Gminy rzadko przyznają bezpłatne posiłki dzieciom, które nie spełniają kryterium dochodowego w pomocy społecznej.
Publikacja: 6 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 6 lipca 2010, 09:09
W kontynuowanym w latach 2010 – 2013 rządowym programie dożywiania gminy mogą przyznać dzieciom więcej bezpłatnych posiłków. Wystarczy, że dyrektor szkoły lub przedszkola zgłosi ośrodkowi pomocy społeczność konieczność dożywiania dzieci, mimo że dochody osiągane w ich rodzinach są wyższe niż dopuszczalne. Wskaźnik udziału tych dzieci w stosunku do ogółu osób, które korzystają z programu na terenie gminy, wzrósł od stycznia tego roku z 10 do 20 proc. Co piąte dożywiane dziecko nie musi więc spełniać kryterium.
Przyznanie tej pomocy nie wymaga przeprowadzania wywiadu środowiskowego, a rodzina nie musi osiągać określonego w ustawie z 29 grudnia 2005 roku o ustanowieniu wieloletniego programu Pomoc państwa w zakresie dożywiania (Dz.U. nr 267, poz. 2258 z późn. zm.) dochodu, który uzależnia przyznanie pomocy. Wynosi on 150 proc. kryterium dochodowego dla pomocy społecznej (715, 50 zł dla osoby samotnej i 526,50 zł na osobę rodzinie).
– Najczęściej ten przepis jest stosowany, gdy rodzice nie zgadzają się na przeprowadzenie wywiadu środowiskowego lub w ogóle nie zgłaszają się do nas o pomoc – mówi Renata Meder, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lubaczowie, gdzie co dziesiąte dokarmiane dziecko nie spełnia kryterium.
Większość gmin nie wykorzystuje maksymalnej liczby uczniów, którzy dodatkowo mogą być objęci programem. W ubiegłym roku było to 11 tys. z 792 tys. dzieci. Zdaniem NIK, która przeprowadziła kontrolę realizacji programu dożywiania w województwie małopolskim, niskie wykorzystanie możliwości przyznawania posiłku bez procedury przewidzianej w pomocy społecznej wynika też ze złej współpracy między dyrektorami i nauczycielami a ośrodkami pomocy społecznej. NIK zwraca uwagę, że ośrodki zbyt rzadko korzystają z możliwości wszczynania postępowania o przyznanie posiłku z urzędu.
– Niektóre gminy decyzją radnych zdecydowały się podnieść kryterium dochodowe, na co pozwala ustawa i w ten sposób zwiększa się liczba dzieci otrzymujących posiłki – tłumaczy Maria Tyma, kierownik MOPS w Wałczu, gdzie obowiązuje 250 proc. kryterium dochodowego w pomocy społecznej.
Koszt realizacji programu jest finansowany ze środków własnych gminy (40 proc.) oraz dotacji od wojewody (60 proc). Gmina może jednak ubiegać się o wyższe dofinansowanie, ale sama musi zapewnić co najmniej 20 proc. W tym roku budżet przeznaczy na dożywianie 0,5 mld zł.
1: nina z IP: 62.141.235.* (2010-07-06 13:07)
lepiej by bylo aby wszystkie dzieci dostawaly zasilki rodzinne , najwyzszy czas podnies kryteria dochodowe
2: magda z IP: 83.11.141.* (2010-07-06 15:18)
Przepraszam,czy podatnicy muszą ponosić konsekwencje rodzin wielodzietnych?
3: Alek z IP: 79.163.213.* (2010-08-23 08:10)
Dobrze ze dzieci beda otrzymywac darmowe posilki,ale jeszcze powinny zrobic dla nich sklepy socjalne w kazdym miescie.A ci co biora z opieki lenie od mlodosci nie powinni brac piueniedzy do reki bo je przepijaja,wszyscy to widzimy.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.