Dłuższy czas pracy, wbrew pozorom, wcale nie jest równoznaczny z dobrobytem. W Europie najdłużej, bo znacznie powyżej 2000 godzin rocznie od lat pracują Grecy, a zaraz po nich Węgrzy, których kraje są pogrążone w kryzysie.
Publikacja: 7 lipca 2010, 14:14 Aktualizacja: 7 lipca 2010, 16:05
Za to Niemcy, które mają jedną z najbardziej zdrowych gospodarek w Europie, zmniejszają systematycznie czas pracy i w 2009 roku – według danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, OECD – doszli do 1390 godzin przepracowanych rocznie przez jednego zatrudnionego.
W tym momencie dla Polski powinien zapalić się silny sygnał ostrzegawczy, gdyż Polacy w tej kategorii zaliczają się do największych „pracusiów” w krajach OCED. W zeszłym roku przepracowaliśmy 1966 godzin, czyli tylko o 23 godziny mniej niż Węgrzy, ale o 24 godziny więcej niż Czesi.
Najnowszy raport “Prognoza stanu zatrudnienia w OECD na rok 2010: Wychodzenie z kryzysu zatrudnienia” (OECD Employment Outlook 2010:
Moving beyond the Jobs Crisis) ujawnia bardzo niewygodną prawidłowość, że im dłużej pracujesz, tym jesteś … biedniejszy. Faktem jest, że mieszkańcy bogatych państw od lat pracują krócej. I tak Holendrzy 1378 godzin, Francuzi – 1554, a Amerykanie – 1768 godzin rocznie. Wyjątek od tej reguły stanowią Koreańczycy pracujący wciąż 2256 godzin rocznie. Jeszcze w 1983 roku ich średnia wynosiła aż 2923 godziny, podczas gdy Japończycy w tym czasie przepracowywali 2095 godzin rocznie, a w zeszłym roku zeszli już do tylko 1714 godzin.
Pogrążeni dzisiaj w kryzysie Grecy dwa lata temu (dane OECD za 2008 rok) zarabiali przeciętnie o 10 tys. dolarów rocznie więcej (w przeliczeniu na siłę nabywczą, PPP) niż Polacy, dla których średnia wypadła 17.485 dolarów. Zarabialiśmy zatem trzykrotnie mniej od najlepszych w tej dziedzinie Amerykanów (50.888 dolarów), przeszło dwa razy mniej od średniej w OCED. Na 31 krajów organizacji wyprzedzamy tylko Słowację (16.021 dolarów).
Inne ciekawe spostrzeżenie z raportu OECD dotyczy pracy w niepełnym wymiarze godzin. Według organizacji jest to jedno z tych rozwiązań, które powinno się stosować dla walki z bezrobociem. I chociaż z plagą bezrobocia nie jest obecnie w Polsce tak źle, jak w Hiszpanii, to mamy w krajach OECD najniższy odsetek pracujących w niepełnym wymiarze godzin w stosunku do wszystkich zatrudnionych. Wynosił on w zeszłym roku 8,7 proc., podczas gdy średnia dla OECD sięga 16,2 proc., w USA wynosi 14,1 proc., w Niemczech i Norwegi nieco ponad 20 proc.
Rekordzistą jest Holandia, gdzie na niepełny etat zatrudnia się 36,7 proc., czyli przeszło jedną trzecią ogółu zatrudnionych.
1: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-07-07 15:10)
W kazdym panstwie sie pracuje - im dluzej i wiecej sie pracuje tym wyzsza emerytura.
2: YYY z IP: 80.55.246.* (2010-07-07 15:19)
Dobry artykuł. Gratuluję autorowi, że miał odwagę to napisać.
Te cyfry mówią same za siebie.
3: Do kaki z IP: 80.55.246.* (2010-07-07 15:20)
W każdym państwie może tak - ale w Polsce jest inaczej - im dłużej pracujesz - tym masz mniejszą emeryturę. To całaprawda.
4: keyek z IP: 79.188.98.* (2010-07-07 15:39)
walkę o władzę czytaj pracę
prowadzą partie czytaj jej gracze
gdy ją wygrają wszystko zbierają
swoje sukcesy awansami nazywają
5: Państwo w recesji z IP: 87.207.247.* (2010-07-07 18:02)
nie oznacza, biedy jego obywateli, wręcz przeciwnie, należy wnioskować, że żyli sobie zbyt SWOBODNIE /przejadając wzrost gospodarczy/.
6: MERKURY z IP: 217.76.116.* (2010-07-07 21:58)
Domowa polityka
Synek przychodzi do ojca i pyta,
czy mógłby mu wyjaśnić, co to jest polityka.
Ojciec odpowiedział:
- Oczywiście, że mogę ci to wyjaśnić.
Weżmy na przykład naszą rodzinę.
Przynoszę do domu pieniądze,
możemy mnie więc nazwać kapitalizmem.
Twoja mama zarządza tymi pieniędzmi,
nazwijmy ją więc rządem.
Obydwoje troszczymy się wyłącznie o twoje dobro,
jesteś więc narodem.
Nasza pomoc domowa jest klasą robotniczą,
a twój mały braciszek,
który jeszcze leży w pieluszkach to przyszłość.
Zrozumiałeś?
Synek nie był za bardzo pewny,
czy dobrze wszystko zrozumiał,
zdecydował więc,
że musi się najpierw z tym przespać.
W środku nocy obudził się,
gdyż braciszek narobił w pieluchę i krzyczał.
Wstał i zapukał do sypialni rodziców,
ale mama spała bardzo głęboko
i nie dało się jej obudzić. Poszedł więc do gosposi
i znalazł w jej łóżku swojego ojca.
Nie przeszkadzało im wielokrotne pukanie do drzwi.
Wrócił więc po prostu do łóżka.
Następnego ranka ojciec zapytał syna,
czy teraz już pojął, co to jest polityka
i czy umie mu to wyjaśnić własnymi słowami.
Syn odpowiedział:
- Tak, teraz już wiem. Kapitalizm pieprzy klasę robotniczą
podczas gdy rząd śpi.
Naród jest totalnie ignorowany,
a przyszłość jest zasrana!
7: co za głupole z IP: 213.192.67.* (2010-07-08 01:11)
Co za głupoty...
Kolejny przykład jak nie korzystać ze statystyk:)
-W bogatych krajach ludzi stać na to, żeby pracować mniej
- Gdyby w biedniejszych krajach takich jak Węgry, Grecja czy Polska gdyby ludzie pracowali mniej były by one jeszcze biedniejsze.
Jeśli przyjąć tok rozumowania autora za prawdziwy oznacza to, że znalazł on genialny sposób na bogacenie się-wystarczy nie pracować:) a jeśli już ktoś musi to niech pracuje maksymalnie dwie godziny tygodniowo a i tak będziemy bogatsi niż Niemcy!:)
8: Janeczek z IP: 83.20.176.* (2010-07-09 08:35)
Polacy im prędzej zrozumieją, że trzeba już walić kamieniami w rząd, tym lepiej dla nich. Ten raport pokazuje jak ciężka i znacznie dłuższa praca od innych pracujących w Europie w Polsce jest marnotrawiona., a efekty tej pracy są najzwyczajniej rozkradane. Przecież to tylko z winy rządzących Polacy ciężko i znacznie dłużej od innych pracują bez efektu dla siebie i państwa.

Przyspieszają prace nad zmianami w systemie emerytalnym. Projekt w wersji rządowej koncentruje się tylko na zapisach podnoszących wiek. Zmienione zostały inne, które mogły budzić dodatkowe kontrowersje.