Jeżeli proponowane przez Państwową Inspekcję Pracy zmiany wejdą w życie, pracownicy uzyskają możliwość kumulowania urlopów wypoczynkowych i korzystania z długich wakacji raz na dwa lata (nawet dwumiesięcznych, jeśli zaoszczędzą urlop z poprzedniego roku).
Publikacja: 2 czerwca 2010, 03:00 Aktualizacja: 2 czerwca 2010, 16:43
Wszystko wskazuje na to, że partnerzy społeczni porozumieją się w komisji trójstronnej w sprawie zmiany zasad udzielania zaległych urlopów wypoczynkowych. Wtedy pracownicy będą mogli je wykorzystywać w lecie następnego roku. Dzięki temu zyskają możliwość skorzystania z przedłużonego urlopu wypoczynkowego w okresie wakacyjnym. Obecnie powinni wykorzystywać zaległy urlop w I kwartale następnego roku, a więc w okresie mało atrakcyjnym na wypoczynek.
– Na pewno możemy prowadzić rozmowy z pracodawcami w tej sprawie. Sądzę, że porozumienie jest możliwe – mówi Janusz Łaznowski z NSZZ „Solidarność”.
Zmiany mogłyby być korzystne zarówno dla pracowników, jak i pracodawców. Ci pierwsi uzyskaliby możliwość kumulowania urlopów wypoczynkowych i korzystania z długich wakacji raz na dwa lata (nawet dwumiesięcznych, jeśli zaoszczędzą urlop z poprzedniego roku). Z kolei pracodawcy mieliby więcej czasu na udzielenie pracownikom zaległego wolnego. Teraz mają na to tylko trzy pierwsze miesiące następnego roku. Jeśli pracownik nie chce skorzystać z zaległego urlopu w tym terminie, firma ma problem z jego udzieleniem.
– Termin jego wykorzystania trzeba bowiem uzgodnić z pracownikiem, a nie ustalić w porozumieniu z nim, tak jak w przypadku urlopu wypoczynkowego udzielanego w roku kalendarzowym, za który przysługuje – mówi Bartłomiej Raczkowski, adwokat z Bartłomiej Raczkowski Kancelaria Prawa Pracy.
Zatem jeśli pracownik nie zgodzi się na skorzystanie z zaległego urlopu np. w lutym, to pracodawca nie może samodzielnie udzielić mu dni wolnych w tym terminie. Z drugiej strony firmie grozi grzywna za nieudzielanie zaległego urlopu do końca marca następnego roku. Pracodawca jest w patowej sytuacji.
– Dlatego powinny się też zmienić przepisy dotyczące udzielania takiego urlopu. Termin jego udzielenia powinien być ustalany przez pracodawcę w porozumieniu z pracownikiem, a nie uzależniony od jego zgody – uważa Bartłomiej Raczkowski.
Państwowa Inspekcja Pracy zaproponowała też inne propozycje zmian dotyczące urlopów. Przewidują one, że pracownik miałby zgłaszać pracodawcy chęć skorzystania z tzw. urlopu na żądanie najpóźniej w dniu, który chce mieć wolny, ale jeszcze przed rozpoczęciem godzin pracy. Ułatwiłoby to firmom organizację pracy i utrudniałoby pracownikom korzystanie z urlopów na żądanie w celu zaszkodzenia pracodawcy.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: iwa z IP: 87.204.217.* (2010-06-02 07:40)
Czy jakiś przedsiebiorca wyobraża sobie dwumiesieczne wakacje pracowników,a kto w tym czasie będzie wykonywał pracę?
2: stin z IP: 62.233.240.* (2010-06-02 07:45)
Przecież teraz też powinno się zgłaszać urlop na żądanie przed rozpoczęciem dnia pracy por. wyr. SN z 15.11.2006 r., I PK 128/06, OSNP 2007, Nr 23-24, poz. 346.
3: co za zakłamany Kraj POlitycznych Oszustów ... z IP: 84.234.1.* (2010-06-02 09:00)
co mówi KP--"Art. 1672. Pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego
wskazanym nie więcej niż 4 dni urlopu w każdym roku kalendarzowym. Pracownik zgłasza żądanie
udzielenia urlopu najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu."
mowa jest tu od dniu a dzień pracy liczy się wg ustalonych zasad . Nie ma więc tu mowy "przed dniówką" -"przed rozpoczęciem czasu pracy " - dzień pracy kończy się licząc 24h od godziny rozpoczęcia pracy ! i tego wykształceni sędziowie RP nie wiedzą ,nie wiedzą też POsłowie ?
4: stin z IP: 62.233.240.* (2010-06-02 09:52)
dzień pracy liczy się od godziny rozpoczęcia pracy więc zgłoszenie powinno nastąpić przed "dniówką".
5: tutka z IP: 83.68.88.* (2010-06-02 10:35)
no pewnie...pracownik sobie wymysli zaległy urlop plus ten który juz mu za bierzacy rok przysługuje i pojedzie do pracy za granice...extra to sobie wymysliliscie...pomyslcie jeszcze o tym, ze pracodawca zatrudniający jedną osobę i mający małe dziecko musi za tego pracownika zapieprzac, zeby zaplacic mu zus i pensje! sorka...ale chyba to sie nie kalkuluje...
6: olenka z IP: 83.18.210.* (2010-06-02 12:39)
TUTKA... czego się tak "buldoczysz", przecież urlpo wypoczynkowy udziela się w uzgodnieniu !!!, tylko te cztery dni są na żądanie i nie można ich odmówic, ale cieakawe jak to ma być przed "dniówką" jak w zakładzie wszyscy zaczynają od rano? widzę, że sznowna komisja tylko fragmenty naszego rynku widzi, gratuluje takiego rozumu, to własnie niszczy gospodarkę w Polsce !
7: stin z IP: 62.233.240.* (2010-06-02 14:00)
@ olenka oczywiście, że można odmówić urlopu na żądanie! A "przed dniówką" można powiadomić swojego przełożonego używając telefonu komórkowego.
8: tutka z IP: 83.68.88.* (2010-06-02 14:27)
olenka...to nie masz nr tel. do szefa?...do pracy przychodzisz na styk? nie wyobrażam sobie, żeby moj pracownik wpadal z jezykiem na brodzie w ostatniej minucie...przynajmniej 15 minut wczesniej...zeby sie przygotowac do pracy...a Ty?od progu jestes gotowa do pracy?
i żeby bylo jasne to ja sie nie "buldocze"...cokolwiek to znaczy...po prostu nie kalkuluje mi sie zatrudniac kogos za kogo musze pracowac dwa miesiace i tyle...koszty utrzymania pracownika sa po prostu za duze...
9: Samson III z IP: 77.65.37.* (2010-06-02 16:03)
Panie tutka,jeżeli wprowadzą ten przepis to jest broń obosieczna.Bo pracodawca, jak Pan może wziąć tymczasowego lub na zastępstwo(tak jak obecnie w urzędach)i jak to się mówi "poczuć różnicę" i w stosunku jakości pracy takiego pracownika i opłacalności finansowej dla siebie(a może by tak na stałe, jeżeli to się sprawdza:))A pracownik biorący taki długi urlop, jeżeli ma wyobraźnię doskonale o tym wie i skalkuluje, czy np.opłaca mu się w tym czasie dorabiać na "saksach" i ryzykować utratą pracy, czy też lepiej nie brać tak długiego urlopu.
Chyba to proste i logiczne.I w dodatku jakby liberalne ( w dobrym znaczeniu) :)))))
10: Ewa z IP: 82.210.145.* (2010-06-02 18:35)
Ciekawa jestem, kto będzie pracował, jeśli wszyscy pracownicy pójdą na dwumiesięczny urlop w wakacje. Znowu kolejna głupota i jednostronne spojrzenie na sprawę.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.