W ciągu ostatnich pięciu lat ponad 470 tys. osób uległo wypadkom przy pracy. Rażące przypadki nieprzestrzegania przepisów bhp będą surowiej karane.
Publikacja: 4 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 4 sierpnia 2010, 14:41
30 czerwca tego roku cztery osoby zginęły podczas rozbiórki komina w zakładach azotowych w Chorzowie. Dwa tygodnie później śmierć poniosło trzech pracowników remontujących hotel w Zakopanem. Tylko w I kwartale tego roku w wypadkach przy pracy ucierpiało 18,1 tys. osób, w tym 86 zmarło. W rekordowym pod tym względem roku 2008 w wypadkach uczestniczyło 104 tys. pracowników. Rok temu świadczenia dla poszkodowanych (renty, odszkodowania, zasiłki chorobowe) kosztowały ZUS 4,95 mld zł.
– Jeżeli doliczyć do tego koszt udzielonych im świadczeń zdrowotnych, rehabilitacji czy opieki przez innego członka rodziny to kwota może być nawet dziesięciokrotnie wyższa – mówi profesor Danuta Koradecka, dyrektor Centralnego Instytutu Ochrony Pracy (CIOP).
W warunkach zagrożenia pracuje obecnie ponad pół miliona Polaków.
Jednym ze sposobów na ograniczenie liczby wypadków przy pracy jest zaostrzenie sankcji za rażące nieprzestrzeganie przepisów bhp. W takich przypadkach pobłażliwa nie będzie Państwowa Inspekcja Pracy (PIP).
– Prowadzimy rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury w sprawie zaostrzenia kar dla osób odpowiedzialnych za nadzór nad warunkami pracy na budowach. Mieliby oni tracić uprawnienia budowlane w przypadku rażącego naruszenia prawa – mówi Tadeusz Zając, Główny Inspektor Pracy.
To ważne, bo budownictwo obok przetwórstwa przemysłowego i handlu jest sektorem, w którym najczęściej dochodzi do wypadków przy pracy (zwłaszcza ze skutkiem śmiertelnym).
Surowo traktowane mają być też inne osoby odpowiedzialne za bezpieczne i higieniczne warunki pracy. PIP zapowiada częstsze kierowanie do sądu przypadków naruszenia przepisów bhp, zwłaszcza jeśli zwykły mandat nakładany przez inspektora pracy (maksymalnie 2 lub 5 tys. zł) nie będzie wystarczającą sankcją dla pracodawców. Sąd może nałożyć na nich grzywnę do 30 tys. zł. Samo zaostrzenie sankcji może jednak nie ograniczyć wypadków przy pracy. Ważna jest również edukacja.
– Dlatego warto zastanowić się np. nad wprowadzeniem tematyki bhp do programów nauczania, zwłaszcza na studiach technicznych – mówi Tadeusz Zając.
1: top z IP: 95.49.193.* (2010-08-04 10:39)
A czy ktoś interesuje sie warunkami pracy w prywatnych zakładach usługowych i produkcyjnych? Większośc tych zakładów nie posiada zgody na zmianę sposobu użytkowania wymaganej prawem budowlanym i działa na "dziko" /nie dostosowując do wymogów bhp,ochrony srodowiska itp,/ Na to nie reaguje nadzór budowlany dopóki nie ma wypadku to na taki stan jest akceptacja urzędow
2: joki z IP: 213.25.175.* (2010-08-04 11:17)
Tytul artykułu. BHP mozna by bylo uczyc nie tylko na uczelniach ale rowniez w szkolach jako uzupelnienie przedmiotu przysposobienie obronne itp.
3: Zygmunt z IP: 89.228.119.* (2010-08-04 18:13)
NIe ma co biadolic tylko wzywac inspekcje pracy raz za razem do skutku .jest tule w polsce nie uczciwych pracodawcow ze powinny byc dla nich budowane wiezienia

Narodowy Fundusz Zdrowia teoretycznie umożliwia przesłanie wniosków o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego drogą elektroniczną. Tyle że odpadają te, na których brakuje... własnoręcznego podpisu.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?