■  Okazała się pani najlepsza wśród wielu uczestników konkursu Kadrowy Roku 2007. Czy był to pierwszy konkurs tego typu, w którym pani uczestniczyła, a jeżeli tak, to co panią skłoniło do udziału w tym konkursie?

- To był pierwszy konkurs, w jakim kiedykolwiek brałam udział. Do uczestnictwa w nim namówiła mnie Dorota Dzięcioł - Kadrowa Roku 2006, którą poznałam na forum kadrowym, natomiast osobiście - na Gali 4 grudnia 2007 r. Poprzez uczestnictwo w konkursie chciałam sprawdzić swoją wiedzę, jak również poświęcić czas na zagadnienia, z którymi na co dzień nie miałam do czynienia. Nie sądziłam ani przez chwilę, że mogę się znaleźć wśród wyróżnionych, o laureatach nie wspominając. Wygrana była dla mnie naprawdę wielkim zaskoczeniem.

■  Czy pani zdaniem konkurs jest dobrym sposobem na poszerzanie swojej wiedzy i czy tegoroczne zestawy pytań były trudne?

- Do konkursu zdecydowałam się przystąpić w ostatniej chwili, więc nie analizowałam dokładnie zestawów z poprzednich lat. Pytania w tegorocznym konkursie na pewno nie należały do najłatwiejszych - potwierdzili to również inni uczestnicy konkursu.

Takiego rodzaju konkursy to bardzo dobry pomysł. Zawsze byłam ich zwolennikiem, mimo że nie brałam w nich udziału. Być może ze względu na brak pewności w swoją wiedzę. Ta droga zdobywania wiedzy wymaga przede wszystkim samodyscypliny i wytrwałości. Wymaga głębszego analizowania poszczególnych przypadków, z którymi ze względu na specyfikę firmy nie miało się do czynienia.

■  Pracując w dziale kadr, musi pani nie tylko dbać o przestrzeganie przepisów prawa, ale również doradzać pracownikom. Jakie więc cechy musi mieć idealny kadrowiec i jak powinien wyglądać nowoczesny dział kadr?

- Idealny kadrowiec powinien być przede wszystkim obiektywnym łącznikiem między pracodawcą a pracownikami. Powinien umieć zastosować przepisy odpowiednio do sytuacji, do problemu obu stron.

Natomiast nowoczesny dział kadr, oprócz administrowania sprawami pracowniczymi, powinien mieć znacznie szerszy zakres odpowiedzialności: od tworzenia strategii personalnej, poprzez rekrutację, procesy motywacyjne, aż do monitorowania zwolnień.

■  Jak spędza pani swój wolny czas. Jakie są pani pasje i zainteresowania.

- Może to dziwnie zabrzmi, ale przepisy prawa pracy to moja wielka pasja. Staram się poświęcać każdą wolną chwilę na pisanie artykułów pomocnych osobom raczkującym w sprawach kadrowych, na analizowanie przepisów, na ciągłe zdobywanie wiedzy również z dziedzin, z którymi spotykam się jedynie teoretycznie. Prawo pracy zmienia się bardzo często. Jednak jest to właśnie ta dziedzina, którą chciałabym wciąż poszerzać. Jeszcze wiele przede mną i mam nadzieję, że kiedyś będzie to mniej niż więcej.