Obok becikowego oraz dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka (oba świadczenia 1 tys. zł), rodzice mogą ubiegać się o dodatkowe świadczenie wypłacane przez gminę (tzw. gminne becikowe). O jego przyznawaniu decyduje Rada Gminy w uchwale, która określa wysokość świadczenia oraz warunki jego uzyskania. Wypłata tego becikowego jest finansowana ze środków własnych gminy.

Gminne becikowe w wysokości 1 tys. zł jest wypłacane m.in. w podwarszawskim Józefowie. Tegoroczna uchwała miejscowych radnych, która rozszerza krąg uprawnionych do uzyskania tego wsparcia o opiekunów prawnych dziecka, określa, że warunkiem jej przyznania jest zameldowanie na terenie gminy.

– Taki wymóg pozwala weryfikować, czy rodzina rzeczywiście mieszka w gminie i zapobiega wypłacie tego świadczenia osobom nieuprawnionym – tłumaczy Marianna Rutkowska, kierownik działu świadczeń rodzinnych Urzędu Miasta w Józefowie.

Jednak ze względu na ten zapis uchwałę uchylił wojewoda mazowiecki. Jego zdaniem ustawa z 28 listopada 2003 roku o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992 z późn. zm.) wymaga od osób ubiegających się o wsparcie zamieszkania, a nie zameldowania na terenie gminy.

Wojewoda podkreślił też, że samo zameldowanie jest czynnością techniczną, a kodeks cywilny też posługuje się pojęciem zamieszkania.

Wymóg zameldowania i zamieszkania co najmniej przez 6 miesięcy przed złożeniem wniosku o uzyskanie becikowego od gminy obowiązuje też w Koninie. Uchwała Rady Miasta w tej sprawie nie była do tej pory kwestionowana przez organy nadzorcze.

– Radni chcieli w ten sposób uprzywilejować rodziców, którzy mają meldunek i płacą podatki na terenie gminy – mówi Małgorzata Rychlińska z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Koninie.

Podobnie jest w Bydgoszczy. Tam 1 tys. dodatkowego becikowego może otrzymać rodzina, której dochody nie przekraczają 1008 zł na osobę. Ponadto musi być zameldowana w Bydgoszczy i zamieszkiwać tam co najmniej rok przed urodzeniem dziecka.

Część samorządów, która wypłaca gminne becikowe, zdecydowała się przyznawać swoje świadczenia, uwzględniając sam fakt zamieszkania na terenie gminy. Tak jest m.in. w Głogowie, Świdniku i Legnicy.

– Wymagamy oświadczenia o zamieszkiwaniu, sprawdzamy też, czy rodzina nie skorzystała z tego świadczenia w gminie zameldowania, o ile wypłaca ona własne becikowe – tłumaczy Zyta Lorenc, wicedyrektor MOPS w Legnicy.