Zgodnie z nowym, opublikowanym w środę w Dzienniku Urzędowym UE prawodawstwem unijnym osoby prowadzące działalność na własny rachunek oraz ich partnerzy zyskają lepszą ochronę socjalną, w tym po raz pierwszy prawo do urlopu macierzyńskiego - poinformowała KE
Publikacja: 4 sierpnia 2010, 15:28 Aktualizacja: 4 sierpnia 2010, 18:47
Chodzi o dyrektywę dotyczącą osób prowadzących działalność na własny rachunek oraz ich małżonków (2010/41/UE), która - jak podkreśla KE - "wzmacnia prawo do ochrony socjalnej milionów kobiet na rynku pracy, promując wśród nich przedsiębiorczość".
"Nowe przepisy zapewniają w praktyce całkowitą równość kobiet i mężczyzn w życiu zawodowym, propagując przedsiębiorczość wśród kobiet oraz pozwalając tym, które prowadzą działalność na własny rachunek, zyskać lepszą ochronę w zakresie zabezpieczeń społecznych. Wzywam wszystkie państwa członkowskie do szybkiego przyjęcia nowej dyrektywy, co pozwoli obywatelom doświadczyć w życiu codziennym związanych z nią korzyści" - oświadczyła wiceprzewodnicząca KE i unijna komisarz ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa Viviane Reding.
Parlament Europejski zatwierdził tę dyrektywę 18 maja, natomiast państwa członkowskie UE poparły ją w Radzie UE 7 czerwca.
Około 16 proc. osób aktywnie zawodowych w UE pracuje na własny rachunek. W UE około 11 proc. osób prowadzących działalność na własny rachunek korzysta z pomocy małżonków i partnerów, pracujących w firmach rodzinnych, takich jak gospodarstwo rolne czy prywatna praktyka lekarska, na nieformalnych zasadach. Ci małżonkowie współpracujący są zazwyczaj całkowicie zależni od swojego partnera prowadzącego działalność, a w przypadku rozwodu, śmierci partnera lub upadłości narażeni są w znacznym stopniu na ryzyko ubóstwa.
Państwa UE mają dwa lata na wdrożenie przepisów nowej dyrektywy do krajowych porządków prawnych
Obecnie zaledwie jedna trzecia przedsiębiorców to kobiety. KE ma nadzieje, że nowe zasady zachęcą je do podejmowania działalności gospodarczej. Nowe przepisy przewidują, że kobietom prowadzącym działalność na własny rachunek oraz małżonkom współpracującym lub partnerom życiowym osób prowadzących działalność na własny rachunek przysługiwać będzie zasiłek i urlop macierzyński w wymiarze przynajmniej 14 tygodni, o ile się nań zdecydują. Po raz pierwszy, na poziomie unijnym, świadczenia z tytułu macierzyństwa zostały przyznane osobom prowadzącym działalność na własny rachunek.
Przepisy wprowadzają ochronę socjalną dla małżonków współpracujących i partnerów życiowych (uznanych za takich na mocy przepisów krajowych) - będą oni mieli prawo do świadczeń socjalnych (jak np. emerytury) na takich samych zasadach, jak osoby formalnie prowadzące działalność na własny rachunek, jeśli państwo członkowskie zapewnia tego rodzaju zabezpieczenia osobom pracującym na własny rachunek.
Państwa UE mają dwa lata na wdrożenie przepisów nowej dyrektywy do krajowych porządków prawnych. Jedynie w przypadku wystąpienia szczególnych trudności przewidziany okres można będzie przedłużyć o kolejne dwa lata.
1: maverick z IP: 217.99.254.* (2010-08-04 21:56)
Nasi przedłużą wdrożenie o sześć lat i jeszcze poproszą o następne dwanaście. W inny scenariusz jakoś nie wierzę.
2: GaBa z IP: 80.48.19.* (2010-08-05 13:09)
Za zarejestrowaną "osobę współpracującą" przedsiębiorca odprowadza składki ZUS tak jak za siebie (składki chorobowej nie musi, ale dobrowolnie może). Więc osobie współpracującej emerytura, w określonym wieku i niezbędnym minimum okresu składkowego, po prostu się należy! Zasiłek chorobowy też, jeżeli ubezpieczenie chorobowe jest płacone. Żadna łaska! Trudno mi powiedzieć jak jest z macierzyńskim; kiedyś był to druk "L-4" (chorobowe) wystawiony przez lekarza ginekologa. Jeżeli ta zasada się nie zmieniła, a za kobietę jest płacona składka chorobowa (lub jako przedsiębiorca płaci ją sama) to zasiłek macierzyński też się należy. I też bez łaski! Inna kwestia to to, czy świeżo upieczona matka zechce wziąć urlop macierzyński.
A z tej dyrektywy nasi rządzący mogą wysnuć wniosek, że składka ubezpieczenia chorobowego za osobę współpracującą powinna być obowiązkowa... Na zasadzie prawa Murphee'go...
Chyba że dyrektywa dotyczy głównie współpracujących żon nie zarejestrowanych, "bo szkoda pieniędzy na składki", cytuję: "na nieformalnych zasadach"!
~
Tak, siak czy owak, niezależnie od statusu współpracującej żony: jak męża-przedsiębiorcy nagle zabraknie, to nie dość, że urwie się źródło utrzymania, to w wypadku ustawowej wspólnoty małżeńskiej moga jeszcze zostać do spłacenia długi zaciągnięte (za jej zgodą, lub bez jej wiedzy) przez męża, "na firmę" i inne zobowiązania (w tym podatkowe) męża. I zwłaszcza za te ostatnie, jako spadkobierca, odpowiada całym posiadanym majątkiem. A wtedy rzeczywiście może być trudno, zwłaszcza jak są dzieci na utrzymaniu. Tacy mężowie-przedsiębiorcy najczęściej (egoistycznie: "nie wsadzaj mi tu nosa") strzegą zazdrośnie tejemnic swoich interesów przed współpracującymi żonami, nie dopuszczając do ich meritum. Przez to wiele żon takich przedsiębiorców, mając nawet odpowiednie kwalifikacje, nie jest potem w stanie ich prowadzić, bo nie ma niezbędnej wiedzy na ich temat. Więc na zasadzie tejże przytoczonej wspólnoty małżeńskiej (w tym i majątkowej), takim współpracowniczkom ochrona socjalna powinna się należeć, bo teoretycznie, a często i praktycznie przysporzyły dochodu mężowi, więc i wpływów do budżetu państwa w postaci... (nieekwiwalentnych w teorii) podatków i innych należności parapodatkowych.
~
Patrząc na ten zamieszczony w artykule materiał informacyjny, znając trochę zagadnienia polskich ubezpieczeń społecznych i prawa cywilnego, widzę w nim niespójność tych informacji. Kiepsko "odrobione zadanie domowe"...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.