Ministerstwo Edukacji Narodowej opracowało podstawy programowe dla szkół kształcących w 11 zawodach. Ich nauczanie nie będzie już przebiegało w dowolny sposób.
Absolwent szkoły kształcącej w zawodzie asystenta osoby niepełnosprawnej powinien m.in. potrafić udzielić jej pomocy w korzystaniu z usług medycznych i rehabilitacyjnych. A kucharz małej gastronomi powinien znać wartość energetyczną i odżywczą żywności. Z kolei technik handlowiec powinien nauczyć się interpretować przepisy prawa finansowego, handlowego, cywilnego oraz prawa pracy. Tak wynika z nowej podstawy programowej dla tych zawodów.
Projekt rozporządzenia w tej sprawie trafił właśnie do konsultacji. Nowe podstawy, poza trzema wymienionymi, zostały określone także dla zawodu: florysty, operatora maszyn leśnych, opiekuna medycznego, pracownik pomocniczy obsługi hotelowej, sprzedawcy, technika organizacji usług gastronomicznych, technika przetwórstwa mlecznego i technika weterynarii.
Po zmianach szkoły kształcące w tych zawodach będą musiały ściśle przestrzegać nowych podstaw nauczania. A nauczyciele przy pisaniu programów nauki będą musieli stosować się do nowych podstaw. Takim obowiązkiem zostaną też objęci autorzy podręczników.
Z kolei egzaminy zawodowe będą sprawdzać, czy absolwent opanował wiedzę i umiejętności określone w podstawach dla poszczególnych zawodów.
Rozporządzenie ma wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Akcept. z IP: 84.29.19.* (2010-07-20 13:32)
I dobrze.Tak sie ksztalci czlowieka w danym zawodzie w krajach zachodnich,a nie, ad hok do gotowania,prosto z ulicy.
2: lkoio z IP: 77.253.131.* (2010-07-20 15:00)
Znowu "ktoś' zarobi na tworzeniu programów dla...programów. Teoretycznie będzie ...super, a praktycznie...jak zawsze. Armia bezrobotnych absolwentów tzw. szkół wyższych... " gotowania na gazie". Tani pracownicy ...bez konkretnych kwalifikacji ...do pracy w zachodniej UE...Gdzie jest praca w Polsce dla tych młodych ludzi?. Bajeczki, bajeczki...?!!!
3: Awtor-awtor z IP: 87.105.154.* (2010-07-21 09:06)
W Polsce jest prawo. Prawo się uchwala, ale nie stosuje. Są do wzięcia pieniądze i to ogromne. Szkoleniowcy je wezmą, przeszkolą, wydadzą dyplom. Szkoleni będą mieli dyplomy. Ładne dyplomy... i to wszystko. Do niedawna nawet murarz czy piekarz musiał udokumentować fakt przygotowania zawodowego. Posiadać chociażby tytuł mistrzowski. Obecnie szewc domy buduje, piekarz wydaje książki, a literat prowadzi quchnię czy jakoś tak. Prawnicy i medycy utrzymali pozycje obronne w dostępie do zawodów co powoduje, że jakieś standardy mają a więc i dochody. W pozostałych zawodach wolna amerykanka. Telebim, telewizor, kilka lat i już magister. Tylko, że odnicnieumienia, niestety.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.