lat mam jeszcze pracować, aby przejść na wysłużoną emeryturę??? Proponuję aby dać pracę ludziom, którzy są na zasiłkach dla bezrobotnych od wielu,wielu lat.
Bez względu na wiek wysłużona emerytura należy się ludziom ze stażem pracy 35-40 lat..Do nas nikt nie będzie dopłacać. My mamy odłożone składki na swoją emeryturę, godną emeryturę. Dlaczego kara się ludzi z najdłuższym stażem pracy. Już raz dołożono nam 5 lat dodatkowej pracy. W jakim kraju my żyjemy.
Jestem teraz na wypowiedzeniu 3-y miesięcznym i co??, po tylu latach pracy należy mi się tylko zasiłek przedemerytalny??.
10: ala z IP: 79.163.234.* (2010-08-17 08:05)
DO 7 CZY TY MIAŁEŚ 14 lat jak rozpoczełeś pracę nie przesadzaj. Chyba masz skończoną szkołę przyzakładową. Idż na emeryturę póki jest . nie wiem co cię trzyma chyba zarobki.Bo mój mąż ma 61 lat i od 5 lat na emeryturze i tak 500 zl stracił. Uciekaj na emeryturę,
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.