Rada Ministrów zablokowała dziś podwyżki dla pół miliona urzędników. Policjanci, żołnierze, urzędnicy służby cywilnej nie dostaną ani grosza więcej w 2011 roku. Płace nie wzrosną nawet o wskaźnik inflacji. Wcześniej rząd zakładał wzrost płac na poziomie 3,3 proc. – inflacja plus 1 proc. Cięcia przyniosą budżetowi 800 mln zł.
Publikacja: 13 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 13 lipca 2010, 16:21
103
Zerowy wskaźnik wzrostu płac spowoduje, że na podwyżki nie mają też co liczyć służby mundurowe – głównie żołnierze i policjanci.
– Żołnierz niezależnie od wskaźnika wzrostu otrzyma uposażenie w dotychczasowej wysokości określonej w rozporządzeniu w sprawie stawek uposażenia zasadniczego – wyjaśnia płk Dariusz Mielczarek z Ministerstwa Obrony Narodowej.
Tłumaczy, że jeśli nawet fundusz płac byłby znacząco wyższy od ubiegłorocznego, to dopiero wtedy MON rozważyłoby zmianę stawek uposażenia żołnierzy.
W najlepszej sytuacji kolejny raz są nauczyciele, którzy mogą otrzymać nawet 10 proc. podwyżki. Nauczyciele nie są uwzględniani przy wskaźniku wzrostu płac w państwowej sferze budżetowej. Ich wysokość kwoty bazowej jest negocjowana odrębnie z oświatowymi związkami zawodowymi. Negocjacje z rządem rozpoczną się w przyszły poniedziałek (19 lipca).
– W porozumieniu podpisanym z rządem w ubiegłym roku obiecano nam dwie podwyżki, w styczniu i we wrześniu po 5 proc. – potwierdza Sławomir Wittkowicz z Forum Związków Zawodowych.
Dodaje, że ogłoszony w styczniu tego roku plan konsolidacji odchodzi od tych ustaleń i zakłada 7 proc. od września.
Resort Edukacji Narodowej potwierdza, że nauczyciele otrzymają w przyszłym roku podwyżki. Do końca kadencji rządu ich pensje mają wzrosnąć o 50 proc. Według wyliczeń MEN już teraz pensje pedagogów wzrosły o 30 proc. Od września tego roku ich płace wzrosną o 7 proc.
1: polopop z IP: 83.29.118.* (2010-07-13 04:38)
Za duzo zatrudnionych rencistow w urzedach,stolki im do dup przyrosly biorac podwojnie. Dawno powinno sie rozprawic z tym nonsensem. Tak jest i w przedszkolach itd.
2: anka z IP: 95.48.36.* (2010-07-13 06:41)
POLSKA URZĘDNIKIEM STOI.DZISIAJ NAWET W URZĘDACH GMIN PRACUJE 50% WIECEJ URZĘDNIKOW NIŻ PRZED 15-MA LATY.KOMPUTERYZACJA NAZYWA SIE WUJEK,CIOCIA,SYNEK.
3: nauczyciel PO z IP: 195.66.116.* (2010-07-13 06:55)
Jaki kryzys? Rząd chwali się, że Polska jest zieloną wyspą w morzu kryzysu więc niech daje OBIECANE PODWYŻKI!!!CHCEMY ABY NAM TEŻ ŻYŁO SIĘ LEPIEJ
4: SOPOT MGR z IP: 87.207.139.* (2010-07-13 07:27)
WT KUR***KIE PO WCYUOWCY UECKI PSY TYLKO ELFRY TO U WAS ŚWIĘTE KROWY A RESZTA TO ŚMIECIE DO ŚMIETNIKA PUSZKI ZIERAC PEWNIE ZE OSŁOWIE TO SAME ELFRY ERFROM DAJĄ OGROMNOM KASĘ ZA NIERUSTWO PIERDZENIE W STOŁEK I TAK IORĄ WIELKĄ KASĘ
5: Vesemir z IP: 80.53.75.* (2010-07-13 07:35)
Świetny pomysł ! Dzięki temu organach administracji będzie jeszcze więcej świetnych fachowców. Za taką kasę będą się zabijać o pracę np. w urzedzie gminy. A obywatel będzie szczęśliwy, gdy zamiast 3 miesięcy, załatwianie jego sprawy potrwa rok. Urzędników jest zbyt wielu - to modne i nośne hasło. Szkoda tylko, że nikt nie sprawdza w jakim tempie parlament produkuje ustawy, dokładając co i rusz nowe zadania i obowiązki. Jeszcze tylko w życie wejdzie ustawa o odpowiedzialności majatkowej urzedników i kandydatów na stanowiska będziemy szukać w drodze łapanki, bo nikt przytomny nie będzie pracował za tak smieszne pieniądze przy takiej odpowiedzialności materialnej.
6: UCZENNICA LO z IP: 87.207.139.* (2010-07-13 07:42)
TO CHANBA DLA POLSKI ZEBY DARMOZJADY NIEROBY OBIBOKI BELFRY ZA NIC NIE ODPOWIADAJĄ NIE UCZĄ TYLKO KAWA KOLESIE A NAM SAMYM KARZĄ SIĘ UCZYĆ BIORĄ ŁAPÓWKI ZADAJĄ DROGICH PRERZENTÓW ZA ZALICZENIE ROKU BIORĄ I TAK OGROMNĄ KASĘ ZA PÓŁ ROKU PRACY I TYLKO 18 GODZIN TYGODNIOWO HAŃBA WSTYD ODRAZA A INNI TO WPIEPSZAĆ KARMĘ DLA PSÓW
7: baca z IP: 79.191.94.* (2010-07-13 07:47)
3: nauczyciel PO "Jaki kryzys? Rząd chwali się, że Polska jest zieloną wyspą w morzu kryzysu " -
” Konieczna jest polityka utrzymywania ludzi w stanie głupoty.” Mao Zedong
8: nie wytrzymam z IP: 80.54.60.* (2010-07-13 07:51)
zgroza co oni z nami wyczyniają, sobie niech obetną i biorą tak jak ja po 31 latach pracy 1450 zł netto, ludzie wyjdźmy na ulicę, dosyć tego, zabral wcześniejsze emerytury, karzą orać do 65 lat i jeszcze do tego za jałmużnę. Przez to, że sie urodziłam 2-3 lata później to mam konać z wycieńczenia. Dlaczego jednych sie faworyzuje, a innym zabiera
9: xxx z IP: 89.77.33.* (2010-07-13 07:51)
do uczennicy: hańba to dla ciebie, bo wstyd przynosisz szkole, do której chodzisz - najpierw naucz się polszczyzny, a dopiero później zacznim wypowiadać się na forum. z polskiego pała.
10: JS z IP: 94.75.72.* (2010-07-13 07:54)
Przerost admin.totalny ,gdyby zwolniono 30% nic by się nie stało, praca byłaby taka sama a może nawet lepsza (jakie byłyby oszczędności ) . Widać jak pracują w większości urzędów wystarczy wiedzy i oceny jak cokolwiek przyjdzie załatwić (piją kawę, opowiadają sobie wrażenia z wczasów itp a klient stoi w długiej kolejce bez jednego okienka i załatwiania części spraw z komputera ) , biurokracja olbrzymia rozkręcona , nepotyzm, wpychanie aparatczyków partyjnych bez uprawnień na stanowiska ,często i wiedzy praktycznej z pozorowanymi konkursami ofert. Jak przyjdzie coś ważnego przez urząd załatwić ,zrobić analizę i ocenę ,to płaci sie fachowcom i firmom z zewtąrz ,bo tu ich wtedy nie ma. Dostali w ciągu dwóch lat 75 % podwyższki i jeszcze mało. Emeryci i renciści wielokrotnie byli oszukiwani przez Rząd ,bo jak się to ma do podwyższki 50 -70 zł przy wzroście kosztów urzędowych (prąd,gaz, co,zw,cw) przekraczającym te podwyższki em. (dochodzą koszty wyżywienia,ubioru , leczenia itp) , a powinny dostawać średnie emerytury aktualizowane wg 60 % stawki ze średniego uposażenia pracowników w roku wg GUS. Wtedy dostawaliby stawki realne do byłych wynagrodzeń i płaconego ZUSu . Nie mówię tu o zaserwowanych przez urzędy Rządu (np.m.st W-wa UG Bielany ) podatku od użytkowania wieczystego terenu , wzrost o 500% w tym roku dla SM tj dla lokatora wzrost ok. 100-150 zł/m-c. Taka jest prawda z informacji mediów i własnej obserwacji i posiadanych danych. Podatki powinny być adekwatne do siły nabywczej ludzi, aby mogli je płacić , bo inaczej to prowadzi do ruiny budżetów domowych,wywołuje kłopoty społeczne , spowodowane z winy rządzących.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.