Najważniejszą zmianą, która umożliwi gminom pobieranie opłat od rodziców, aby było to zgodne z prawem, jest wprowadzenie nowej definicji przedszkola publicznego.

Znowelizowany art. 6 ust. 1 ustawy o systemie oświaty, który ma wejść w życie 1 września (ustawą ma się jeszcze zająć Senat), określa, że przedszkole publiczne realizuje program wychowania przedszkolnego uwzględniający podstawę programową wychowania przedszkolnego oraz zapewnia bezpłatne nauczanie, wychowanie i opiekę w czasie ustalonym przez organ prowadzący, ale nie krótszym niż 5 godzin dziennie.

Ten wymóg nie będzie już powiązany z obowiązkiem realizacji podstawy programowej.

Płatne zajęcia

– Jeżeli gmina uzna, że ma wystarczające środki, będzie mogła oferować więcej godzin bezpłatnej opieki – mówi Urszula Augustyn z PO, poseł sprawozdawca projektu.

Do tej pory przepisy mówiły, że publiczne przedszkole to takie, które prowadzi bezpłatne nauczanie i wychowanie w zakresie co najmniej podstawy programowej wychowania przedszkolnego.

– Ponieważ podstawa programowa jest bardzo szeroka, gminom jest trudno określić zajęcia, które są do niej zaliczane – tłumaczy Monika Ebert ze Stowarzyszenia Rodziców TU.

Dzięki nowelizacji gminy w uchwałach o opłatach za przedszkola, które będą teraz musiały podejmować, wskażą, że pobierają opłaty za zwykłe zajęcia, np. naukę samodzielnego korzystanie z toalety, mycia zębów, jedzenia, naukę poprawnego wyrażania się, a nie tylko nadzwyczajne, typu nauka języka angielskiego.

Opłaty do zwrotu

Niektóre gminy, jak Bukowiec, nie czekając na zmianę przepisów, zdecydowały się zmienić swoje uchwały. Magdalena Adamczewska, radca prawny, wskazuje, że w nowej uchwale musi wyraźnie być zaznaczone, że bezpłatna opieka i nauka dotyczy czasu nie krótszego niż 5 godzin dziennie.

– Gminy powinny wyraźnie określić, jakie świadczenia udzielane po piątej godzinie realizacji podstawy programowej będą podlegać opłacie, może to być zarówno zapewnienie dziecku opieki, jak i realizacja zajęć ponadprogramowych, np. rytmika – mówi adwokat Anita Bogumił.

Zdaniem dr. Stefana Płażka, adiunkta w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, przyjęcie przez gminy nowych uchwał nie uniemożliwia rodzicom ubiegania się w sądzie o zwrot poniesionych opłat, jeżeli okazały się one wadliwe. Takie pozwy złożyli rodzice m.in. w Nowej Soli i Zielonej Górze.

Gminy, które będą podejmować nowe uchwały, powinny poczekać na opublikowanie nowego rozporządzenia o ramowych statutach przedszkoli publicznych i szkół publicznych.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało już taki projekt, przeszedł on konsultacje społeczne i czeka na podpis ministra. Samorządy powinny też pamiętać, że wydane przez nie uchwały powinny być opublikowane w wojewódzkim dzienniku urzędowym.