Ograniczenie liczby wstępnych badań lekarskich, uproszczenie zasad karania pracowników czy zmniejszenie liczby dni urlopu na żądanie z czterech do dwóch - to propozycje organizacji Pracodawcy RP dotyczące zmian w kodeksie pracy, zgłoszone do sejmowej komisji Przyjazne Państwo.
Publikacja: 11 lipca 2010, 09:30 Aktualizacja: 11 lipca 2010, 09:47
Jak argumentują pracodawcy, przedstawione przez nich propozycje zmian mają przyczynić się do "likwidacji niektórych barier biurokratycznych stanowiących przeszkodę dla pracodawców w zatrudnianiu nowych pracowników".
"Proponujemy, by badaniom wstępnym nie podlegały osoby przyjmowane ponownie do pracy u danego pracodawcy na to samo lub podobne stanowisko, na podstawie kolejnej umowy o pracę zawartej w ciągu 30 dni od rozwiązania lub wygaśnięcia poprzedniej umowy" - powiedział PAP ekspert Pracodawców RP Marcin Walczak. Jego zdaniem, obowiązek poddania się wstępnym badaniom powinien dotyczyć wyłącznie pracowników, u których przerwa w zatrudnieniu wynosi dłużej niż miesiąc.
Zgodnie z obecnymi przepisami, pracodawca musi skierować pracownika na wstępne badania nawet wtedy, gdy w ciągu kilku dni od rozwiązania poprzedniej umowy zatrudnia go ponownie na tym samym stanowisku.
"Obecnie procedura związana z nałożeniem na pracownika kary jest zbyt skomplikowana"
Inna propozycja zmian w kodeksie pracy dotyczy kar porządkowych. Pracodawcy chcą, by o zastosowanej karze pracodawca zawiadamiał pracownika na piśmie, wskazując rodzaj naruszenia obowiązków i datę, w której do tego doszło. Pracownik mógłby w ciągu 14 dni od dnia zawiadomienia go przez pracodawcę o zastosowanej karze wystąpić do sądu pracy o jej uchylenie. Pracodawca mógłby na wniosek pracownika lub reprezentującej go organizacji związkowej cofnąć karę.
"Obecnie procedura związana z nałożeniem na pracownika kary jest zbyt skomplikowana, wymaga spełnienia wielu wymogów formalnych. Naruszenie któregokolwiek z nich może doprowadzić do uchylenia kary przez sąd pracy, a pracodawca poniesie koszty postępowania sądowego. Dlatego wielu pracodawców woli od razu rozwiązać umowę o pracę niż podjąć próbę dyscyplinowania pracownika" - powiedział Walczak.
Wyjaśnił, że owe nadmierne wymogi formalne to np. obowiązek ponownego przeanalizowania obrony pracownika, po tym jak wniesie on sprzeciw od wymierzonej mu kary. Pracodawca musi też zapoznać się z opinią związku zawodowego reprezentującego pracownika. Jeśli nie uwzględni sprzeciwu ukaranego, musi mu to wyraźnie oświadczyć na piśmie.
"Urlop na żądanie może dezorganizować pracę zakładu"
"Biorąc pod uwagę, że pracodawca jest zobowiązany do wysłuchania pracownika przed zastosowaniem kary, a pracownik ma prawo wnieść odwołanie do sądu pracy, te dodatkowe wymogi są zbędne" - powiedział Walczak.
Trzecia propozycja Pracodawców RP dotyczy urlopu na żądanie. Zgodnie z przepisami pracownik ma prawo do czterech dni takiego urlopu. Organizacja chce, by pracodawca był zobowiązany udzielić nie więcej niż dwóch dni urlopu w roku. Pracownik musiałby zgłosić żądanie urlopu najpóźniej w dniu poprzednim. Pracodawca miałby możliwość odmówienia udzielenia urlopu na żądanie, jeśli uzna, że obecność pracownika w firmie jest niezbędna ze względu na istotny interes firmy.
"Urlop na żądanie może dezorganizować pracę zakładu. Prawo do niego nie powinno zatem zależeć tylko od woli pracownika, bez uwzględniania potrzeb przedsiębiorstwa. Jeśli tak jest, to można ją uznać za pozastrajkową formę protestu pracownika, np. przeciwko jakiemuś poleceniu pracodawcy" - zaznaczył Walczak.
Jak poinformowała w piątek rzeczniczka prasowa ministerstwa pracy Bożeny Diaby, resort nie otrzymał jeszcze propozycji pracodawców. "Gdy je dostaniemy, na pewno zostaną uważnie przeanalizowane" - dodała.
11: Willy z IP: 85.222.87.* (2010-07-11 18:10)
A na kogo mamy głosować? na tych, którzy nic nie zrobią, bo siedzą w historii i dewocji? I rozliczeniach? I chcą kultu swojej rodziny? Nie ma wyboru, chyba że negatywny.
12: dani z IP: 77.115.97.* (2010-07-11 19:11)
najlepiej to by chcieli żeby pracować za darmo a najlepiej to dopłacać
13: eik z IP: 173.244.197.* (2010-07-11 22:09)
BREDNIE PRACODAWCÓW RP.
Karanie porządkowe jest proste jak budowa cepa, ale dla niektórych konstrukcja tego urządzenia jest zbyt skomplikowana.
Natomiast urlop na żądanie jest dobrą instytucją, bo przeciwdziała zwolnieniom lekarskim. Chcecie mieć tydzień albo dwa zamiast jednego - dwóch dni
14: just z IP: 145.237.86.* (2010-07-12 07:56)
No, cóż. Są źli pracodawcy i źli pracownicy. Jednakże idę o zakład, że wszyscy pyskacze, gdyby stali się pracodawcami, byliby wredni i nieźle daliby popalić swoim pracownikom. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, patrz związkowcy, którzy nikogo do siebie nie dopuszczą i kurczowo trzymają sie stołków, krzycząc na każda propozycję nie! Dialog wymaga wiedzy i umiejętności kompromisu. Łatwiej utrzymać się krzycząc ku uciesze gawiedzi: nie pozwalam.
15: Czytelnik z IP: 79.191.44.* (2010-07-12 08:44)
Nic nowego. W sprawie badań lekarskich wstępnych od 3 lat jest projekt senacki a w nim zapis.Badaniom wstępnym nie podlegają jednak osoby przyjmowane do pracy u dotychczasowego pracodawcy, posiadające aktualne orzeczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwwskazań do pracy na określonym stanowisku, jeżeli warunki pracy na tym stanowisku nie uległy zmianie.
Nikt nie potrafi określić tylko po jakim czasie badania są nadal ważne. czy po przerwie 30 dniowej czy dłuższej.
Problem kto ma za to odpowiadać.
16: K. z IP: 83.27.108.* (2010-07-12 13:03)
urlop na żądanie z samej nazwy wskazuje swój charakter, krew mnie powoli zalewa na to wszystko...
17: je ne croix pas z IP: 89.76.212.* (2010-07-31 14:47)
przyjazne panstwo:)
proponuje jeszcze zmienik zapis w KP z pracownik na niewolnik,wtedy bedzie wszytsko juz zgodne z litera prawa nad ktorym debatuja tegie glowy"pracodawcow",juz oni ZADBAJA O SWOICH NIEWOLNIKOW.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.