zaloguj się do e-DGP
statystyki

Urzędy nie zwalniają złych urzędników

skomentuj

Dyrektorzy generalni nie chcą redukować zatrudnienia, mimo że mają już takie możliwości. Urzędy obawiają się, że będą musiały płacić odszkodowania za nieuzasadnione zwolnienia. Brak zwolnień słabszych pracowników powoduje, że urzędy mają kłopot ze specjalistami.

Dyrektorzy generalni strach przed redukcją kadr tłumaczą małą samodzielnością w sprawach decyzji kadrowych. Ostatecznie decydują o tym ich szefowie, czyli np. minister.

– Wszystkie tworzone stanowiska są konsultowane z ministrem – mówi Jacek Olbrycht, dyrektor generalny Ministerstwa Obrony Narodowej.

Dodaje, że przeprowadzenie zwolnień jest też utrudnione, m.in. ze względu na sposób oceny pracy urzędników. Nie dość, że ocena pracy odbywa się raz na dwa lata, to nawet otrzymanie negatywnej nie oznacza automatycznego zwolnienia. Dopiero w kolejnym roku, jeśli się zapracuje na drugą negatywną ocenę, można pożegnać się z pracą.

Dyrektorzy wskazują, że można wprawdzie wypowiedzieć pracownikowi umowę, ale tę trzeba bardzo dobrze uzasadnić, aby nie zapłacić odszkodowania za nieuzasadnione zwolnienie.

– W przypadku gdy zwolniony pracownik zwróciłby się do sądu pracy, a ten nakazałby urzędowi wypłacenie odszkodowania, dyrektor znalazłby się w trudnej sytuacji – mówi Bogumiła Stanecka, dyrektor generalny Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Podkreśla, że wtedy jego bezpośredni przełożony mógłby go zwolnić za narażenie urzędu na nieuzasadnione wydatki. Dodatkową przeszkodą, na jaką wskazują urzędy, są koszty związane z wypłacaniem odpraw.

Komentarze: 8

  • 1: n z IP: 213.25.175.* (2010-05-31 03:26)

    Urzedy same decyduja co robic maja z pracownikami.

  • 2: tak z IP: 77.253.70.* (2010-05-31 06:28)

    A dlaczego nie mówi się , że na najwyższych stołkach są najbardziej niekompetentni w urzędach dot: również dyrektorów , naczelników,
    Za KOMUNY JAK BYŁO TAK BYŁO ALE KADRA
    DYREKTORSKO - KIEROWNICZA WERYFIKOWANA BYŁA CO 4 LATA.
    I jak się nie sprawdził taki dyrektorek lub naczelnik i inny kierownik to szedł w odstawkę, a jego miejsce zajmował podwładny pracownik ,
    A dziś co jest.
    W urzędach wojew. pow. gminnych kadra uprzywiliowana jest zatrudniana na stałe .
    Natomiast przez ostatnie 20 lecie taka mają władzę , że traktują urząd i stanowisko jak folwarki i możliwości do nic nierobienia i brania wysokich apanaży opłacanych z budżetu.
    Taką włąśnie opinię o kadrze szczególnie dyrektorskiej i kierowniczej ,można usłyszeć wszędzie , i kto zetknął się z ich pracą to interpretacja jest porównywalna , że obecnie na najwyższych szczeblach w samorządach , w ministerstwach zatrudniani są dożywotnio,maja emerytury a jeszcze pracują,ich jedynym atutem jest lojalność wobec przełożonych , natomiast wobec podwładnych cechuje ich niska kultura.
    To właśnie kadra dyrektorsko-naczelnikowsko - kierownicza powinna być zweryfikowana.
    Dzięki pracownikom niższego szczebla rzekomo tak słabych i nisko opłacanych ,to jeszcze urzędy funkcjonują i tak urzędy działają z dnia na dzień.

    Ci na wysokich stołkach to są do zadań specjalnych (w tym są doskonali ) do przecinania wstęg i uczestniczenia w różnych okolicznościowych imprezach.Ale na Boga nie za takie pieniądze.
    A w pracy najlepiej to im wychodzi łajanie podwładnych i odmownie na nie podpisywanie decyzji.
    My jako klijenci jesteśmy z tego faktu niezadowoleni , ale co mamy robić.
    Czas najwyższy właśnie z weryfikować kadrę kierowniczą i dokonać obsady na innych lepszych niedocenianych przez dyrektorów ze szczebla niższego i przyjmować nowych młode osoby nie z poręczenia .

  • 3: ewa z IP: 145.237.114.* (2010-05-31 07:42)

    za duze uprawnienia otrzymali dyrekttorzy, kiero2nicy, naczelnicy, prezesi !!

  • 4: ewa z IP: 145.237.114.* (2010-05-31 07:42)

    za duze uprawnienia otrzymali dyrekttorzy, kiero2nicy, naczelnicy, prezesi !!

  • 5: kloc z IP: 81.246.57.* (2010-05-31 08:21)

    moze czas zrobic z ta banda nieudacznikow, przy calym szacunku dla dobrych urzednikow

  • 6: Samson III z IP: 77.65.37.* (2010-05-31 11:51)

    Przeszedłem całą gehennę w jednym z UW, postępowania administracyjnego dotyczącego reprywatyzacji, trwającą 8 LAT, z tego 1,5 roku walki o ,w ogóle przyjęcie sprawy do rozpatrzenia, a rok i 3 miesiące czekania ,na orzeczenie TK w sprawie zgodności z Konstytucją jednego z przepisów.Czyli, odliczając, sprawa administracyjna trwała, przeszło 4 LATA.A to tylko maleńki przyczynek, do sposobu jej rozpatrywania.Zgadnijcie Państwo, z czym kojarzy mi się orzeł w koronie, wiszący na ścianie, przy każdorazowej mojej wizycie w urzędzie?
    Róbcie tak dalej, a wszyscy(łącznie ze mną) poniesiemy tego konsekwencje.

  • 7: skarbona z IP: 62.69.207.* (2010-05-31 18:09)

    "Urzędy obawiają się, że będą musiały płacić odszkodowania za nieuzasadnione zwolnienia."
    Haha! Nie zwolnią słabych, bo to z reguły znajomi królika. W każdym urzędzie jest ok. 30% takich co tylko symulują pracę (bez względu na stanowisko choć fakt, że czym wyższy stołek tym ich więcej). Zasuwa się na dole.

  • 8: orinoco z IP: 213.238.92.* (2010-05-31 20:10)

    Obserwuję pewnego swojego znajomego - kilka lat temu został urzędnikiem. Zwykłym, szeregowym urzędnikiem, a jednak zadziwiające, jak bardzo taka praca zmienia charakter człowieka. Nonszalancja, arogancja i pewnego rodzaju poczucie wyższości (nawet w kontaktach prywatnych) to cechy, które teraz aż biją w oczy od tego człowieka po kilku latach "na urzędzie". Nic dziwnego - kompletny brak odpowiedzialności demoralizuje i pozbawia hamulców.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Pomysł wymiany liczników prądu, na nowe "inteligentne", jest:

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter