Jeszcze w tym tygodniu Senat rozpatrzy ustawę o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem powodzi z maja i czerwca 2010 r. Przewiduje ona, że jeśli z powodu powodzi pracownicy nie stawią się w pracy, firma będzie musiała usprawiedliwić ich nieobecność. Za ten okres pracownicy będą mieć prawo do części minimalnego wynagrodzenia, którą będą wypłacać pracodawcy. Wypłata będzie przysługiwać za nie więcej niż 10 dni roboczych wynikających z rozkładu pracy pracownika. Jeśli po powodzi pracodawca skieruje pracownika do usuwania jej skutków na terenie zakładu pracy, to osoba taka będzie otrzymywać wynagrodzenie takie same jak w czasie urlopu.

Preferencyjne pożyczki

W razie braku środków na wypłatę wspomnianych świadczeń firma będzie mogła ubiegać się o nieoprocentowaną pożyczkę na ten cel z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP). Pracodawca uzyska ją także wtedy, gdy będzie musiał zapłacić pensje pracownikom za czas niewykonywania pracy, jeśli byli oni gotowi do jej świadczenia, ale z przyczyn dotyczących pracodawcy (które zostały bezpośrednio spowodowane powodzią) nie mogli jej wykonywać. Wniosek w tej sprawie trzeba będzie złożyć do kierownika Biura Terenowego FGŚP. Jego wzór określi rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej.

– Ważne, aby przepisy te nie były zbyt skomplikowane. W sytuacji klęski żywiołowej pracodawcy mogą mieć bowiem problem np. z zebraniem odpowiedniej dokumentacji – mówi Marcin Raczek z firmy Dobrzański Raczek – Doradztwo Personalne i Kadrowe.

Ze środków Funduszu Pracy (FP) starosta może zwrócić firmie zniszczonej w wyniku powodzi koszty utrzymania miejsc pracy przez 12 miesięcy. W takiej sytuacji pracodawca otrzyma zwrot wydatków poniesionych na wynagrodzenia, nagrody oraz składki na ubezpieczenia społeczne pracowników. Kwota ta jest jednak ograniczona do dwukrotności minimalnego wynagrodzenia (2634 zł). Dodatkowo pracodawca w tym czasie nie może zmniejszyć zatrudnienia.

Odroczenie płatności składek

Firmy, które ucierpiały w czasie powodzi, będą miały także możliwość późniejszego opłacania składek do ZUS. Aby skorzystać z takiej możliwości, trzeba złożyć wniosek do zakładu. Wystarczy, że przedsiębiorca potwierdzi w nim, że został poszkodowany przez powódź. Nie będzie musiał jednocześnie dołączać dowodów, że tak faktycznie było. Dzięki temu firmy nie zapłacą karnych odsetek za kwiecień – czerwiec, kiedy dotknęły ich skutki powodzi. ZUS nie będzie też prowadził wobec tych firm postępowania egzekucyjnego. Jeśli firmy nie złożą wniosku, odsetki za zwłokę będą naliczane od 1 października.

W czasie powodzi wiele osób straciło dokumenty niezbędne do ustalenia świadczenia z tytułu ubezpieczeń społecznych oraz zaopatrzenia emerytalnego. W takiej sytuacji ZUS oraz zakłady emerytalne będą przyjmować wszystkie posiadane dokumenty oraz zeznania świadków potwierdzających fakt ubezpieczenia.

Pomoc też dla bezrobotnych

Na pomoc państwa mogą także liczyć bezrobotni. Jeśli korzystali z pożyczki na szkolenie przyznanej na podstawie ustawy o promocji zatrudnienia, może ona zostać umorzona w całości lub w części wraz z odsetkami. Takie rozwiązanie jest możliwe wówczas, kiedy poszkodowany bezrobotny nie mógł go ukończyć w terminie od 1 maja 2010 r. do 31 lipca 2010 r. lub gdy instytucja szkoleniowa nie działała z powodu powodzi. Bezrobotni mogą także występować o umorzenie refundacji na podjęcie działalności jeśli miejsca pracy uległy zniszczeniu na skutek powodzi. W takim przypadku zainteresowany musi złożyć wniosek do starosty do końca tego roku.

Z nowych przepisów skorzystają też niepełnosprawni. Ich pracodawcy uzyskają prawo do ubiegania się o pomoc finansową na utrzymanie miejsc pracy zagrożonych wskutek powodzi. Wypłaci ją Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Sami niepełnosprawni będą mogły starać się o pomoc w zakupie sprzętu rehabilitacyjnego utraconego lub zniszczonego w czasie powodzi.