Trzeba zdjąć worek kamieni z pleców przedsiębiorców; środki europejskie wykorzystywać na gospodarkę nowych technologii i doprowadzić do eksplozji energii społecznej w Polsce - mówił na spotkaniu ze środowiskiem biznesu kandydat PiS na prezydenta Jarosław Kaczyński.

"Jeśli porównać to, co jest przedmiotem działania przedsiębiorców do pola, a może lepiej, do drogi, to ta droga prowadzi dzisiaj pod górę, to jest normalne, ale jest to droga bardzo stroma, jednocześnie jest na niej wiele przeszkód; ten który idzie tą drogą ma jeszcze worek kamieni na plecach. Problem państwa polega na tym, żeby ten worek kamieni zrzucić i przynajmniej cześć tych przeszkód zlikwidować" - opisywał sytuację przedsiębiorców Kaczyński.

Prezes PiS mówił, też o możliwościach wykorzystania środków europejskich na wspieranie biznesu, mającego tworzyć gospodarkę opartą o wiedzę, czyli gospodarkę nowych technologii. "Tu możliwości są, jest tylko potrzeba inicjatywy ze strony państwa" - ocenił.

"My mamy skumulowaną ogromną energię społeczną i trzeba tylko tworzyć warunki dla tej nowej eksplozji"

Polityk podkreślił, że chciałby zwiększenia tempa wzrostu gospodarczego. Jak zaznaczył, Polscy są znakomicie mentalnie przygotowani do gospodarki rynkowej, trzeba im tylko "oczyścić pole" do działania.

"My mamy skumulowaną ogromną energię społeczną m.in. dzięki rewolucji oświatowej i trzeba tylko tworzyć warunki dla tej nowej eksplozji, bo Polska przeżyła już raz coś, co można byłby nazwać mega-eksplozją, bo to co się zdarzyło w Polsce na przełomie lat 80 i 90, to była naprawdę eksplozja. Sądzę, że warto zrobić wszystko, żeby ta eksplozja nastąpiła po raz drugi" - przekonywał Kaczyński.

Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" pytał, czy jako prezydent podpisałby się pod ustawą wydłużającą staż pracy niezbędny do otrzymania emerytury w służbach mundurowych z 15 do 25 lat; włączającą górników do systemu emerytur pomostowych, a także ustawą "ograniczającą transfer do KRUS", zakładającą, że rolnicy będą traktowani tak jak inne osoby prowadzące działalność gospodarczą; pieniądze zaoszczędzone na KRUS-ie miałyby służyć m.in. podniesieniu poziomu edukacji wśród wiejskich dzieci.

Kaczyński przyznał, że system emerytalny w służbach mundurowych jest drogi

Kandydat PiS, odnosząc się do tych pytań, powiedział, że "wspólnym interesem wszystkich, którzy dobrze życzą naszemu krajowi jest utrzymanie równowagi społecznej", a propozycje przedstawione przez Mordasewicza "mogłyby tę równowagę zachwiać".

Kaczyński przyznał, że system emerytalny w służbach mundurowych jest drogi, ale "dzięki temu te służby mogą funkcjonować przy - uczciwie mówiąc - niskich płacach".

"Gdybyśmy to zabrali, to obawiam się, że służby mundurowe w bardzo krótkim czasie zostałyby radykalnie zredukowane, a i tak nie są wielkie" - mówił kandydat PiS. "To kwestia: coś za coś" - ocenił Kaczyński i podkreślił, że likwidacja przywilejów emerytalnych w służbach mundurowych oznaczałaby, że należy podnieść płace.