Lekarze rodzinni alarmują, że NFZ nie płaci im za udzielenie w tym samym dniu dwóch różnych świadczeń temu samemu pacjentowi.
Publikacja: 16 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 16 sierpnia 2010, 14:26
Wysokość kontraktów lekarzy rodzinnych z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ) jest uzależniona nie od liczby i rodzaju udzielanych świadczeń, ale od liczby zapisanych do nich pacjentów. Za każdego z nich lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) dostaje z funduszu stałą kwotę (miesięcznie jest to 8 zł), czyli tzw. stawkę kapitacyjną.
Wielkopolskie Porozumienie Zielonogórskie (WPZ) skupiające lekarzy rodzinnych protestuje przeciw zasadom finansowania świadczeń zdrowotnych określonym przez NFZ.
– Kiedy do lekarza rodzinnego jednego dnia przyjdzie pacjent np. na szczepienie, a kilka godzin później ze zranieniem, NFZ nie przyjmie w raporcie statystycznym przygotowywanym przez lekarza żadnej z tych informacji – mówi Bożena Janicka, prezes WPZ.
Fundusz nie zgadza się z tymi zarzutami i tłumaczy, że finansowanie POZ opiera się na stawce kapitacyjnej.
– Niezależnie od tego, ile razy w ciągu dnia, tygodnia czy miesiąca pacjent skorzysta z porady lekarzy rodzinnego, NFZ finansuje opiekę nad ubezpieczonym – mówi Marta Banaszak-Osiewicz z wielkopolskiego oddziału NFZ.
W przypadku innych rodzajów świadczeń fundusz płaci za konkretne usługi. Tak jest np. z poradami specjalistycznymi.
1: 8 zł miesięcznie na chorego dla lekarza?????? z IP: 213.172.175.* (2010-08-16 11:10)
Toż przecież więcej nas kosztują bandyci w więzieniach!!!
SKANDAL!!!111
2: anna z IP: 95.41.6.* (2010-08-16 12:40)
No tak, a było jeszcze mniej.
3: qqq z IP: 89.79.120.* (2010-08-16 13:12)
Do 1:
Czytać nie potrafisz. 8 zł nie na chorego, a na osobę zapisaną do lekarza.
Do autora artykułu:
Gdzie puenta ? To w końcu NFZ nie płaci za 2 wizyty w tym samym dniu, jak twierdzą lekarze, czy jednak płaci, jak twierdzi NFZ ?
Czy to problem sprawdzić, czy płacenie odbywa się ryczałtem czy za każdą wizytę ?
4: Mama z IP: 89.17.225.* (2010-08-16 14:36)
Czyli jak złamę rękę i nogę to zapłacą tylko za rękę. Ale jaja. Ale po...y kraj.
5: Marek z IP: 77.255.159.* (2010-08-16 15:01)
A koszty administracyjne NFZ to 11% ( czyli 660 mln :)
6: J.B. z IP: 195.66.116.* (2010-08-16 15:24)
Do:4:..nie kraj a rząd i POlitycy.
Nic tylko wkoło cuda i cuda- to druga Irlandia,brakuje tylko IRA do łaskotania POlityków!
7: adas z IP: 194.154.219.* (2010-08-16 16:36)
Do Marka - 660 mln przy budżecie ok 60 mld to 1.1% a nie 11%.
Przy stawce kapitacyjnej nie płaci się za wizytę tylko za zapisanegio pacjenta niezależnie od liczby wizyt.
Zwykle z listy 2.5 tys pacjentów tylko kilkuset korzysta wogóle z opieki - reszta jest zdrowa i nie przychodzi do lekarza
To tyel tytułłem wyjaśnień szanownmym internautom
8: Jolka24 z IP: 79.188.37.* (2010-08-16 16:53)
W tej sytuacji to po co prowadzić sprawozdawczość? Niech NFZety same prowadzą zapisy pacjentów do danych placówek i przysyłają kasę im co miesiąc, niezależnie czy ktoś sie tam pojawia z pacjentów czy nie. Nie będzie żadnych podejrzeń...
9: kola z IP: 83.21.98.* (2010-08-16 17:15)
oddajcie skladki i sie odczepcie od moich pieniedzy bede chciała sie leczyc to pujde do lekarz a jak nie to nie bo i tak mnie lekarz rodzinny nie przyjmnie musze dzien wczesniej sie jeszcze zarejestrowac a leczyc i tak nas nie chcą
10: iko z IP: 213.25.175.* (2010-08-16 21:38)
NFZ powinien placic za wizyte a nie za ilosc porad.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.