Rośnie liczba pracowników medycznych na umowach cywilnoprawnych, bo szpitale redukują koszty. Tymczasem pielęgniarki protestują przeciwko zmuszaniu ich do przechodzenia z etatów na kontrakty.
Publikacja: 10 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 10 sierpnia 2010, 14:19
Szpitale przekształcane w spółki muszą tak działać, aby utrzymywać płynność finansową. Próbują więc różnych metod – zmieniają profil działalności, zamykają niedochodowe oddziały, tną koszty administracyjne. Inny ze sposobów to restrukturyzacja zatrudnienia. Czasami sprowadza się do zwolnień, a częściej do ograniczania kosztów osobowych i zastępowania umów o pracę tzw. kontraktami, czyli samozatrudnieniem. Dla pracowników oznacza to rezygnację z przywilejów wynikających z kodeksu pracy – np. płatnych urlopów. Daje jednak możliwość uzyskiwania wyższych zarobków.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) uważa jednak, że przechodzenie na kontakty nie jest wyłącznie indywidualną decyzją pracowników. Często podejmują ją pod naciskiem władz szpitali.
– Kontrakt stał się narzędziem do zmuszania pracowników do pracy w wymiarze przekraczającym granice zdrowego rozsądku – mówi Zofia Czyż, szefowa OZZPiP w Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach.
Podaje konkretne przykłady. W szpitalu te pielęgniarki i położne, które przeszły na kontrakty, mogą pracować bez ograniczeń czasowych, które wynikają z przepisów unijnych i obejmują pracowników. W związku z tym nie pracują 170 godzin miesięcznie, ale 250 – 300.
– Z drugiej strony te pielęgniarki, które pozostały na umowach etatowych, zostały pozbawione możliwości pracy w nadgodzinach, święta czy w nocy. W ten sposób nie mają możliwości dorobienia – dodaje Zofia Czyż.
Jej zdaniem takie działanie szpitala to sposób na zmuszenie ich do przejścia na kontrakty. Z zarzutami nie zgadza się dyrekcja.
– Zachęcamy do pracy na kontraktach, ale nigdy nikogo do tej formy nie zmuszaliśmy -tłumaczy Wojciech Kaszyński, dyrektor placówki.
Dodaje, że pracownicy kontraktowi zarabiają więcej (na etacie 3 tys. zł, na kontrakcie 6 tys. zł), mają możliwość swobodnego dysponowania czasem pracy, a szpital nie ma problemów z obsadzeniem np. dyżurów.
1: nie dla pseudofachowców PO z IP: 195.66.116.* (2010-08-10 07:19)
Zaczynają się cuda Tuska i PO.Znowu koszty poniosą zwykli ludzie, pracownicy i pacjenci a właściciel takiego szpitala będzie zarabiał krocie na ludzkiej krzywdzie!!!
..."Dodaje, że pracownicy kontraktowi zarabiają więcej (na etacie 3 tys. zł, na kontrakcie 6 tys. zł), ..." Ciekawe czy wtedy pracują 170godz./miesiąc czy też 300 A na dodatek nie mając urlopu i pewnie jeszcze sami muszą odprowadzać składki!!!NIE O TAKĄ POLSKĘ WALCZYLIŚMY!!!
2: taka jest prawda z IP: 79.186.174.* (2010-08-10 08:10)
załóżcie pielegniarki "białe miasteczko" obok siedziby Tuska i protestujecie.
Może wam bufetowa przyniesie kanapki i bedzie podburzac was do protestów...haha.
A tak na poważnie.. gincie durne baby.. jak wam było źle za Kaczynskiego, to macie sój wymarzony rak z aTuska
3: gasimy dziwny entuzjazm z IP: 91.150.197.* (2010-08-10 08:30)
Nie do końca jest tak.
Umowa zlecenia podlega opodatkowaniu i ozusowaniu (oprócz chorobowego).
Jeżeli praca wykonywana jest pod kierownictwem pracodawcy, w miejscu i czasie przez niego wskazanym, na jego rzecz itp. to jest to umowa o pracę nawet jeżeli ktoś nazwie to kontrakt. Potem wystarczy, że kontraktowiec pójdzie do sądu, który przyzna, że jednak umowa miała charakter umowy o pracę i posypią się koszty związane z wypłata nadgodzin.
4: fan PO z IP: 79.186.174.* (2010-08-10 13:23)
do ścierek głupawe piguły
5: gasimy dziwny entuzjazm z IP: 91.150.197.* (2010-08-10 13:35)
W zakładzie pracy ta sama praca nie może być wykonywana na podstawie umowy o pracę i na podstawie umowy zlecenia.
Stosunek łączący pracownika z pracodawcą nie może jednocześnie być i nie być pracą.
6: feelozof mengele z IP: 195.66.116.* (2010-08-10 14:33)
do:3 i 5-kontrakt to kontrakt-składki(wszystkie) odprowadza pracownik kontraktowy i nic tu nie ma do tego kodeks pracy-zwykła umowa cywilnoprawna!
W końcu skądś muszą się brać oszczędności-z nieba nie spadną-ktoś sumarycznie musi stracić!
7: Pigułeczka z IP: 95.49.168.* (2010-08-16 18:44)
Do fana PO!. Ja synku to ścierką umiem się posługiwać. Ciekawe tylko czy ty umiesz zmieniać pampersy. Bo jeśli nie to śmierdząca przyszłość przed tobą.
8: Magda z IP: 82.145.210.* (2011-02-16 21:51)
Urlop bezpłatny . A co ,jeżeli pracownik kontraktowy zachoruje ? Dostanie płatne chorobowe ?-składki zus opłaca .
9: . Pacjent z IP: 95.40.62.* (2011-02-28 21:36)
Witam ! jeśli pielęgniarki kontraktowe są zmuszane i wykożystywane przez pracodawców to karać pracodawców. pozwolić należy wykonywać wolny zawód w dowolnej formie zatrudnienia,forma zatrudnienia nie ma nic wspólnego z opieką nad pacjentem .Trybunał Konstytucyjny wypowiadał się już w tej sprawie i powinno nie podlegać to dyskusji Popieram walczące siostry o swoje prawa

Polacy, którzy stracili pracę w jednym z krajów UE, rejestrują się tam jako bezrobotni i wracają do domu. Po zgłoszeniu się do polskiego urzędu mogą spokojnie pobierać zagraniczny zasiłek dla bezrobotnych.
Na jakiej umowie pracujesz?
Wszyscy będą pracować na czas nieokreślony, ale wymówienie dostaną od ręki