Zanim reforma ochrony zdrowia ruszy w całym kraju, Ewa Kopacz, minister zdrowia, przetestuje ją w jednym wybranym województwie.
Publikacja: 25 czerwca 2010, 03:00 Aktualizacja: 25 czerwca 2010, 13:57
– Chcemy, żeby program pilotażowy wystartował jeszcze w tym roku. Dzięki niemu chcielibyśmy zweryfikować w praktyce rozwiązania, które znajdą się w naszym pakiecie ustaw – mówi Piotr Olechno, rzecznik resortu zdrowia.
Chodzi o to, żeby pilotaż nie skupiał się tylko na jednej zmianie. Ma sprawdzić, jak szpitale liczą koszty, a także przetestować zmieniony system szpitalnych kolejek. Niewykluczone również, że sprawdzone byłyby działania kilku funduszy zdrowia w miejsce NFZ.
W wybranym województwie (wciąż nie wiadomo, w którym) jego mieszkańcy mogliby wybrać jeden fundusz i się w nim ubezpieczyć. Tam trafiałyby pieniądze z obowiązkowej składki zdrowotnej. Niewykluczone jest przyjęcie takiego modelu, w którym składka zostałaby podzielona. To oznacza, że jej część trafiałaby do systemu obowiązkowego, a z pozostałej ubezpieczony kupowałby dodatkowe usługi niekoniecznie w tym samym funduszu (np. te usługi dentystyczne, które nie są gwarantowane).
– Kilku płatników zawsze wprowadza konkurencję. Walczą oni wtedy o pacjenta. Takie rozwiązanie funkcjonuje np. w Holandii – uważa Dorota Fal, ekspert Polskiej Izby Ubezpieczeń.
Konkurencja wymusza też na szpitalach poprawę jakości usług. Czują presję funduszy, które chcąc przyciągnąć do siebie jak największą liczbę ubezpieczonych, wybiorą placówki oferujące najlepsze warunki (zarówno jakościowe, jak i cenowe).
Sam pomysł pilotażu wydaje się ryzykowny. Eksperci uważają, że w ramach takiego programu należałoby raczej sprawdzić zmiany własnościowe w szpitalach.
Aby pilotaż był wiarygodny, musi trwać co najmniej rok. A to oznacza, że reforma ochrony zdrowia w całym kraju mogłaby ruszyć od 2012 roku.
– Jego przeprowadzenie ma zalety i wady. Nie wymaga zmian ustawowych, a sprawdza działanie konkretnych rozwiązań w praktyce. To może być ważny argument w późniejszej dyskusji o reformie – tłumaczy Dorota Fal.
ds
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: _autor z IP: 78.8.61.* (2010-06-25 05:57)
Chcą testować ale nie wiedzą co i jak. Bajka pod wybory, żeby pokazać że się coś zrobiło. A do specjalisty w popularnej przypadłości na grudzień już nie ma miejsc. Ludzieeeee ! Gdzie są normalni ludzie ? Bo nie w ministerstwie zdrowia.
2: Realista z IP: 79.186.92.* (2010-06-25 07:19)
Należy zmniejszyć podatek na służbę zdrowia a zwiększyć wydatki na służbę zdrowia.
Kiedy kwota budżetowa będzie wystarczająca dla służby zdrowia.
Czy jest kraj np Niemcy czy Norwegia gdzie jest wystarczająco pieniędzy na służbę zdrowia.
Czy nie należy zwiększać wydatków budżetowych na służbę zdrowia, oświatę, naukę, emerytury, wojsko itd
Czy w Grecy i Węgrzy wybierali polityków św Mikołajów którzy obiecywali i dawali , a teraz nie ma kto oddać.
3: Wszystkiemu są winne bobry. z IP: 79.191.225.* (2010-06-25 07:23)
Testy juą są ! - NFZ wyposaża szpitale w belgijskie zestawy do eutanazji
"Od drugiego półrocza bieżącego roku niektóre polskie placówki zdrowia zostaną wyposażone w specjalistyczne zestawy do eutanazji. Mimo że belgijski producent gwarantuje stuprocentową skuteczność działania, śmiercionośny zakup został już przetestowany na pacjentach jednego z polskich szpitali.
„Na sto zastosowań, dziewięćdziesiąt dziewięć zadziałało natychmiast”, z zadowoleniem stwierdził ordynator Wrocławskiego Szpitala Wojewódzkiego.
-„Tylko w jednym przypadku trzeba było pacjentkę troszkę przydusić poduszką”.
Ze względu na wysokie koszty urządzenia resort zdrowia nie będzie w stanie w pełni zaspokoić potrzeb wszystkich ośrodków zdrowia, szpitali i sanatoriów.
W pozostałych placówkach eutanazja wciąż jeszcze będzie się musiała odbywać tak jak dotychczasowo, poprzez zaniedbanie.
„Zapotrzebowanie jest ogromne”, twierdzi minister zdrowia, Kopacz. .
- „Dlatego będziemy zabiegać o podwyższenie obowiązkowej stawki ubez . tak, by w przyszłym roku każdy pacjent mógł choćby raz nieodpłatnie skorzystać z zestawu do pozbawienia się życia”.
4: Polak z IP: 82.146.247.* (2010-06-25 07:31)
Ten rząd obiecuje co będzie w przyszłości. Rządzą już prawie trzy lata i zmian nie widać. Tylko mamią Polaków - przed wyborami - obiecankami. Wreszcie ta niezdarna ekipa powinna zrezygnować z dalszego rządzenia. Wstyd, że naród ich wybrał.
5: Wiwisekcja z IP: 95.48.163.* (2010-06-25 07:48)
Niech p.minister eksperymentuje sobie w tym województwie, w którym jest jej okręg wyborczy. Skoro to ma być sukces to przecież jej przyda głosów, no nie ?
6: p.minister może być lekarzem rodzinnym z IP: 83.17.85.* (2010-06-25 08:57)
...w woj. branderburgii nad renem !!!
7: ola boga z IP: 83.17.85.* (2010-06-25 09:09)
test ciążowy in vitro
8: bolek z IP: 83.18.87.* (2010-06-25 09:11)
Wiadomo - tak jak każdą inowację w ochronie zdrowia będą wprowadzać na Pomorzu
9: bulba - a im rośnie ? z IP: 79.191.225.* (2010-06-25 12:01)
NIK: sprzęt w polskich szpitalach zagraża pacjentom
praca.gazetaprawna.pl/artykuly/397207,nik_sprzet_w_polskich_szpitalach_zagraza_pacjentom.html
10: Zaciekawiony z IP: 83.27.27.* (2010-06-25 12:01)
Krok w dobrą stronę (tylko czy nie za mały i nie za późno?), trochę współzawodnictwa i konkurencji szpitali może wpłynąć tylko na korzyść pacjenta.
Jestem bardzo ciekaw efektów tego eksperymentu. Oby nie było to tylko pustosłowie przedwyborcze.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.