Ustawa z 5 sierpnia 2010 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty doprecyzowała, kiedy i za co samorządy mogą pobierać opłaty w przedszkolu. Ma ona wejść w życie 1 września 2010 r.

– W poprzedniej uchwale mieliśmy wskazane, że za pobyt dziecka w przedszkolu rodzic musi zapłacić 190 zł, a 500 zł dopłacało miasto – mówi Ewa Łowkiel, wiceprezydent Miasta Gdyni.

Tłumaczy, że przed nowelizacją uchwała została jednak zmieniona i wprowadzono opłatę godzinową, która wynosi 2,70 zł. Jest pobierana od rodziców po piątej godzinie realizacji podstawy programowej. A z rodzicami podpisywane są umowy na pobyt dziecka, w których określa się m.in. liczbę godzin. Mimo że tego typu uchwały są zgodne z ostatnią nowelizacją, to po jej wejściu w życie każda gmina musi – do końca sierpnia 2011 r. – wydać nowe.

– Taką konieczność wymusza zmiana art. 14 ust. 5 ustawy o systemie oświaty, na podstawie którego są one wydawane – mówi dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W ciągu najbliższego roku rady gmin będą mogły w nich określić, że po piątej godzinie bezpłatnego pobytu dziecka w przedszkolu będzie np. pobierana opłata za prowadzenie zajęć, wychowania, a nawet opieki. Zdaniem samorządów wciąż jednak w przepisach nie rozstrzygnięto, czy rodzice mogą ustalać, że np. w jednym dniu dziecko pozostanie w przedszkolu siedem godzin, a w kolejnym tylko pięć. Nie jest też wskazane, od której godziny będą odbywały się bezpłatne zajęcia. W efekcie gmina może ustalić, że w godzinach 8.00 – 12.00 pobiera opłatę za pobyt dziecka w przedszkolu, a dopiero później zajęcia są bezpłatne.

– Rodzice często chcą np., aby ich dzieci o różnych porach były przyjmowane do przedszkola, ale my nie możemy się na to zgodzić – mówi Ewa Łowkiel.

Podkreśla, że samorządy zatrudniają pedagogów na podstawie Karty nauczyciela, a to utrudnia swobodne zwiększanie lub zmniejszanie liczby ich zajęć.