Już nikt nie będzie zazdrościć nauczycielom dwóch miesięcy wakacji i długich ferii zimowych. „Szkoła podstawowa będzie miała obowiązek w okresie wakacji i ferii zimowych zapewnić opiekę dzieciom z klas I – III, jeśli rodzice wyrażą takie życzenie” – mówi projekt rozporządzenia przygotowany przez MEN.
Publikacja: 30 czerwca 2010, 03:00 Aktualizacja: 30 czerwca 2010, 12:19
272
Akt prawny jest w fazie konsultacji. Resort chce, by wszedł w życie już od 1 września.
Pomysł ten, wychodzący naprzeciw zapracowanym rodzicom, wywołał gniew i frustrację w środowisku nauczycieli i samorządowców. Ci ostatni złoszczą się, że na gminy spada kolejne obciążenie finansowe. Nauczyciele – że podstępnie odbiera się im wakacje, które gwarantuje Karta nauczyciela. Protesty przeciw takim zapisom zapowiadają związki nauczycielskie.
– Karta gwarantuje nauczycielowi urlop i w trakcie zimowych ferii, i w trakcie wakacji – mówi Ryszard Proksa, szef sekcji krajowej oświaty i wychowania NSZZ „Solidarność”, który obawia się, że pedagodzy będą teraz zmuszani do pracy w wakacje nawet wbrew swej woli.
W podobnym tonie wypowiada się Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, choć on zwraca uwagę na inny aspekt problemu: kto ma za to zapłacić? – To kolejna radosna idea rządu, który ingeruje w lokalną politykę edukacyjną, nakłada na samorząd dodatkowe obowiązki, nie dając grosza na ich realizację.
Do tej pory wakacyjną opiekę nad dziećmi organizowały tylko te gminy, które chciały i które miały na nią środki. Teraz ma to być obowiązek każdej szkoły.
– Nauczyciele nie dość, że będą zmuszani do pracy, to jeszcze z braku środków w gminnej kasie za śmieszne pieniądze lub darmo – przewiduje szef ZNP. – Mało który nauczyciel stażysta czy kontraktowy odmówi dyrektorowi szkoły, jeżeli ten każe mu się stawić w pracy. A każe, bo zmusi go do tego wójt czy burmistrz.
Nauczyciel według prawa może odmówić dodatkowej pracy w wakacje. Chyba że ma ona związek z zakończeniem i rozpoczęciem roku szkolnego lub przygotowaniem planu nauczania. Tak jest dziś, ale pedagodzy obawiają się już, że propozycja MEN to dopiero początek radykalnych zmian w Karcie nauczyciela, a docelowo jej likwidacji, nad czym od trzech miesięcy pracuje resort Katarzyny Hall. Wtedy padłby jeden z ostatnich bastionów PRL-owskich przywilejów zawodowych.
W ostatni piątek na stronach MEN pojawiło się kilka projektów nowych rozporządzeń zmieniających pracę szkół. Jedno z nich mocno ingeruje w nauczycielskie urlopy.
Na nauczycielskich portalach zawrzało. – „Co z urlopem nauczyciela” – pyta na forum Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty Paula7. Zastanawia się, czy nie jest to pierwszy krok do likwidacji nauczycielskich wakacji, a potem reszty przywilejów. – Kto wie, jak to się dalej potoczy, przecież wszyscy nam tego zazdroszczą – dodaje.
Związkowcy chcą audytu
Od marca w MEN trwają prace nad zmianami w Karcie nauczyciela. Powstał Krajowy Zespół ds. Statusu Zawodowego Nauczycieli. Związkowcy, którzy są w tym zespole, uważają, że sa jedynie listkiem figowym, bo ministerstwo i tak robi, co chce.
1: ewa z IP: 145.237.82.* (2010-06-30 07:26)
I bardzo dobrze , chceiliby brac za darmo pieniądze a tak niech odpracowywuja !
2: mmm z IP: 83.19.145.* (2010-06-30 07:28)
jakie dodatkowe wynagrodzenie-smiech na sali. Przeciez oni dostaja wynagrodzenie za dwa miesiace latem i ile dni wolnego w ciagu roku. zenada...
3: Polka z IP: 79.189.251.* (2010-06-30 07:37)
śmieszne żądania nauczycieli - przecież każdy z nas chciałby pracować 18 h tygodniowo nawet przez cały rok i miec jeszcze wakacje, feria, przerwy świąteczne... za dobrze było i sie skończy. Średnia sprawiedliwość jeśli ja muszę zapier... do pracy w lipcu i sierpniu a oni już 25 czerwca pakują walizeczki i zmykaja choćby pod gruszę
4: aka z IP: 87.206.222.* (2010-06-30 07:38)
jestem za , teraz sa inne czasy praca od rana do wieczora i najlepiej to z niej nie wychodzic, urlop ma tylko 26 dni i nie wystarczy na wszyskie wolne w ciągu roku szkolnego (a jeszcze inne sprawy do zaltawienia, lekarze, itp.), babcie i dziadki albo pracują albo z jakis z powodów nie moga sie opiekowac.
a teraz poziom nauki wiemy jaki jest, nauczyciele (nie obrazając wszyskich) nie sa przypisani tylko do jednej szkoły, a co ze studentami pedagogiki i innych kierunków. rozumiem ze głownie i przed wszystkim chodzi tu o pieniądze, bo gdyby one były to same szkoły składałyby rodzicom propozycje.
nasz syn jest po pierwszej klasie (poszedl rok wczesniej), na feriach z mezem po połowie siedzielismy w domu, teraz tez siedze z nim w domu a od jutra idzie na dyzur wakacyjny do grupy zerowkowej w przedszkolu i tak bedziemy sie bujac do urlopu w sierpniu, a potem trzeba przyspieszyc nauke zostawania samemu w domu (tylko nie piszcie mi tu o traumie dziecka z tego powodu)
5: vz z IP: 78.88.89.* (2010-06-30 07:39)
Za darmo? Ja dziękuję Bogu, że nie jestem nauczycielem.
Choćby mi dawali 10000 miesięcznie i 2 godziny pracy dziennie, to bym się nie zgodził...
Obecnie nie ma gorszego zawodu w tym kraju.
6: vd z IP: 83.18.229.* (2010-06-30 07:42)
jakie koszty? Za pracę w wakacje dostaną wynagrodzenie.o co chodzi z tymi kosztami? popieram pomysł i trzymam kciuki za jego wejście w zycie
7: janm z IP: 78.88.89.* (2010-06-30 07:45)
Polka: mów za siebie - ja nie chciałbym pracować 18h tygodniowo i mieć wakacje, ferie i przerwy świąteczne.
Chyba, że zaoferowaliby mi takie warunki w mojej pracy - wtedy bym chciał.
Ale jako nauczyciel - NIGDY W ŻYCIU. Jeszcze mi życie miłe :)
Choćbyś miała pracować 10h tygodniowo jako nauczyciel i oferowali Ci 10000PLN miesięcznie, to zapewniam Cię, że nie wytrzymałabyś nawet tego jednego tygodnia...
Tu nie ma czego zazdrościć, ja się cieszę, że tyram cały rok po 40 i więcej godzin tygodniowo.
8: obiektyw z IP: 83.14.84.* (2010-06-30 07:45)
Widać, że nie macie bladego pojęcia o pracy nauczyciela. Skoro to taki miód, to dlaczego nie zatrudnicie się w szkole? Właśnie kończę pracę w szkole średniej i naprawdę nikomu nie zazdroszczę. Policzcie dokładnie te "całe miesiące wolnego". A skoro tak bardzo przeszkadza ludziom pensum nauczycielskie (w ogóle poczytajcie co to jest pensum) to dlaczego nikomu nie przeszkadza pensum w liczbie 8g tygodniowo nauczycieli akademickich? Żenada Szanowni Państwo, żenada.
9: AD z IP: 79.189.83.* (2010-06-30 07:55)
I bardzo dobrze niech cos zrobią dla społeczenstwa zamiast tylko krzyczeć na wiecach o podwyżki - na litość boską która grupa zawodowa ma takie urlopy i jeszcze narzekają- zapraszam do mojej pracy jakby tak troszkę pozapiern... to docenili by swoją robote i szybciutko przyszliby do pracy w wakacje.
10: ewuska z IP: 89.191.131.* (2010-06-30 07:56)
Wiwat, nareszcie Pani Hall konkretyzuje konieczne przecież zmiany. Wiwat, bo ręce opadają jeśli popatrzeć jak pracuje szkoła - niskie pensum godzinowe, oprócz płatnych wakacji i ferii co rusz przerwy świąteczne wydłużone do granic rozsądku a już na pewno poza czas trwania tych świąt, dni nauczyciela, rekolekcje i inne cuda. Nie dziwię się, że jakość nauczania spada - no bo uczyć można tylko w przerwach pomiędzy wolnymi dniami. Mam wrażenie, że często poprzez uprzywilejowanie grup zawodowych trafiają do nich ludzie nie z powołania, tylko liczący na skorzystanie z uprawnień z nim związanych.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.