W ubiegłym roku firmy chciały dać pracę prawie 200 tys. cudzoziemcom ze Wschodu. Ukraińcy pracują głównie w rolnictwie i budownictwie, które omijają Polacy. Eksperci są zwolennikami dalszego otwierania rynku pracy dla osób spoza UE.
Publikacja: 16 czerwca 2010, 03:00 Aktualizacja: 16 czerwca 2010, 09:10
– Sprawdza się uproszczona procedura zatrudniania cudzoziemców ze Wschodu, dlatego chcemy ją przedłużyć, aby obowiązywała także od przyszłego roku – tłumaczy Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.
Dlatego ministerstwo pracuje nad projektem odpowiedniego rozporządzenia, które wejdzie w życie od 1 stycznia 2011 roku. Na jego podstawie firmy i osoby fizyczne wciąż będą mogły zatrudnić Ukraińców, Rosjan, Białorusinów, Mołdawian i Gruzinów na podstawie szybkiej i uproszczonej procedury.
Przedsiębiorca, który chce, aby u niego pracował cudzoziemiec ze Wschodu rejestruje jedynie (bezpłatnie) oświadczenie o zamiarze powierzenia mu pracy w powiatowym urzędzie pracy. Na rejestrację, jeśli nie będzie kolejek w urzędzie, poświęca zaledwie 10 minut. Potem wysyła oświadczenie cudzoziemcowi, na podstawie którego może się on ubiegać o polską wizę pracowniczą.
– Jesienią projekt rozporządzenia będzie konsultowany z innymi resortami i partnerami społecznymi – zapewnia Jolanta Fedak.
Rozporządzenie nie wprowadzi jednak dalszych ułatwień – ani w sposobie zatrudniania cudzoziemców z 5 krajów zza naszej wschodniej granicy, ani nie rozszerzy listy tych państw. Oświadczeń i szybkiej procedury nie będzie więc np. dla obywateli Kazachstanu, Uzbekistanu, Armenii czy Wietnamu.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.