Becikowe będzie dalej trafiać także do najbogatszych rodzin, ponieważ rząd nie planuje wprowadzenia dodatkowego kryterium dochodowego.
Publikacja: 8 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 8 lipca 2010, 08:58
Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej, powiedziała nam, że resort pracy nie planuje wprowadzenia zmian w przyznawaniu becikowego (1 tys. zł), czyli jednorazowej zapomogi z tytułu urodzenia dziecka, która przysługuje każdemu rodzicowi bez względu na osiągane dochody. Również ministerstwo finansów nie prowadzi żadnych prac w tym zakresie.
– Nie chcemy likwidować tego świadczenia ani wprowadzać dodatkowego kryterium dochodowego, które ograniczałoby krąg uprawnionych do niego rodzin – mówi Jolanta Fedak.
Dodaje, że wprowadzenie kolejnych zmian spowodowałoby większe zamieszanie w przyznawaniu tego świadczenia i nie przyniosłoby wcale dużych oszczędności dla budżetu, bo jego finansowanie kosztuje 400 mln zł.
Jednak zdaniem prof. Ireny Kotowskiej z Szkoły Głównej Handlowej becikowe w obecnej postaci jest świadczeniem niepotrzebnym, które wcale nie zachęca do posiadania większej liczby dzieci i ma niewielkie znaczenie dla kosztów wychowania dziecka.
– Te pieniądze lepiej spożytkować na zakładanie żłobków i przedszkoli lub dofinansowanie czesnego dla rodziców. Taka pomoc przyniosłaby większe korzyści zarówno dla dzieci, jak i rodziców, którzy mogliby szybciej wracać do pracy – dodaje prof. Irena Kotowska.
Dr Magdalena Arczewska z Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę, że becikowe w rodzinach patologicznych jest często wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem.
– Zamiast płacić becikowe, można rozwijać system ulg podatkowych dla rodzin wychowujących dzieci – mówi Magdalena Arczewska.
Oprócz becikowego rodziny, w których dochód nie przekracza 504 zł lub 583 zł na osobę w rodzinie, mogą otrzymać dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka (1 tys. zł). Część samorządów ze środków własnych finansuje też tzw. gminne becikowe.
W ubiegłym roku becikowe otrzymało 413 tys. rodziców, a 195,4 tys. z nich otrzymało też dodatek do zasiłku rodzinnego.
1: ? z IP: 83.7.125.* (2010-07-08 06:36)
Skoro rząd nie planuje to po co ten artykuł ?
Słyszłąem też, że rząd nie planuje lotu na Marsa - tak a propos pomysły na następny tekst...
2: mmm z IP: 83.31.109.* (2010-07-08 08:07)
Może bogatym dać 10000 becikowe, bo 1 tys zł to nie zauważą
3: Zasada "nalezy sie" dla bogatych z IP: 109.129.18.* (2010-07-08 11:04)
Uwazam, ze obecnie czesc elit czyli ludzie w wieku okolo 35 -50 lat, zarabiajacy znacznie powyzej sredniej, zostali przyuczeni na studiach do zasady "nalezy sie" otrzymujac stypendium motywacyjne mylnie nazywane naukowym. Za bardzo dobre wyniki w nauce powinno byc tylko stypendium ministerialne, w ilosci kilka na caly kierunek studiow.
Zasada "nalezy sie" zostala przeniesiona na grunt zycia spolecznego, w tym na "becikowe"
rowniez dla bogatszych.
Mam rowniez pytanie, co sie robi dla prawie polowy dzieci urodzonych w rodzinach biedniejszych, w ktorych dochod na osobe nie przekracza 504 zl lub 583 zl. Czy maja zapewnione mniej platne miejsca w publicznych zlobkach i przedszkolach w pierwszej kolejnosci?
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.