W środę komisja trójstronna zdecyduje ostatecznie o wysokości płacy minimalnej i podwyżkach dla pracowników państwowej sfery budżetowej. Wszystko wskazuje na to, że nie dojdzie tam do porozumienia. A w takiej sytuacji rząd wprowadzi do projektu budżetu swoje propozycje. W efekcie od 1 stycznia 2011 r. minimalna płaca wzrośnie z 1317 zł do 1386 zł. Będzie więc o 5,2 proc. wyższa. To więcej, niż gwarantuje ustawa o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, która mówi, że płaca ma rosnąć o inflację oraz 2/3 PKB. Tegoroczne minimum wynosi 4,6 proc. Obecnie płaca ta wynosi 42 proc. przeciętnej pensji. Podwyższona do 1386 zł wyniesie 40,7 proc.

Rząd określi jej wysokość, w razie braku porozumienia w Komisji, do 15 września. Nie może być niższa od zaproponowanej przez KT.

Zgody w Komisji nie ma też w sprawie wskaźnika przeciętnego wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej. Rząd zaproponował zamrożenie płac, co poparli pracodawcy. Związki domagają się podwyżek o 5,3 proc. W efekcie rząd wyda więc do 15 września rozporządzenie ze wskaźnikiem 100 proc.