Miesiąc temu minister pracy i polityki społecznej wypłaciła urzędom pracy dodatkowe pieniądze na aktywizację młodych bezrobotnych. 323 mln zł mogą one przeznaczać m.in. na staże i wypłatę dotacji na własny biznes dla bezrobotnych, którzy nie ukończyli 30 lat. Urzędy spodziewały się, że trafi do nich więcej pieniędzy. Ubiegały się o prawie 500 mln zł. W niektórych dodatkowe pieniądze już się kończą. Na przykład Powiatowy Urząd Pracy (PUP) w Siedlcach rozdysponował już wszystkie pieniądze otrzymane na staże, a pierwsi stażyści już rozpoczęli pracę. Urząd miał do zaoferowania 260 miejsc.

Jak podkreśla Violetta Jakimiuk, zastępca dyrektora PUP w Siedlcach, zostały już tylko pojedyncze oferty od pracodawców. Także w Tomaszowie Mazowieckim młodzi bezrobotni najbardziej są zainteresowani stażami.

– Już niedługo pieniądze na staże i nam się skończą – mówi Elżbieta Kudlik, dyrektor PUP w Tomaszowie Mazowieckim.

Dyrektorzy PUP podkreślają, że staże są atrakcyjne dla młodych, ponieważ pozwalają im zdobyć doświadczenie. Nawet jeśli nie zostaną zatrudnieni przez pracodawcę, u którego odbywają staż, to szybciej znajdują pracę u innych.

– Są atrakcyjne także dla pracodawcy, bo ten może przygotować stażystę do pracy zgodnie z własnymi potrzebami – podkreśla Maria Sowińska, zastępca dyrektora PUP w Poznaniu.

Tutejszy urząd organizuje staże dla 200 bezrobotnych. To są ostatnie w tym roku pieniądze na ten cel w Poznaniu.