Notariusze muszą odejść na emeryturę, mając 70 lat, bo tracą prawo wykonywania zawodu. Sędziowie, profesorowie czy żołnierze są zwalniani z pracy po ukończeniu określonego wieku. Polska ma jeden z najniższych w Unii Europejskiej wskaźnik zatrudnienia starszych osób.
Pracownicy mieli powody do zadowolenia, gdy Sąd Najwyższy wydał niezwykle ważne postanowienie. Wskazał, że pracodawca nie może zwolnić pracownika ze względu na to, że ten ukończył wiek emerytalny. – Osiągnięcie tego wieku i nabycie prawa do emerytury nie może stanowić wyłącznej przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę – podkreślił SN (sygn. akt II PZP 13/08).
W efekcie w systemie powszechnym zakończyła się dyskryminacja osób ze względu na wiek. Okazuje się jednak, że wciąż istnieją przepisy, które pozwalają na zwolnienie nie za złą pracę czy ze względu na sytuację firmy, ale wyłącznie ze względu na wiek. Dotyczy to m.in. notariuszy, policjantów czy żołnierzy, którzy przymusowo są wysyłani na emeryturę.
– Odwołanie notariusza, jeżeli ten skończył 70 lat, stanowi przejaw dyskryminacji ze względu na wiek – ostrzega Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich.
Taka możliwość wynika z art. 16 par. 1 pkt 2 a ustawy 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (Dz.U. z 2008 r. nr 189, poz. 1158 z późn. zm.). Na jego podstawie minister sprawiedliwości odwołuje notariusza, jeżeli ten skończył 70 lat. Przepis ten w sposób drastyczny ogranicza swobodę wykonywania działalności gospodarczej. Obowiązek odwołania notariusza przez ministra sprawiedliwości po przekroczeniu 70 lat obowiązuje od 1991 roku. Tylko w okresie od 2005 – 2007 roku, kiedy ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro, notariusze po przekroczeniu tego wieku mogli, ale nie musieli, być odwoływani. Od 9 czerwca 2007 roku szef resortu sprawiedliwości znów musi odwołać taką osobę. Co więcej nie ma możliwości prawnych przedłużenia okresu pracy notariuszowi.
Krajowa Rada Notarialna pytana przez nas o dyskryminację notariuszy ze względu na wiek, odmówiła komentarza. Ma zająć się sprawą wystąpienia RPO na najbliższym posiedzeniu w sierpniu. Sami notariusze pytani o ocenę wystąpienia podkreślili, że problemem jest nie tylko wiek przechodzenia na emeryturę, ale wysokość świadczeń wypłacanych im przez ZUS. Notariusze domagają się przenoszenia w stan spoczynku – jak w przypadku sędziów i prokuratorów. Obie te grupy zawodowe przechodzą na emeryturę także w wieku 70 lat.
O dyskryminacji ze względu na wiek można też mówić w przypadku profesorów akademickich. Zgodnie z art. 127 ust. 2 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. nr 164, poz. 1365 z późn. zm.) stosunek pracy mianowanego nauczyciela akademickiego zatrudnionego na stanowisku profesora zwyczajnego lub nadzwyczajnego wygasa z końcem roku akademickiego, w którym ukończył on 70 lat. Wygaśnięcie stosunku pracy stwierdza rektor.
Wyjątkiem od tej reguły są mianowani nauczyciele akademiccy pełniący funkcję rektora. Tych nie zwalnia się po ukończeniu 70 lat, ale przez czas pozostały do zakończenia pełnienia tej funkcji pracują na podstawie umowy o pracę.
Rozwiązanie umowy z profesorem następuje automatycznie. Takich ograniczeń nie ma w przypadku doktorów czy docentów.
Wiek, a nie staż służby ma wpływ na wysłanie na emeryturę zawodowego żołnierza. Zgodnie z art. 111 pkt 5 ustawy z 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 90, poz. 593 z późn. zm.), żołnierza zawodowego zwalnia się z zawodowej służby wojskowej po osiągnięciu 60 lat. Zasada ta nie dotyczy generałów i komandorów służących w organizacjach międzynarodowych. Jednak i w tym przypadku osoby te trafią na emeryturę, mając 63 lata.
Także policjanci mogą być wysłani na przymusową emeryturę, lecz w tym przypadku podstawą nie jest wiek, ale staż pracy. Osoba, która posiada 30 lat wysługi, może zostać wysłana na przymusową emeryturę. Taką możliwość daje komendantom art. 41 ust. 2 pkt 4 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 43, poz. 277 z późn. zm.).
Według danych MSWiA w ubiegłym roku na podstawie tego przepisu zwolniono ze służby w policji 458 funkcjonariuszy (385 mężczyzn i 73 kobiety). Jednak Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA nie dysponuje informacjami, ile ze wskazanych wyżej osób zostało zwolnionych ze służby na wniosek komendantów.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: alik z IP: 79.163.239.* (2010-07-28 06:39)
I tak powinno byc jak mamy wiek emerytalnt 65 lat M i 60 lat k to niech ida na emeryture . nie ma sie co dziwic ze trzymaja sie stolkow bo majac 70 lat to sklerotycy ale pieniadze ida. Co taki nauczyciel akademicki sie napracowal nic albo notariusz aptekarz. niech mlodzi maja szanse zaisniec na rynku pracy.
2: ccc z IP: 79.185.210.* (2010-07-28 06:52)
te dziadki są juz niebezpieczne w wykonywaniu zawodu
3: tylko ROBOL z IP: 91.212.206.* (2010-07-28 07:26)
Nie wszyscy sa " profesorami, sedziami, notariuszami, etc. ). Sa ludzie po 50 - e i zdychaja z glodu...z POwodu braku pracy !!!, a maja kilkudziesiecioletni staz pracy - ciezkiej pracy !. Amen.
4: O jakij pracy wy tu mówicie? Czy o tej,której brak z IP: 213.172.175.* (2010-07-28 07:38)
nawet dla młodych???!!!
Przynajmniej przestali by się błaźnić wypisując takie herezje...
Jak znajdzie się pracodawca, który zechce zatrudnić starucha, gdy wokół pełno młodych i prężnych bezrobotnych, to emerytura nic nie będzie przeszkadzać. Szkopuł tylko w tym, że pracy NIE MA!!! nawet dla młodych. A co dopiero dla starszych...
5: ` z IP: 95.49.174.* (2010-07-28 07:39)
Co do sędziów, to nie są zwalniani, tylko są w stanie spoczynku - tzn, że biorą taką samą kasę jakby byli czynnymi sędziami. Ten pomysł to jeszcze większa głupota niż KRUS!
Oczywiście sędzia nie płaci ZUSu - więc jego pensja brutto=pensja netto
6: księgowy z IP: 78.8.101.* (2010-07-28 07:50)
Jak notariusza zwalniają, to krzyk. Jak zwolniono tysiące ludzi z zakładów pracy, to było ciche przyzwolenie.
7: do 3. tylko ROBOL z IP: 213.172.175.* (2010-07-28 07:51)
Brawo. Nic dodać, nic ująć.
Te doktorki, profesorki, sędziowie, notariusze, etc. tak mocno bronią swoich stołków i horendalnych apanaży, że poszliby nawet do pracy w zaświatach... Przecież oni swoich rączek nie skalali ciężką pracą, więc sił mają aż nadto.
A reszta? Ano za swoją kilkudziesięcioletnią ciężką pracę dla państwa polskiego zdychają teraz z głodu. W sklepie przekładają towar z półki do koszyka i zaraz z koszyka zpowrotem na półkę, bo kasy nie starcza.
A w aptece? Cóż z tego, że lekarz przepisał lekarstwo? Kogo stać jest wydać za jednym pstryknięciem palca kilkadziesiąt i więcej złotych??? Tak ze dwa trzy razy w miesiacu. Stać jest jedynie profesorków, doktorków, sędziów, notariuszy... A więc tych, którzy rączek swoich nie wykorzystywali do ciężkiej pracy... a kaskę za to mieli bardzo niezłą!
8: Zuza12 z IP: 194.146.217.* (2010-07-28 08:11)
Rzeczywiście przywileje np. sędziów są w Polsce skandaliczne. W dodatku jak mają podlegać ocenie od razu podnosi się krzyk z powodu tego ataku na niezawisłość i majestat.
Profesorowie powinni odchodzić, bo jak inaczej ma być postęp? Odejście na emeryturę, to także uwolnienie organizacji , czasami od pewnych idei i praktyk nie można się odejść, nawet jeśli sa złe, glupie, nieaktualne, póki ich obrońca odgrywa ważna rolę w organizacji. Np. książki profesorów sa czytane i cytowane, póki pracują, po ich odejściu z każdym rokiem rzadziej.
9: Michał z IP: 95.51.103.* (2010-07-28 08:11)
Notariusze chcą pracować po 70 roku życia a nowi aplikanci są traktowani jako zło konieczne. Na emerytury dziady! Zrobić miejsce dla nowych!
10: Do Robola z IP: 80.55.246.* (2010-07-28 08:16)
Ten artykuł to czysta żenada. Notariusze, sędziowie i inni uprzywilejowani - to jak państwo w państwie. Ich stać na wszystko - bo już nie wiedzą co mają robić z kasą. Dlaczego nie płacą ZUS-u!!! to skandal. Jak długo my będziemy ich utrzymywać??? Gdzie są nasze pieniądze (składki ZUS), które płaciliśmy przez ponad 35 lat??? Wciąż słyszymy, że już ich nie ma, że Państwo teraz nie wie co z nami zrobić!! Zamiast dać nam zasłużone emerytury - wciąż tylko kręcą i chachmęcą - jak tu nas zagonić do dalszej dożywotniej pracy. Co za Kraj!!!

Ustawa wydłużająca wiek emerytalny jest już gotowa. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, resort pracy wysłał jej projekt do kancelarii premiera. Po zaopiniowaniu, może jeszcze w tym tygodniu, ustawa trafi do konsultacji.
Ceny w aptece, w której kupujesz leki:
Apteki odbijają sobie refundację i podwyższają ceny leków. Jakich?