Resort edukacji chce, aby samorządy określały maksymalną liczbę uczniów w oddziałach. Rząd nie zdecydował się jednak na samodzielne jej ustalenie dla wszystkich szkół.
Publikacja: 28 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 24 sierpnia 2010, 15:22
W poszczególnych klasach szkół podstawowych i gimnazjalnych gminy i powiaty będą określać minimalną i maksymalną liczbę uczniów w oddziałach. Takie zmiany wprowadzi projekt rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN) w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół. Trafił on już do konsultacji. Jego wejście w życie, z pewnymi wyjątkami, planowane jest od przyszłego roku szkolnego.
O określenie maksymalnej liczby uczniów w przepełnionych klasach postulował m.in. rzecznik praw dziecka. MEN nie zdecydował się na odgórne ustalenie tej liczby, a jedynie wprowadza taki obowiązek do arkusza organizacyjnego szkoły.
Resort edukacji chce też zmienić termin zatwierdzania przez samorządy arkuszy organizacyjnych szkoły z 30 do 15 maja każdego roku. Arkusze są przygotowywane przez dyrektorów szkół i przekazywane samorządom do zatwierdzenia. Określa się w nich m.in. liczbę nauczycieli oraz harmonogram pracy na przyszły rok szkolny.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: bono z IP: 79.190.57.* (2010-05-28 07:42)
Patrzę do kalendarza i widzę, że dzisiaj jest 29 maja, arkusze są już zatwierdzone a oni chcą od następnego roku szkolnego wprowadzać zmiany. Podobnie jest z projektem rozporządzenia o świadectwach,część zapisów ma podobno wejść jeszcze przed wakacjami. Ale przecież MEN nie wie, kiedy jest koniec a kiedy początek roku szkolnego, oni maja kalendarz wyborczy
2: n z IP: 213.25.175.* (2010-05-28 07:47)
Moze zajecia w klasach powinny odbywac sie na zmiany. To rozladowalo by przepelnienie w klasach i szkolach. Nauka w trybie zmianowym - przepelnione sa podobno szkoly.
3: abc z IP: 83.3.110.* (2010-05-28 08:44)
Unikają odpowiedzialności i wprowadzają kolejny spór na linii gmina-szkoła
4: JW - Legnica z IP: 93.105.84.* (2010-05-28 09:37)
Subwencja oświatowa ma się nijak do rzeczywistych kosztów kształcenia. Praktycznie nie ma gminy czy powiatu, która nie dokłada na oświatę własnych środków. Nieraz stanowi to poważne obciążenia dla budżetów samorządów. W tej sytuacji prawo do decyzji niech ma ten kto płaci. MEN może ustalać liczbę uczniów w klasie, gdy zwiększy znacząco subwencję. Raczej nie ma na to szans, więc ta sprawa niech będzie w gestii samorządu lokalnego. Sieć szkół i liczba oddziałów (wynikająca z liczy uczniów w klasie) to wyłączna sprawa lokalna. Mniej centrali w zarządzaniu oświatą tym lepiej.
5: inka z IP: 94.254.181.* (2010-05-28 10:15)
do n -słabo spała(e)ś,albo tabletki nie działają jeszcze-a poza tym wszystko w porzadku??
6: konkret z IP: 83.30.77.* (2010-05-28 11:05)
Wójt rozmawia z dyrektorem:
"aby obniżyć koszty kształcenia połączymy klasy 3a,b i c a lekcje będą się obywać na sali gimnastycznej. Zwolni się dwóch nauczycieli i znów mamy oszczędności, dyrektorze." Oto wizja pomysłu MEN
7: Ted z IP: 87.206.114.* (2010-05-28 11:06)
Pamiętam,że jak "Solidarność" walczyla strajkami o wladzę,to obiecywala,że klasy będą liczyly do 20 osób.Tej obiecanki nigdy nie spelnila!
8: july04 z IP: 213.73.31.* (2010-05-28 12:56)
wg wielu badań liczba osób w klasie nie wpływa na wyniki nauczania (np. badania PISA to stwierdzają) ale zagrożenie jest takie, że ze względu na oszczędności gminy potworzą klasy 40 50 osobowe (takie są na pewnym etapie nauczania w Izraelu) z jednym nauczycielem (w Izraelu w jednej klasie 40 50 osobowej jest 3 4 nauczycieli).
9: Klasy 33-36 osobowe, a w nich w imię integracji.. z IP: 193.24.201.* (2010-05-28 12:58)
dzieci i młodzież z upośledzeniem umysłowym, aby było taniej (szkoły specjalne są za drogie!). Ciekawa wizja szkoły w MEN.I humanitarna.Po co inwestować w młodzież z upośledzeniem umysłowym ? Jakie dla MEN ma znaczenie,że ta młodzież zginie w przeładowanych szkołach , nie nabędzie żadnych umiejętności? MEN przykryje to hasełkiem "integracja". Jakie znaczenie dla MEN może mieć fakt,że za jakiś czas,w imię oszczędności,zaczniemy uczyć w klasach 40 osobowych,przecież to i tak daleko do klas 50 osobowych np. w Afryce...
10: july04 z IP: 213.73.31.* (2010-05-28 13:02)
do 4. organizowanie nauczania to zadanie własne gminy i powiatu a cześć oświatowa subwencji ogólnej- no cóż nikt jej nie przyznaje gminą wg. własnego "widzi mi się" pieniądze dzielone są wg. dość skomplikowanego ale w pełni matematycznego jednak algorytmu. Jeżeli gminy i powiaty mają niskie wpływy z tytułu podatku PI I CIT, to już wina wójtów i radnych ze nie udało im się podczas kadencji rozwinąć danej gminy i powiatu. (mówię tak na przykładzie miasta Olsztyn gdzie mieszkam, a które ponoć traci mieszkańców- kiepskie perspektywy pracy i drożyzna na runky nieruchomości).
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.