50 tys. emerytów będzie musiało w 2011 roku choćby na jeden dzień zwolnić się z pracy, aby dalej otrzymywać emeryturę z ZUS.
Publikacja: 12 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 12 sierpnia 2010, 09:38
358
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS) chce przywrócić zmieniony na swój wniosek w styczniu 2009 r. przepis, na podstawie którego ZUS wstrzymuje wypłatę emerytury, jeśli ubezpieczony nie rozwiąże z firmą stosunku pracy.
Do 7 stycznia 2009 r. przepisy nie pozwalały otrzymywać emerytury osobom, które tego nie zrobiły. Te przepisy – na wniosek MPiPS – uległy zmianie po wejściu w życie ustawy z 21 listopada 2008 r. o emeryturach kapitałowych, która uchyliła art. 103 ust. 2a.
Teraz MPiPS chce przywrócić ten przepis. „DGP” napisał o tym jako pierwszy w ubiegłym tygodniu, ale pojawiły się wątpliwości (w wyniku późniejszych błędnych publikacji w różnych mediach), czy to rozwiązanie będzie dotyczyć także tych osób, które przeszły na emeryturę przed wejściem w życie projektowanej zmiany.
Jak wyjaśnia nam departament ubezpieczeń społecznych MPiPS w odpowiedzi na nasze pytanie, wejście w życie projektowanej zmiany art. 103 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oznaczać będzie zawieszenie prawa do emerytury w przypadku kontynuowania przez emeryta zatrudnienia bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy.
Rozwiązanie to dotyczyć będzie także tych osób, które przeszły na emeryturę przed wejściem w życie projektowanej zmiany. Osoby korzystające więc obecnie z dobrodziejstwa przepisów, które weszły w życie po 7 stycznia 2009 r., aby otrzymywać emeryturę z ZUS, będą musiały rozwiązać stosunek pracy.
Z tego też względu, jak wyjaśnia MPiPS, w projekcie ustawy zawarto regulacje nakładające na ZUS obowiązek poinformowania zainteresowanych w terminie 30 dni od daty wejścia w życie nowelizacji o nowym rozwiązaniu oraz przewidujące wystarczająco długi okres vacatio legis.
Wejście w życie przepisu nakazującego wybór zostało określone na pierwszy dzień piątego miesiąca następującego po miesiącu ogłoszenia ustawy. Ma to umożliwić podjęcie decyzji w sprawie rozwiązania stosunku pracy nawet za trzymiesięcznym wypowiedzeniem.
1,7 tys. zł wynosi średnia emerytura z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
1: Jak wyjaśnia nam departament ubezpieczeń społeczny z IP: 84.234.1.* (2010-08-12 07:11)
MPiPS - Rządu PO nie wyjaśnia -Ono zwyczajnie zastrasza najsłabszych gdyż w MPiPS dobrze wiedzą co to są prawa nabyte!
2: Bobi z IP: 83.7.70.* (2010-08-12 07:22)
Jest to nareszcie dobry krok w kierunku zmniejszenia bezrobocia.
uważam że emeryt który zdecydował się przejść na świadczenie powinien iść na nie i nie blokować miejsca pracy, niech sobie odpoczywa.W Polsce jest dostateczna ilość młodych , wykształconych ludzi którzy mają problemy ze znalezieniem pracy.Sam jestem emerytem i mój punkt widzenia jest jak wyżej.
My starsi cieszmy się tym co mamy, nie bądźmy zachłanni . Już widzę zaraz masę odmiennych komentarzy, bo "syty głodnemu nie uwierzy"- takie jest stare przysłowie.
3: jan z IP: 83.15.177.* (2010-08-12 07:29)
Przede wszystkim straci na tym skarb państwa - czy tego jednak ministerstwo nie potrafi przewidzieć !!!
Pracodawcy nie zatrudnią już nikogo na to miejsce ( więc nie przybędzie nowych miejsc pracy ) a tym samym nie będzie składek rentowych - na których korzysta państwo, nie będzie również składek ubezpieczeniowych.
CZY TO TAKIE TRUDNE DO PRZEWIDZENIA DLA MINISTERSTWA ???
Pracodawcy zaczną zatrudniać na czarno emerytów - tak jak to było parę lat temu!!!
Ciekawe - kto na tym skorzysta ??? BO NAPEWNO NIE SKARB PAŃSTWA !!!
4: maria z IP: 83.15.177.* (2010-08-12 07:35)
Od kiedy to prawo działe wstecz ???
Ci emeryci już nabyli prawa - a praw nabytych się nie zabiera !!!
Straci na tym tylko i wyłącznie skarb państwa. Na miejsce zwolnionego emeryta pracodawca już nikogo nie zatrudni ( pracę rozdzieli na pracujących pracowników) .
Skarb państwa utraci dochód ze składek rentowych - bo emeryt juz nie przejdzie na rentę a składki płacił!!!
Utraci również ZUS dodatkowe składki ubezpieczeniowe i NFZ !!!
Rzeczywiści ,ktoś w ministerstwie swoimi mądrymi propozycjami działa tylko na szkodę skarbu państwa .
Pracodawcy zaczną zatrudniać - tanią siłę roboczą - emerytów na czarno !!!
5: olga z IP: 83.15.177.* (2010-08-12 07:43)
do Bobi
ale ty jesteś niepoprawna optymistka ! Pracodawcy tylko na to czekają: pozbędą się emerytów a na to miejsce, już nikogo nie zatrudnią, pracę rozłożą na ludzi już pracujących w tym zakładzie.
6: ja z IP: 89.239.74.* (2010-08-12 07:46)
Nareszcie ktoś poszedł po rozum do głowy!. Bardzo dobry pomysł i by wszedł w życie jak najszybciej!
7: pracuś z IP: 83.8.209.* (2010-08-12 08:04)
Za kilkanaście dni czyli 1 września minie 45 lat mojej pracy. ZUS przysyła mi powiadomienia o hipotetycznej wysokości mojej emerytury i stanie na moim emeryckim koncie które wynosi około 400 tys. i kiedy czytam jak nasz krwiopijczy rząd kombinuje by mi nie wypłacić emerytury, by choć częściowo to załatać budżetową dziurę zastanawiam się w jakim świecie i jakim kraju ja żyje. Odpowiedź chyba jest prosta... dżungla... POLSKA DŻUNGLA.
8: abc z IP: 109.243.236.* (2010-08-12 08:17)
rozwiązanie uderza w najmniej zarabiających o niskich emeryturach, bo tylko tym opłaca się pobierać emeryture i wynagrodzenie.Osoby o dochodach z pracy i emerytury ponad 4 tys zł nigdy z pracy nie zrezygnują bo: 1. mają wysoką pensję co spowodowałoby zawieszenie emerytury , 2.mają ciepłe dobrze płatne posady i wysokie płace, wolą tylko pracować i dużo zarabiać i odkładać składki na przyszłą emeryturę.Dlaczego oszczędności szuka się wsród najbiedniejszych i ich kosztem?
9: betaktm z IP: 83.13.120.* (2010-08-12 08:22)
...bardzo słuszna decyzja rządu, u mnie w zakladzie pracy ci kórzy korzystaja z tego przywileju śmieją się z tych, którzy nie załapali sie na ten przepis,a jest ich ok.20 na wszystkich pracujących w zakładzie-120 osób. I sami twierdzą"kto wymyślił taką ustawę dzięki której żyć i nie umierać", tak można pracować do 80 lat ..
10: Zosia z IP: 178.36.175.* (2010-08-12 08:28)
Nareszcie, albo praca albo emerytura!!! Skończy się może zajmowanie wyższych stanowisk.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.