Pracownik, które będzie chciał wstąpić do Narodowych Sił Rezerwowych (NSR), nie musi pytać o zgodę pracodawcę. Mimo to część z nich zyska ochronę przed zwolnieniem. Obejmie ich ona jednak dopiero po podpisaniu kontraktu z wojskiem.

Ochotnik na etapie składania wniosku do Wojskowej Komendy Uzupełnień (WKU) o przyjęcie do NSR musi dołączyć do niego zaświadczenie o zatrudnieniu. Pracodawca, wydając je, będzie więc wiedział, że pracownik zamierza wstąpić do NSR. Może więc już na etapie rekrutacji do wojska stwarzać pracownikowi problemy. Może też grozić mu zwolnieniem. Takie zagrożenie potwierdzają komendanci WKU.

– Na etapie składania wniosku przez pracownika o przyjęcie do NSR nie powinno być wymagane zaświadczenie o zatrudnieniu, bo firma może grozić zwolnieniem – uważa płk Krzysztof Jankowski z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Krakowie.

Jeśli dowódca zdecyduje się na przyjęcie pracownika do służby w NSR, otrzyma on tzw. przydział kryzysowy i podpisze kontrakt z wojskiem. Jest on zawierany od dwóch do sześciu lat, a maksymalnie można trwać do 15 lat. Z chwilą jego podpisania pracownik będzie podlegał ochronie przed zwolnieniem nie tylko w trakcie corocznych 30-dniowych ćwiczeń, ale przez cały okres trwania kontraktu.

W tym czasie stosunek pracy z pracownikiem i jednocześnie żołnierzem NSR nie może być przez pracodawcę wypowiedziany lub rozwiązany. Taką ochroną zostaną jednak objęci wyłącznie pracownicy zatrudnieni na czas nieokreślony. Nie zyskają jej pracownicy zatrudnieni na czas określony lub okres wykonywania określonej pracy. Zatrudnieni na stałe będą mogli być zwolnieni dyscyplinarnie, w przypadku upadłości lub likwidacji firmy albo stanowiska pracy. Tak stanowi art. 118a ustawy z 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (t.j. Dz.U. z 2004, nr 241, poz. 2416 z późn. zm.).

– Poza tymi wyjątkami pracodawca bezwzględnie nie może z pracownikiem rozwiązać umowy lub ją wypowiedzieć. Co więcej nie może też zmienić warunków pracy i płacy – wyjaśnia prof. Walerian Sanetra, prezes Sądu Najwyższego.

Tłumaczy, że pracodawca nie może wypowiedzieć umowy z powodu przynależności do NSR, ale też z innych przyczyn, np. złej organizacji pracy.

– Pracodawca może jednak zwolnić chronionego pracownika likwidując jego stanowisko – podkreśla adwokat Anita Bogumił.

Jej zdaniem pracodawcy właśnie w ten sposób będą unikać ochrony. W takim przypadku wystarczy, że utworzy nowe stanowisko o zmienionej nazwie i np. częściowo rozszerzy zakres obowiązków. Jednak wtedy, jeśli pracownik odwoła się od zwolnienia do sądu, firma narazi się na zarzut, że było ono pozorne.