zaloguj się do e-DGP
statystyki

Wydajemy na ochronę zdrowia najmniej w krajach OECD

skomentuj

Polska tradycyjnie wydaje na ochronę zdrowia znacznie mniejszą część swego PKB niż większość krajów OECD. Równie źle wypadamy pod względem zastosowania nowoczesnej aparatury medycznej, jak tomografy komputerowe czy urządzenia do rezonansu magnetycznego.

Publikacja: 30 czerwca 2010, 11:43 Aktualizacja: 30 czerwca 2010, 13:43

Jeśli wśród 31 krajów elitarnego klubu gospodarczego na zdrowie średnio przeznacza się 9,0 proc. PKB, z czego 6,5 proc. ze środków publicznych, to Polska kieruje na ten cel 7,0 proc. produktu krajowego brutto, w tym 5,1 proc. ze wspólnej, publicznej kasy. Jesteśmy lepsi tylko od Chile, Korei Południowej, Turcji i Meksyku.

We wszystkich krajach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wydatki na zdrowie rosną w szybszym tempie niż rozwój gospodarczy. W ten sposób zwiększyły się one przeciętnie z 7,8 proc. w 2000 roku do 9,0 proc. w roku 2008 – wynika z najnowszego raportu organizacji z siedzibą w Paryżu. Główne przesłanki wzrostu wydatków – zmiany technologiczne, oczekiwania społeczne i starzejąca się populacja – będą w przyszłości dalej windować koszty w górę.

W niektórych krajach ostatni kryzys gospodarczy, wraz ze spadkiem PKB i wzrostem kosztów leczenia, doprowadził do wyraźnego skoku wydatków w relacji do PKB. I tak na przykład w Irlandii wskaźnik ten zwiększył się z 7,5 proc. w 2007 roku do 8,7 proc. w 2008 roku, a w Hiszpanii wzrósł z 8,4 proc. do 9,0 proc.

Pięciokrotnie mniej od bogatej Ameryki

W USA wydano 7.538 dolarów na ochronę zdrowia w przeliczeniu na jedną osobę, czyli przeszło dwukrotnie więcej od średniej 3000 dolarów dla krajów OECD. Następne dwa najbardziej hojne kraje – Norwegia i Szwajcaria – przeznaczyły na ten cel znacznie mniej niż Amerykanie ( odpowiednio po 5003 dolarów i 4627 dolarów), ale przeszło o połowę więcej od średniej w OECD. Tymczasem na każdego Polaka przypadało w 2008 roku tylko 1213 dolarów, czyli pięciokrotnie mniej niż w USA i przeszło 2,5-raza mniej od średniej dla wszystkich państw ugrupowania.

W większości krajów OECD lwią część kosztów na ochronę zdrowia finansują rządy ze środków publicznych. Ich udział w wydatkach rządowych wzrósł z 12 proc. w 1990 roku do rekordowej stawki 16 proc. w 2008 roku. Ale wskutek konieczności redukowania deficytów budżetowych wiele rządów będzie miało poważne problemy z utrzymaniem systemu ochrony zdrowia na dotychczasowym poziomie, ograniczają więc wzrost środków łożonych na zdrowie, redukują wydatki w innych dziedzinach, bądź podnoszą podatki.

Z 1213 dolarów wydanych w 2008 roku na każdego Polaka, państwo pokryło 876 dolarów, a resztę 336 dolarów Polak wyłożył wprost z własnej kieszeni.

Tomograf nie dla każdego

Nowe technologie w medycynie zapewniły lepsze diagnozowanie schorzeń oraz ich leczenie, ale też przyczyniło się do wzrostu wydatków. Raport OECD wskazuje na szybkie upowszechnienie w krajach organizacji tomografów komputerowych i urządzeń do przeprowadzania rezonansu magnetycznego. Liczba tomografów podskoczyła z 19. w 2000 roku do 24. w 2008 roku na milion mieszkańców, zaś liczba aparatów do rezonansu magnetycznego zwiększyła się z 6. w roku 2000 do 13. w roku 2008, cały czas w przeliczeniu na milion mieszkańców.

Dane z Polski mogą do końca zepsuć samopoczucie: tomografów mamy zaledwie 10,9 sztuk na milion mieszkańców, a skanerów do rezonansu magnetycznego już tylko 2,9 sztuk. Absolutny lider Japonia ma tych pierwszych przeszło 97, a tych drugich – ponad 43

Komentarze: 5

  • 1: tak i siak z IP: 83.11.225.* (2010-06-30 13:20)

    "Ale wskutek konieczności redukowania deficytów budżetowych wiele rządów będzie miało poważne problemy z utrzymaniem systemu ochrony zdrowia na dotychczasowym poziomie..."
    W Polsce nie ma tego problemu. W ogóle świetnie wypadamy w porównaniu z innymi państwami OECD. Można wziąć z nich przykład i obniżyć wydatki porównywalnie o - 3 %, a może nawet więcej? "Na zdrowie" - kłania się Jasiek Kochanowski.

  • 2: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-06-30 13:30)

    Polska jest jednym z krajow OECD ktora wydaje najmniej gdyz jest malo zamozne spoleczenstwo i malo sie zarabia w Polsce. Nie mozna Polski porownywac np. z Niemcami. Ale naklady na sluzbe zdrowia beda w granicach okolo 60 mld zlotych.

  • 3: tak i siak z IP: 83.11.225.* (2010-06-30 13:41)

    Kaki, nie truj od rzeczy, bo nie o tym mowa. Należy porównać nakłady procentowo, a nie uświadamiać o niskich zarobkach i zamożności społeczeństwa.
    Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Poza tym wydaje się o wiele więcej z własnej kieszeni, niż podają statystyki, co automatycznie przenosi się na całość wydatków. Nawet dodając do Twoich 60 miliardów, te statystyczne 35, to już mamy 95. I co?

  • 4: anna z IP: 93.154.130.* (2010-06-30 13:45)

    Kaki, masz rację, społeczeństwo jest biedniejsze. Ale w związku z tym społeczeństwa nie stać na nowoczesne leczenie. Niech się nikt nie dziwi, że jest jak jest.

  • 5: fafi z IP: 92.244.32.* (2010-06-30 22:23)

    A Bronek mówił, że dają jeszcze raz tyle co dawał Jarek.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter