Wójt, burmistrz lub prezydent miasta ma obowiązek zgłoszenia rodzica, który nie płaci alimentów, do jednego z trzech biur informacji gospodarczej (BIG), jeżeli jego zaległości alimentacyjne przekraczają sześć miesięcy. Od wczoraj mogą to robić kolejne podmioty.

Zasady związane z umieszczaniem dłużnika w BIG zmienił art. 60 nowej ustawy z 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych (Dz.U. nr 81, poz. 530). Precyzuje on, że gmina podaje zaległości dłużnika z tytułu niepłaconych alimentów zarówno tych dotyczących Funduszu Alimentacyjnego (FA), jak i zaliczki alimentacyjnej (ta obowiązywała do października 2008 roku). Ponadto gmina będzie miała obowiązek powiadomienia niesolidnego rodzica o tym, że zostanie on umieszczony na liście dłużników. Będzie to robił pracownik socjalny po tym, jak przeprowadzi wywiad alimentacyjny ustalający jego sytuację dochodową.

– Ustawa nie precyzuje, czy wystarczy ustne powiadomienie, czy trzeba będzie też wysłać dłużnikowi oddzielne pismo – mówi Eliza Dygas, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS) w Płocku.

Znowelizowana ustawa przewiduje, że wójt, burmistrz lub prezydent miasta będzie mógł upoważnić ośrodek pomocy społecznej do prowadzenia całości postępowania wobec dłużnika alimentacyjnego. Obecnie placówki te mogą jedynie realizować działania związane z ustalaniem prawa i wypłatą świadczeń z FA oraz przeprowadzać wywiad alimentacyjny u dłużnika.

– Taka zmiana pozwala obniżyć koszty postępowania administracyjnego, nie będzie też potrzebne prowadzenie podwójnej dokumentacji – tłumaczy Magdalena Rak-Właszczyk, zastępca kierownika MOPS w Kraśniku.

Zgodnie z nową ustawą prawo do umieszczania dłużnika alimentacyjnego w BIG będzie miał też sam rodzic, który nie otrzymuje alimentów na dziecko. Obecnie może to robić tylko gmina, w sytuacji gdy wypłaca świadczenie z FA, a to jest uzależnione od tego, czy dochód rodziny nie przekracza 725 zł w przeliczeniu na jej członka.

Andrzej Kulik, rzecznik prasowy Krajowego Rejestru Długów uważa, że rozszerzenie kręgu podmiotów, które mogą wpisywać niesolidnych rodziców na czarne listy dłużników, spowoduje, że chętniej spłacą oni swoje długi.

Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że zaległości umieszczonych na tej liście ponad 97,3 tys. niesolidnych rodziców przekraczają 2,12 mld zł.

Poza tym z ogólnopolskich rejestrów dłużników korzystają m.in. banki, operatorzy telefonii komórkowej. Osoba, która znajdzie się na takiej liście, ma problem z uzyskaniem kredytu lub kupnem sprzętu na raty.