Muszą one m.in. stworzyć zespoły interdyscyplinarne składające się z przedstawicieli pomocy społecznej, policji, służby zdrowia i organizacji pozarządowych. Ich zadaniem będzie realizacja gminnej strategii przeciwdziałania przemocy w rodzinie, a wyodrębnione z zespołu grupy robocze zajmą się pomocą ofiarom w indywidualnych przypadkach stosowania przemocy.

Potrzebna uchwała

Jak sprawdziliśmy, większość samorządów zaczyna już przygotowania do tworzenia zespołów.

– Jesteśmy w trakcie organizowania spotkania z przedstawicielami poszczególnych instytucji, które będą delegować przedstawicieli do prac w zespole – mówi Tomasz Bystroński, wójt gminy Nowosolna.

Jacek Lipiński, burmistrz Aleksandrowa Łódzkiego, dodaje, że powstanie zespołu musi poprzedzić podjęcie przez radę gminy uchwały, która określi tryb powoływania i odwoływania członków zespołu oraz zasady jego funkcjonowania.

– Ponieważ ustawa wchodzi w życie latem, większość rad ma wakacyjne przerwy w sesjach – mówi Jacek Lipiński.

Większość samorządów odłoży więc powołanie zespołów na jesień. Część gmin zwraca też uwagę na problemy, jakie mogą być związane z ich działaniem.

– Ustawa nie przewiduje wynagrodzenia dla jego członków. Może to spowodować trudności z udziałem w jego pracach lekarzy i prawników, zwłaszcza że trudno przewidzieć, ile czasu mogą trwać spotkania zespołu – uważa Jarosław Kielar, burmistrz Kluczborka.

Dodaje, że diety za udział w posiedzeniach otrzymują członkowie gminnych zespołów rozwiązywania problemów alkoholowych.

Niejasny termin

Samorządy nie spieszą się z powoływaniem zespołów, bo przepisy nie określiły, w jakim czasie powinny tego dokonać. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej również go nie wskazuje.

– Skoro w ustawie brak jest wskazania konkretnej daty, to gminy są zobowiązane uczynić to niezwłocznie od momentu wejścia w życie nowelizacji – mówi Witold Owczarek z Kancelarii Adwokackiej Porczyński, Owczarek i Spółka.

Wojciech Nartowski z Nartowski, Trojanowska Adwokaci Spółka Partnerska do- daje, że powołanie zespołu może nakazać wojewoda, który kontrolując realizację zadań z zakresu przeciwdziałania przemocy w rodzinie, może skorzystać z uprawnień kontrolnych przewidzianych w ustawie o pomocy społecznej.

– Przepisy ustawy powinny być pod tym względem bardziej przejrzyste, inaczej nie będą służyły ochronie osób, wobec których jest stosowana przemoc – mówi Wojciech Nartowski.

Brak rozporządzeń

Mieczysław Jerulank, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zielonej Górze, zwraca uwagę, że do ustawy nie ma jeszcze żadnego z rozporządzeń, które umożliwiłyby stosowanie nowych przepisów.

– Dotyczy to np. rozporządzenia regulującego działania związane z interwencją pracownika socjalnego i policji w sytuacji, gdy zagrożone jest życie i zdrowie dziecka – dodaje Mieczysław Jerulank.

Jak informuje resort spraw wewnętrznych, który przygotowuje je wspólnie z resortem pracy, taki projekt powstał już w momencie przesłania do Sejmu projektu ustawy, ale zmiany, jakie posłowie wprowadzili w trakcie prac nad nim, spowodowały, że obecnie trwają prace nad nowym rozporządzeniem.

Ponieważ ustawa wprowadza też zmiany w stosowaniu procedury Niebieskiej Karty, potrzebne jest nowe rozporządzenie określające jej wzór. Obecny zachowa swoją ważność jeszcze przez pół roku, czyli do 30 stycznia 2011 roku. Podobnie zastąpione będzie dotychczasowe rozporządzenie dotyczące kwalifikacji osób zatrudnionych w specjalistycznych ośrodkach wsparcia dla ofiar przemocy oraz standardów udzielanych w nich usług.

Konieczne jest też wydanie rozporządzenia określającego organizację i tryb przeprowadzania nadzoru i kontroli przez inspektorów wojewódzkich. Wynika to z rozszerzenia uprawnień wojewody o nadzór nad zadaniami związanymi z przciwdziałaniem przemocy realizowanymi przez gminy i powiaty. Nad tymi projektami trwają obecnie prace.