zaloguj się do e-DGP
statystyki

MEN: koszty naprawy szkół po powodzi wyniosą ok. 100 mln zł

skomentuj

Koszt naprawy zniszczeń popowodziowych w obiektach oświatowych wyniesie ok. 100 mln zł. Z kolei na zasiłki edukacyjne resort edukacji wyda ok. 18 mln zł, a na wyjazdy dla dzieci z terenów popowodziowych - ok. 5 mln zł - poinformowała w niedzielę w Sopocie minister edukacji Katarzyna Hall.

Publikacja: 25 lipca 2010, 15:22 Aktualizacja: 25 lipca 2010, 15:40

Szefowa resortu odwiedziła tego dnia Szkołę Podstawową nr 1 w Sopocie, gdzie - na kolejnym już turnusie organizowanym w tym mieście - wypoczywa ok. 50 dzieci z miejscowości Ruszcza w gminie Połaniec. W tej gminie powódź zniszczyła w różnym stopniu kilka placówek.

Jak poinformowali w niedzielę przedstawiciele resortu, z ostatnich danych wynika, że w czasie majowej i czerwcowej powodzi w różnym stopniu zniszczone zostały w sumie 802 obiekty oświatowe zlokalizowane na terenie 272 gmin i powiatów.

W 69 placówkach zniszczenia są tak duże, że budynki wymagają kapitalnego remontu

W 69 placówkach zniszczenia są tak duże, że budynki wymagają kapitalnego remontu. W 504 placówkach konieczny będzie głównie remont podpiwniczenia, a w 109 - także remont parteru. Z danych przekazanych przez ministerstwo wynika też, że zniszczeniu uległo również 135 szkolnych boisk.

Koszt naprawy wszystkich spowodowanych powodzią zniszczeń w obiektach oświatowych szacowany jest na ok. 100 mln zł. Dotychczas MEN skierowało do ministerstwa finansów wnioski na kwotę ponad 10 mln zł potrzebnych do usunięcia szkód w placówkach oświatowych na terenie 61 gmin i powiatów.

18 mln zł pochłoną wydatki na zasiłki powodziowe dla uczniów

MEN szacuje też, że kolejne 18 mln zł pochłoną wydatki na zasiłki powodziowe dla uczniów. Zasiłek taki (każdy w wysokości jednego tysiąca zł) przyznano już ponad 15 tysiącom uczniów (środki na ten cel w wysokości ponad 15 mln zł trafiły do ośmiu województw). Resort szacuje, że z tej pomocy skorzysta jeszcze ok. 3 tysięcy uczniów.

Kolejne 5 mln zł ministerstwo wyda też na wyjazdy dla uczniów z terenów objętych powodzią. Chodzi tu zarówno o wyjazdy wakacyjne, jak i tzw. wyjazdy edukacyjne (organizowane w czerwcu dla uczniów, których szkoły zostały zalane).

Na każdy z takich pobytów (trwających ok. 14 dni) ministerstwo przeznaczyło ok. tysiąca zł. W czerwcu MEN zapewniło tzw. pobyty edukacyjne tysiącu dzieci. W czasie wakacji z wyjazdów dofinansowanych przez MEN skorzysta z kolei ok. 4,7 tysiąca uczniów.

Jak wyjaśniła Hall, oprócz resortu pomoc w postaci wyjazdów edukacyjnych i wakacyjnych zaoferowały też dzieciom i młodzieży inne instytucje, w tym KRUS, samorządy, organizacje pozarządowe czy różnego rodzaju fundusze.

Minister poinformowała, że z szacunków resortu wynika, iż w czerwcu z wyjazdów edukacyjnych organizowanych przez inne podmioty niż resort skorzystało dwa tysiące dzieci z terenów popowodziowych. Także w czasie wakacji wiele dzieci z terenów dotkniętych powodzią korzysta z wypoczynku organizowanego ze środków pochodzących z innych niż resortowe środków.

"Warto pokazać te dobrze przykłady spontanicznej pomocy"

"Warto pokazać te dobrze przykłady spontanicznej pomocy" - mówiła minister w Sopocie, dodając, że chciałaby podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc. "Bez was to byłaby wielokrotnie mniejsza akcja i mało by się udało" - mówiła mister dodając, że dziękuje także nauczycielom, którzy w różny sposób angażują się koniczną po powodzi pomoc.

"Samo ministerstwo niewiele w stanie byłoby zrobić, gdyby nie to, że udało nam się zorganizować też wielką energię wokół tych pomysłów: energię samorządów czy organizacji pozarządowych" - mówiła minister.

Komentarze: 2

  • 1: olli z IP: 213.25.175.* (2010-07-25 17:00)

    Mozna wiec kwote 100 mln zlotych przeznaczyc z rezerwy budzetowej lub srodkow unijnych itp.

  • 2: edi z IP: 87.205.74.* (2010-07-25 19:09)

    To jest kropla w morzu w porównaniu z tym, co MEN wydało na rzeczoznawców nowej podstawy programowej, która praktycznie nic nowego nie wnosi. Nauczyciele uczą jak uczyli, a większość wydawnictw zmieniła tylko okładki podręczników i dokonała w nich zmian kosmetycznych.
    Nie mniej pieniędzy wydano na fikcyjne szkolenia nauczycieli związane z wprowadzeniem tejże podstawy.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter