zaloguj się do e-DGP
statystyki

Kierunki zamawiane: nawet 1 tys. zł stypendium nie przekonuje maturzystów

skomentuj

Maturzyści wciąż najczęściej wybierają prawo i zarządzanie. Coraz większą popularnością cieszą się dofinansowywane przez resort nauki tzw. kierunki zamawiane, ale niektóre uczelnie wciąż mają na nich wolne miejsca.

Publikacja: 6 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 6 lipca 2010, 09:11

W tym tygodniu kończą się zapisy na studia w publicznych szkołach wyższych. Jak sprawdziliśmy, maturzyści najczęściej wybierają prawo, zarządzanie oraz finanse i rachunkowość.

– Taka sytuacja powtarza się od lat – mówi Anna Korzekwa z Uniwersytetu Warszawskiego.

Coraz więcej osób chce też studiować na siedemnastu kierunkach zamawianych, gdzie resort nauki wypłaca specjalne stypendia.

– Od kilku lat obserwujemy zwiększone zainteresowanie naukami technicznymi, obecnie mamy 28 proc. więcej rejestracji niż w roku ubiegłym – mówi Stefan Trzcieliński, prorektor ds. kształcenia Politechniki Poznańskiej.

Jeśli chodzi o kierunki zamawiane, to na tej uczelni ministerstwo w tym roku dofinansowało inżynierię materiałową. W efekcie o jedno miejsce ubiega się w tym roku 11 chętnych – o 6 więcej niż w roku ubiegłym.

Na Uniwersytecie Wrocławskim największym zainteresowaniem cieszą się prawo, dziennikarstwo i psychologia. Zaskakująco mało maturzystów chce natomiast studiować na kierunkach zamawianych. A najlepsi studenci np. fizyki i inżynierskiej fizyki technicznej mogą przez trzy lata otrzymywać 1 tys. zł stypendium miesięcznie.

– Na te kierunki mamy 115 kandydatów, a wolnych miejsc jest 210 – mówi Jacek Przygodzki z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Z kolei na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu maturzyści najchętniej wybierali kierunek lekarski, prawo, farmację oraz finanse i rachunkowość. Najczęściej wybieranym kierunkiem zamawianym jest chemia.

– Na chemię zarejestrowało się 400 osób – mówi Aleksander Anikowski, kierownik centrum promocji i informacji z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Dla porównania na pedagogice chce studiować prawie 700 osób i jest to ósmy pod względem popularności kierunek. Coraz częściej studia ścisłe wybierają maturzystki.

Komentarze: 16

  • 1: Mariusz z IP: 79.186.74.* (2010-07-06 06:10)

    Ile procent maturzystą jest matematykami czy fizykami.

  • 2: Mariusz z IP: 79.186.74.* (2010-07-06 06:11)

    Ilu maturzystów wybrało fizykę lub matematykę na maturze.

  • 3: yxcvb z IP: 89.78.140.* (2010-07-06 10:06)

    Najlepsze jest to, ze takie stypendium MOZNA otrzymac - prawnicy wiedza, o czym mówie...

  • 4: Ewelina z IP: 79.189.180.* (2010-07-06 10:46)

    @Mariusz, matematyka obecnie jest obowiązkowa na maturze.

    Może maturzyści myślą, że tysiąc to mało?
    Swoją drogą to trochę im zazdroszczę, tysiak za studiowanie danego kierunku :(
    Ja musiałam pracować by studiować.

  • 5: zeszytowiec z IP: 79.185.248.* (2010-07-06 10:50)

    bo znowu tłumy maturzystów pójdzie na prawo na stu polskich uczelniach i za kilka lat będą płakać, że ich oszukano...:)

  • 6: filologini z IP: 95.49.142.* (2010-07-06 11:56)

    Liczba chętnych na studiowanie fizyki, matematyki czy chemii nie zwiększy się z tej prostej przyczyny, że wielkość procentowa populacji maturzystów mających możliwości intelektualne do ukończenia takich studiów od dziesiątków lat zasadniczo się nie zmienia - jest to ok. 30 % populacji uczniów w gimnazjum, niezaleznie od wszystkich oderwanych od rzeczywistości reform oświaty, które prowadzą jej jakość w dół po równi pochyłej. Od nauczyciela liceum oczekuje się, aby zdawalność jego przedmiotu na maturze zmierzała w kierunku 100%. Wymóg uzyskania 30% na egzaminie maturalnym też o czymś świadczy. Praktycznie każdy uczeń liceum z większym lub mniejszym bólem kończy jakieś studia. Nawet ci najsłabsi, których przepychano z klasy do klasy mają dziś tytuł jakiegoś tam magistra - najczęściej zarządzania, administracji. Znam osoby, które miały kłopot z zapamiętaniem znaczenia 10 słówek i nie były w stanie prawidłowo powtórzyć wymowy wyrazu obcego. A dziś 'studiują' ten język na jednej z kilktu tysięcy szkół wyższych, nawet niekoniecznie prywatnych. Najpewniej przyjdą uczyć tego języka do szkół, kiedy K.Hall przy pomocy rozporządzeń oraz narzędzi ekonomicznych wyruguje tych wszystkich znienawidzonych starych po UJ i UW, którzy ośmielają się krytykować jej pomysły na polską oświatę. Niestety tym słabeuszom ani tysiąc, ani dwa, ani nawet trzy tysiące stypendium nie jest w stanie pomóc ani ich przekonać do studiowania przedmiotów ścisłych. Trzeba, żeby państwo zainwestowało w genetykę - może jakieś przeszczepy materiału genetycznego zmodyfikują niedoskonały materiał ludzki, który jest rządzącym potrzebny do utrzymania koryta w dobrym stanie. Dziwią mnie tylko takie jak powyższy, takie odkrywające Amerykę artykuły.

  • 7: edu z IP: 91.150.197.* (2010-07-06 11:59)

    Skończysz fizykę - zostaniesz w najlepszym razie nauczycielem. A tysiąc złotych stypendium dla >>najlepszych<<, to ma być motywacja? Chyba ludzi chcą rozśmieszyć.

  • 8: Absolwent z IP: 81.190.89.* (2010-07-06 14:01)

    Nie idźcie na Prawo. To będzie duży błąd. Już teraz jest np 5 tys aplikantów adwokackich a samych adwokatów chyba koło 8 tys. W innych aplikacjach korporacyjnych jest podobnie poza tym wiele nowo powstałych kancelarii nie jest w stanie zarobić na same koszty, a gdzie tutaj jeszcze założyć i utrzymać rodzinę... Gdybym mógł jeszcze raz wybrać poszdłbym na Politechnikę albo na medycyne

  • 9: Robol z IP: 83.11.67.* (2010-07-06 14:28)

    Nr 8 ma rację...niestety :( będziemy mieć w kraju samych prawników, a robić nie będzie komu.

  • 10: Vroo z IP: 94.158.233.* (2010-07-06 18:51)

    Może usługi prawnicze będą tańsze i będzie na nie stać przeciętnego Robola?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter