Nieznajomość prawa i trudna sytuacja na rynku pracy powodują, że tylko około 1/3 pracowników korzysta z dodatkowego urlopu macierzyńskiego. To nowe uprawnienie, które przysługuje podwładnym od tego roku. Obecnie mogą oni samodzielnie zdecydować, czy skorzystają z dodatkowych dwóch tygodni wolnych na opiekę nad dzieckiem (lub trzech w przypadku urodzenia co najmniej dwojga dzieci jednocześnie). W kolejnych latach wymiar ten będzie stopniowo wzrastał do odpowiednio sześciu lub ośmiu tygodni.

Firmy straszą

– Pracownicy rezygnują z dodatkowego urlopu macierzyńskiego, bo obawiają się pogorszenia swojej pozycji w firmie. A sytuacja na rynku pracy nadal jest trudna – mówi Dorota Głogosz z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Rodzice mogą się obawiać, że jeśli skorzystają z nieobowiązkowego urlopu, będą postrzegani przez firmę jako osoby mniej zainteresowane jej działalnością i stwarzające kłopoty w organizacji pracy. Muszą liczyć się też z tym, że im dłużej nie będzie ich w pracy, tym większa szansa na to, że pracodawca znajdzie zastępstwo na ich stanowisko. A sytuacja na rynku pracy, po ubiegłorocznym spowolnieniu gospodarczym i wzroście bezrobocia, nie jest łatwa. Zwłaszcza że pracownicy muszą łączyć życie zawodowe z obowiązkiem opieki nad małym dzieckiem.

– Same firmy mogą też sygnalizować podwładnym, że korzystanie z dodatkowych uprawnień jest niemile widziane. Okazanie takiego niechętnego stosunku, nawet w nieformalny sposób, nie jest trudne – mówi Wanda Nowicka z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Pracownik zastanowi się, czy nie zrezygnować z dwóch tygodni wolnego na opiekę nad dzieckiem, skoro ceną może być np. brak premii lub pomijanie przy awansie.

Nieznajomość prawa szkodzi

Problemem może być też nieznajomość przepisów, które określają zasady korzystania z nowego uprawnienia rodzicielskiego.

– Pracodawcy nie mają obowiązku informowania pracowników o prawie do takiego urlopu i na pewno z własnej woli nie będą tego robić – mówi Stanisław Szwed, poseł PiS, wiceprzewodniczący sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny.

Wniosek o udzielenie dodatkowego urlopu należy złożyć najpóźniej na siedem dni przed zakończeniem zwykłego urlopu macierzyńskiego. Część dodatkową trzeba rozpocząć bezpośrednio po zakończeniu obowiązkowego macierzyńskiego.

– Niektórzy rodzice, którzy nie znają zasad korzystania z dodatkowego urlopu, mogli po prostu spóźnić się ze złożeniem odpowiednich dokumentów i rezygnować z ubiegania się o niego – mówi Izabela Mrzygłocka, posłanka PO, przewodnicząca Rady Ochrony Pracy.

Zdaniem Wandy Nowickiej rząd powinien zadbać o promowanie wiedzy na temat nowych rozwiązań.

– Samo ogłoszenie przepisów w Dzienniku Ustaw nie wystarczy – dodaje.