W kontynuowanym w latach 2010 – 2013 rządowym programie dożywiania gminy mogą przyznać dzieciom więcej bezpłatnych posiłków. Wystarczy, że dyrektor szkoły lub przedszkola zgłosi ośrodkowi pomocy społeczność konieczność dożywiania dzieci, mimo że dochody osiągane w ich rodzinach są wyższe niż dopuszczalne. Wskaźnik udziału tych dzieci w stosunku do ogółu osób, które korzystają z programu na terenie gminy, wzrósł od stycznia tego roku z 10 do 20 proc. Co piąte dożywiane dziecko nie musi więc spełniać kryterium.

Przyznanie tej pomocy nie wymaga przeprowadzania wywiadu środowiskowego, a rodzina nie musi osiągać określonego w ustawie z 29 grudnia 2005 roku o ustanowieniu wieloletniego programu Pomoc państwa w zakresie dożywiania (Dz.U. nr 267, poz. 2258 z późn. zm.) dochodu, który uzależnia przyznanie pomocy. Wynosi on 150 proc. kryterium dochodowego dla pomocy społecznej (715, 50 zł dla osoby samotnej i 526,50 zł na osobę rodzinie).

– Najczęściej ten przepis jest stosowany, gdy rodzice nie zgadzają się na przeprowadzenie wywiadu środowiskowego lub w ogóle nie zgłaszają się do nas o pomoc – mówi Renata Meder, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lubaczowie, gdzie co dziesiąte dokarmiane dziecko nie spełnia kryterium.

Większość gmin nie wykorzystuje maksymalnej liczby uczniów, którzy dodatkowo mogą być objęci programem. W ubiegłym roku było to 11 tys. z 792 tys. dzieci. Zdaniem NIK, która przeprowadziła kontrolę realizacji programu dożywiania w województwie małopolskim, niskie wykorzystanie możliwości przyznawania posiłku bez procedury przewidzianej w pomocy społecznej wynika też ze złej współpracy między dyrektorami i nauczycielami a ośrodkami pomocy społecznej. NIK zwraca uwagę, że ośrodki zbyt rzadko korzystają z możliwości wszczynania postępowania o przyznanie posiłku z urzędu.

– Niektóre gminy decyzją radnych zdecydowały się podnieść kryterium dochodowe, na co pozwala ustawa i w ten sposób zwiększa się liczba dzieci otrzymujących posiłki – tłumaczy Maria Tyma, kierownik MOPS w Wałczu, gdzie obowiązuje 250 proc. kryterium dochodowego w pomocy społecznej.

Koszt realizacji programu jest finansowany ze środków własnych gminy (40 proc.) oraz dotacji od wojewody (60 proc). Gmina może jednak ubiegać się o wyższe dofinansowanie, ale sama musi zapewnić co najmniej 20 proc. W tym roku budżet przeznaczy na dożywianie 0,5 mld zł.