Pracodawcy nie powinni bagatelizować przepisów dotyczących okresowych szkoleń bhp. Może im za to grozić nawet kara więzienia. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa skazał na cztery miesiące pozbawienia wolności (w zawieszeniu na dwa lata) osobę prowadzącą szkolenie bhp, która niezgodnie z prawdą poświadczyła uczestnictwo w nim niektórych pracowników. Sprawę ujawniła Państwowa Inspekcja Pracy.

Fałszywe zaświadczenia

Podczas kontroli przedsiębiorstwa handlowo-usługowego inspektor pracy z łódzkiego Okręgowego Inspektoratu Pracy wykrył, że w firmie tej nieprawidłowo przeprowadzono szkolenia bhp. Okazało się, że osoba prowadząca 8-godzinne szkolenie okresowe wystawiła zaświadczenie o tym, że odbyła je pracownica, która w tym dniu przebywała na zwolnieniu lekarskim, oraz osoba zatrudniona na pół etatu (choć nie pracowała ona po osiem godzin dziennie).

– Inspektorzy mogą też ustalić takie przypadki w inny sposób. Wystarczy wykazać, że charakter lub miejsce świadczenia pracy uniemożliwiało pracownikowi uczestnictwo w nich we wskazanym dniu – mówi Marek Nościusz, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Służb BHP, członek Rady Ochrony Pracy.

Obecność można sprawdzić

Inspektor może np. sprawdzić, czy dany pracownik w dniu szkolenia nie był w delegacji lub czy w miejscu, w którym odbywało się szkolenie, rzeczywiście przebywali pracownicy (w tym również np. kierowcy, gońcy, służby porządkowe).

W omawianym przypadku sąd skazał osobę prowadzącą szkolenie nie tylko na karę czterech miesięcy pozbawiania wolności w zawieszeniu, zasądził też grzywnę i obarczył ją kosztami procesu.